Uchroń mnie od gęstniejącej ciemności

Jan Smiglewski
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Wszczepienie implantów typu Socket Expander i Orbit Expander

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Jan Smiglewski
Biłgoraj, lubelskie
Wrodzony brak gałek ocznych
Rozpoczęcie: 18 Sierpnia 2016
Zakończenie: 23 Grudnia 2016

Opis zbiórki

Oczy są jak małe, prywatne wszechświaty. Na ich powierzchni dostrzec można feerię kolorów, po której tańczą refleksy świetlne, wyrażające miłość, smutek, żal, radość i całą gammę innych ludzkich uczuć. Za sprawą jednego spojrzenia mówimy co czujemy, a jeśli ktoś zapragnie wejrzeć jeszcze głębiej, to może dostrzec i samą duszę. Czasami dzieje się tak, że to okno do ludzkiego wnętrza jest niedostępne. Niedostępne, bo nigdy się nie pojawiło.

Mogło się wydawać, że Jaś śpi. Jednak jego powieki nie były zamknięte, a zrośnięte. Do tego pod ich powierzchnią nie znajdowały się oczy, tylko nieprzenikniona ciemność. Taki przyszedł na świat, pogrążony w mroku, którego już nigdy nic nie rozjaśni. To rzadki przypadek. Mówi się, że na brak jednej gałki ocznej cierpi maksymalnie do 3 na 100 000 dzieci. Jaś nie ma z kolei obu. Brak wzroku to ogromna strata, ale walka toczy się o sprawność umysłową chłopca. Niewykształcenie gałek ocznych powoduje nieprawidłowe ciśnienie wewnątrzczaszkowe, doprowadza do deformacji i wpływa na rozwój mózgu. Chłopcu grozi więc całkowite pogrążenie w ciemnościach, również tych umysłowych.

Jan Smiglewski

Jak opisać kolor czerwony? Jak wytłumaczyć migotanie gwiazd na drodze mlecznej podczas bezchmurnej nocy? Albo że jesienią chłodny wiatr ze wschodu maluje liście na złoto? Takie pytania nie przychodziły do głowy rodzicom Jasia, nim ten przyszedł na świat. Kiedy okazało się, że ich syn został uwięziony w pułapce gęstego mroku, początkowo nie uwierzyli. Mama chłopca spokojnie karmiła maleństwo, a ta tragiczna informacja zadziałała jak bomba  z opóźnionym zapłonem. Dopiero po czasie wszystko do niej dotarło. Jej synek nie zobaczy jak piękny potrafi być świat, a ona nigdy nie ujrzy własnego odbicia na szkle jego oczu.

Po początkowym szoku przyszło otrzeźwienie, a potem szybka decyzja, że trzeba zrobić wszystko, aby Jaś osiągnął jak największy komfort życia. Strach jednak pozostał, tym bardziej, że rodzinę czekała jeszcze cała seria badań. Podróż karetką, w której nie przewidziano miejsca dla mamy, oznaczała rozłąkę. Oczywiście chłopiec nie mógł zostać sam. Tylko cztery dni po cesarskim cięciu, małżeństwo ruszyło do kliniki. Mama Jasia musiała dłonią przytrzymywać pękające szwy.

Jan Smiglewski

Potem nadszedł kolejny cios, chłopczyk został zabrany rodzicom i jedyną możliwością kontaktu był ten przez szybę. To było okropne, niemożność karmienia i przytulenia swojego synka, posłuchania bicia jego serca. Jeszcze trudniejszy okazał się brak szczegółowych informacji, bo co właściwie się stało? Prawda zawsze jest lepsza od niepewności, choćby ta najgorsza, ale badania niczego nie wykazały, wiec rodzina skazana została na niewiedzę. Lekarze spotkali się z takim przypadkiem po raz pierwszy. Ich syn został wrzucony na dno studni, gdzie nie dociera światło, a oni nawet nie wiedzieli z jakiego powodu tak się stało i co mogą dla niego zrobić. Dwa miesiące potem, już na własną rękę, rodzice Jana przeprowadzili badania genetyczne. I znowu nic.

Nie są znane przyczyny, dla których Jaś nie ma oczu, ale to nie oznacza, że powinien zostać porzucony samemu sobie. Brak odpowiednich implantów samorozprężających doprowadzi do deformacji twarzy, zapadnięcia się czaszki w miejscu oczodołów. To z kolei oznacza niedorozwinięcie umysłowe, a więc jeszcze głębszy mrok, z którego już nic go nie wyciągnie.

Jan Smiglewski

Chłopiec jest już po trzech takich operacjach. Znosi je dobrze, ale to dopiero początek. Przed nim, jeszcze w 2016 roku, kolejny etap wszczepienia implantów typu Socket Expander, a potem następne cztery, tym razem Orbit Expander. To uchroni chłopca przed wszelkimi dodatkowymi konsekwencjami swojej wady oraz sprawi, że w przyszłości Jaś będzie mógł posiadać protezy oczu.

Tutaj wyrasta kolejna przeszkoda, którą trzeba pokonać. Istnieje jasny cel, do którego rodzina chce dążyć, ale bariera finansowa rzuca cień na drogę, którą obrali. Nie mogą pozwolić sobie na zboczenie z wyznaczonej trasy, to oznacza absolutną ciemność dla Jasia. Potrzebują pomocy, dlatego bardzo prosimy o jej udzielenie. Bez Was mrok zgęstnieje. 

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki