Korzystamy z plików cookie i podobnych technologii

Korzystamy z plików cookie oraz podobnych technologii, naszych i naszych partnerów, co wiąże się z zapisywaniem, przechowywaniem lub dostępem do informacji już przechowywanych w przeglądarce internetowej.

Stosujemy pliki cookie i podobne technologie, aby umożliwić Tobie prawidłowe, w tym bezpieczne i efektywne korzystanie z portalu Siepomaga.pl (temu służą tzw. cookies niezbędne – zobacz więcej o cookies niezbędnych (otwiera nową kartę)). Te cookies są zawsze aktywne.

Ponadto, stosujemy pliki cookie i podobne technologie (cookies opcjonalne) w wymienionych niżej celach, na co możesz wyrazić swą zgodę lub nie. W każdej chwili możesz zmienić swoje wybory w tym zakresie, korzystając ze strony “Zarządzaj zgodami cookies” w Siepomaga.pl. Cookies opcjonalne wykorzystujemy w celach:

  1. analitycznych – wykorzystujemy tzw. cookies analityczne w celu poprawy funkcjonowania portalu Siepomaga.pl. Dzięki tym cookies wiemy, w jaki sposób korzystasz z naszego portalu, np. skąd do nas trafiasz i ile czasu spędzasz na stronie. W ten sposób możemy tworzyć i badać określone statystyki. Więcej o cookies analitycznych (otwiera nową kartę)

  2. retargetowania – zarówno my, jak i nasi zaufani partnerzy, wykorzystujemy cookies i podobne technologie w celu kierowania do użytkowników konkretnych, w tym spersonalizowanych treści dotyczących Siepomaga.pl, w szczególności o prowadzonych zbiórkach. Takie treści są wyświetlane nie tylko w portalu Siepomaga.pl, ale także w innych serwisach internetowych. Więcej o cookies służących retargetowaniu (otwiera nową kartę)

Zbiórka zakończona
Jaś Kłaczek - zdjęcie główne

Pomożesz mi przeżyć?

Cel zbiórki: operacja serca double switch w USA (II etap), ratująca życie Jasia

Organizator zbiórki:
Jaś Kłaczek, 10 lat
Wrocław, dolnośląskie
złożona wada serca: inwersja komor, Zespół Ebsteina, nieprawidłowe połączenia przedsionkowo-komorowe
Rozpoczęcie: 10 kwietnia 2017
Zakończenie: 27 września 2017
874 231 zł(101,24%)
Wsparło 29 339 osób

Cel zbiórki: operacja serca double switch w USA (II etap), ratująca życie Jasia

Organizator zbiórki:
Jaś Kłaczek, 10 lat
Wrocław, dolnośląskie
złożona wada serca: inwersja komor, Zespół Ebsteina, nieprawidłowe połączenia przedsionkowo-komorowe
Rozpoczęcie: 10 kwietnia 2017
Zakończenie: 27 września 2017

Rezultat zbiórki

Przez wiele dni trzymaliśmy mocno zaciśnięte kciuki, z niepokojem sprawdzaliśmy, co u Jasia, szturmowaliśmy niebo modlitwami, bo były chwile, w których było naprawdę źle… Ani przez chwilę nie traciliśmy nadziei, że historia tego chłopczyka będzie miała szczęśliwe zakończenie.

I tak się stało!

Dziś, gdy Jasiu jest już z rodzicami w Polsce, możemy Wam opowiedzieć o podróży po zdrowe serce.

Świtem 7 września 2018 roku Jasiu poleciał do Stanów, gdzie w Boston Children’s Hospital czekali już na niego mający go operować lekarze.

Jaś Kłaczek

Pierwszego dnia pobytu w szpitalu Jasiu miał zrobione wszystkie badania – echo serca, KTG, RTG, pobranie krwi. Kolejnego dnia wykonano cewnikowanie serca oraz ablację.

Jesteśmy w ciągłym kontakcie zarówno z naszym amerykańskim kardiologiem, anastazjologiem, elektrofizjologiem i profesorem Pedro del J Nido. Rozmowy o tak ciężkiej operacji, o różnych komplikacjach, mogących wystąpić zarówno w czasie operacji, jak i długo po niej, są dla nas, rodziców, bardzo, bardzo ciężkie. Jesteśmy jednak pod ogromnym wrażeniem personelu medycznego, ich wiedzy, kwalifikacji, podejścia do pacjenta, a przede wszystkim widzimy, że wszystkie decyzje są podejmowane wspólnie, nic nie dzieje się przypadkiem, a lekarze różnych specjalności stanowią jeden team, jeden zespół - napisali rodzice.

13 września o godzinie o godzinie 7.30 rano Jasiek został przyjęty na blok operacyjny.

Jaś Kłaczek

Jaś Kłaczek

Operacja trwała 6 godzin, co 2 godziny rodzice byli informowani telefonicznie o jej przebiegu.

Jaś Kłaczek

Szóstego dnia po operacji udało się wybudzić Jasia i go ekstubować!

Walczyliśmy cały dzień, bez skutku, nie pytajcie ile razu próbowano go wybudzić, ile było stresu i nerwów. Mały jeszcze jest całkowicie skołowany i od razu usnął, mam wrażenie że całkowicie nie wie co się dzieje, że tak naprawdę jeszcze mnie nie poznaje, ale najważniejsze, że odłączono respirator i każdego dnia liczba rurek i kabli się zmniejsza. 
Małymi kroczkami do przodu... powolutku - napisała mama.

Przez chwilę z Jasiem było naprawdę ciężko...

Jaś Kłaczek

 

...ale na szczęście strach minął! 

Jaś Kłaczek

Jasiu był pod opieką najlepszych lekarzy. Konieczne było sprawdzenie, czy z serduszkiem jest wszystko w porządku!

Jaś Kłaczek

Jaś Kłaczek

Czasami tak rozmyślając nie możemy uwierzyć, że być może powoli zbliża się koniec walki. Tęsknimy za codziennością, tęsknimy za nudnym życiem - to nasze marzenie - napisali rodzice.

5 października Jasiu wrócił z rodzicami do Polski, do swojego domu we Wrocławiu, do upragnionej codzienności.

Boston zawsze będzie nam się kojarzył z cudem, walką o życie i nadzieją, którą podarował nam dr Del Nido - a to wszystko dzięki Wam, ludziom dobrej woli. Nie wiemy jaka przyszłość przed nami,czas pokaże... oby teraz spotykały mnie już tylko dobre rzeczy.

DZIĘKUJEMY Wam z całego serca za to, że małe, Jasiowe serduszko może dalej bić.

Jaś Kłaczek

 

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj