Pilne!
Yan (Jan) Malynovskyi - zdjęcie główne

PIEKŁO NOWOTWORU zniszczyło mojemu synkowi dzieciństwo – proszę, pomóż mu!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Yan (Jan) Malynovskyi, 10 lat
Katowice, śląskie
Nowotwór złośliwy mózgu, ślepota jednego oka, zez jawny, głuchota jednostronna
Rozpoczęcie: 21 lipca 2025
Zakończenie: 22 stycznia 2026
4137 zł(4,72%)
Do końca: 14 dniBrakuje 83 581 zł
WesprzyjWsparły 102 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0807818
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0807818 Yan
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Jankowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Yan (Jan) Malynovskyi, 10 lat
Katowice, śląskie
Nowotwór złośliwy mózgu, ślepota jednego oka, zez jawny, głuchota jednostronna
Rozpoczęcie: 21 lipca 2025
Zakończenie: 22 stycznia 2026

Aktualizacje

  • PILNE❗️Jedyna szansa na życie to drogie leczenie za granicą, a ja nie mam pieniędzy! RATUNKU!

    Drodzy, 
    nie mam dobrych wieści. Stan zdrowia mojego dziecka drastycznie się pogarsza, a ja każdego dnia staję przed dylematem, który spędza mi sen z powiek. 

    Janek coraz gorzej chodzi. Syn ma sparaliżowaną całą prawą stronę ciała. Prawa ręka i noga nie pracują tak, jak powinny i... nie rosną. Każdego dnia widzę, jak umiejętności mojego chłopca się cofają. Ból w kończynach jest tak silny, że syn z trudem go znosi. 

    Yan Malynovskyi

    Oko Janka już prawie w ogóle nie funkcjonuje. Mimo to wymaga stałej kontroli – konieczne jest zakrapianie go co 30 minut, żeby nie wyschło. Nie zliczę, ile razy już byliśmy na ostrym dyżurze z ze stanem zapalnym. 

    Wciąż szukamy miejsca, które przyjmie nas na leczenie i pokieruje, co robić dalej. Wstępny plan obejmuje leczenie w Izraelu, ponieważ tylko stamtąd dostaliśmy odpowiedź. To realna szansa na życie mojego syna. Jednak żeby tam pojechać, musimy wcześniej wpłacić określoną kwotę, a my... nie mamy tych pieniędzy. Wszystko jest w zawieszeniu, a ja czuję się coraz bardziej zagubiona.

    Janek nieustannie potrzebuje rehabilitacji. Korzystam z pieniędzy, które już udało nam się zebrać, ale z ogromnym strachem. Jeśli wydam wszystko na bieżącą rehabilitację, zabraknie mi środków na opłacenie leczenia w Izraelu. Każda decyzja wydaje się zła. Albo pomogę mu teraz, albo nie będę miała pieniędzy na dalsze leczenie. 

    Yan Malynovskyi

    Dodatkowo dostaliśmy jedynie wstępną wycenę leczenia. Ta kwota z pewnością się zwiększy, kiedy lekarze zbadają Janka na miejscu. Wiemy tylko, ile kosztuje pierwszy etap. Co będzie później? Ile potrwa leczenie? Na te pytania nikt nie zna odpowiedzi. 

    Najtrudniej jest patrzeć na to, jak Janek słabnie, jak coraz gorzej chodzi, jak z trudem znosi potworny ból. Cały czas muszę wybierać między pilną rehabilitacją a próbą odłożenia pieniędzy na dalsze leczenie. Bardzo chcę pomóc mojemu synowi, ale nie wiem, co zrobić, by nie odebrać mu kolejnej szansy na zdrowie. Błagam, pomóżcie nam!

    Mama Janka

Opis zbiórki

Gdy zauważyłam, że u syna pojawiły się problemy z koordynacją ruchową i nastąpiło pogorszenie mowy – wiedziałam, że znajduje się w ogromnym niebezpieczeństwie. Modliłam się, by matczyna intuicja po raz pierwszy mnie zawiodła. Tak się jednak nie stało… Po krótkiej diagnostyce usłyszałam, że mój maleńki chłopczyk, którego nosiłam pod sercem… UMIERA.

Do tego piekła trafiliśmy we wrześniu 2021 roku – to właśnie wtedy po życie Janka przyszedł nowotwór złośliwy mózgu. Choć minęły prawie 4 lata, to do tej pory pamiętam każdy moment. Słowa lekarza brzmiały jak wyrok śmierci wydany na moje niewinne dziecko, a ja chciałam wyć z rozpaczy, póki nie usłyszy mnie ktoś, kto jest w stanie przerwać ten koszmar.

Nie było czasu do stracenia i już 21 września 2021 roku Jan przeszedł operację. Niestety, komplikacje były okrutne. Po wybudzeniu z narkozy okazało się, że Janek nie domyka prawego oka, a cała prawa strona jego ciała była niesprawna. Syn, który do tej pory był tak pełny życia – nie mógł postawić nawet jednego kroku i przez kolejne miesiące poruszał się na wózku inwalidzkim.

Yan Malynovskyi

Jednak dzięki intensywnej rehabilitacji i ogromnej sile Janek stanął na nogi. Zaczęliśmy znów cieszyć się małymi sukcesami, żyć nadzieją... Gdy myśleliśmy, że udało się nam wygrać ze śmiercią, że udało się wyjść cało z piekła onkologii… Koszmar powrócił z podwójną mocą: WZNOWA! Tym razem nowotwór zdaje się być jeszcze bardziej agresywny.

Codziennie jeździliśmy na protonoterapię, a oprócz niej Janek przyjmuje też chemioterapię w tabletkach. W szpitalu stan psychiczny synka nie był najlepszy, dlatego teraz, gdy jesteśmy już poza murami kliniki, Janek w końcu znów cieszy się zwyczajnymi rzeczami: spacerami, słońcem, lodami…

Yan Malynovskyi

W tej chwili naświetlania są już za nami, ale sytuacja wciąż jest bardzo poważna... Czekamy na wyniki rezonansu, w dodatku Janek przestał słyszeć na prawe uszko! Już wcześniej nastąpiło pogorszenie słuchu, ale obecnie zniknął praktycznie w całości. Syn potrzebuje też regularnej rehabilitacji, by móc odzyskać sprawność. Ale to także wiąże się z ogromnymi kosztami...

Z całego serca dziękuję za wsparcie, jakie okazaliście nam w poprzedniej zbiórce. Daliście nam nadzieję i wiarę, że Jankowi uda się wygrać z tym potworem. Jednak aby to było możliwe, potrzebujemy Waszego dalszego wsparcia. Liczy się każda, nawet najmniejsza wpłata!

Mama