Pilne!
Janusz Buczkowski - zdjęcie główne

Walczymy o życie Janusza! Potrzebna PILNA operacja – POMOCY❗️

Cel zbiórki: Operacja serca w Niemczech, przejazd, pobyt, rehabilitacja, diagnostyka

Organizator zbiórki:
Janusz Buczkowski, 68 lat
Środa Wielkopolska
Stan po ostrym zawale serca, ciężka niedomykalność zastawki mitralnej, niewydolność serca zastoinowa, nadciśnienie płucne, rozedma, cukrzyca, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa
Rozpoczęcie: 28 kwietnia 2026
Zakończenie: 29 sierpnia 2026
100 434 zł(18,88%)
Brakuje 431 480 zł
WesprzyjWsparło 730 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0960195
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0960195 Janusz

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Januszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • P.
    P.zaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Operacja serca w Niemczech, przejazd, pobyt, rehabilitacja, diagnostyka

Organizator zbiórki:
Janusz Buczkowski, 68 lat
Środa Wielkopolska
Stan po ostrym zawale serca, ciężka niedomykalność zastawki mitralnej, niewydolność serca zastoinowa, nadciśnienie płucne, rozedma, cukrzyca, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa
Rozpoczęcie: 28 kwietnia 2026
Zakończenie: 29 sierpnia 2026

Aktualizacje

  • Ważne wieści w sprawie Janusza i apel o wsparcie❗️

    Tata każdego dnia robi małe, ale bardzo ważne kroki w stronę powrotu do zdrowia i normalnego życia. Powoli jest odzwyczajany od respiratora, a lekarze rozpoczęli jego aktywizację. To ogromny postęp, który daje nam wszystkim nadzieję.

    Jeśli wszystko będzie przebiegało zgodnie z planem, wkrótce tata będzie gotowy do transportu do Polski. Niestety będzie to dopiero początek długiej i bardzo wymagającej drogi. Przed nim intensywna rehabilitacja, odzyskiwanie sił i nauka powrotu do codziennego funkcjonowania.

    Janusz Buczkowski

    Długi pobyt na oddziale intensywnej terapii sprawił, że koszty leczenia wzrosły do ogromnych kwot. Również dalsza rehabilitacja będzie wiązała się z bardzo wysokimi wydatkami, dlatego dziś jeszcze bardziej niż dotychczas zwracamy się do Was z prośbą o wsparcie.

    Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie. Dzięki Wam tata ma szansę walczyć o powrót do zdrowia. Z całego serca dziękujemy!

    Rodzina

  • Proszę o pomoc dla mojego Taty❗️ Jego stan się pogorszył...

    Tata przeszedł już dwie operacje – druga była konieczna, ponieważ po pierwszej pojawiły się komplikacje, które na szczęście lekarzom udało się opanować. Z tego powodu jego pobyt na OIOM-ie znacznie się wydłużył – zamiast planowanych kilku dni trwa już ponad tydzień, co wiąże się również ze znacznym wzrostem kosztów leczenia.

    Po operacjach tata bardzo powoli dochodził do siebie, ale każdego dnia było widać małe postępy – zaczął siadać i ćwiczyć z rehabilitantem, a jego stan stopniowo się poprawiał. Niestety, w ostatnim czasie pojawiły się kolejne trudności – tata dostał zapalenia płuc, został zaintubowany i obecnie oddycha przy pomocy respiratora. Lekarze wdrożyli również specjalistyczne leczenie, w tym filtrowanie krwi, aby pomóc w walce ze stanem zapalnym organizmu.

    Janusz Buczkowski

    Wszystkie te działania są niezbędne, aby ratować jego życie, jednak powodują, że koszty leczenia znacząco wzrastają. Przed nami jeszcze długa droga – lekarze od początku mówili, że powrót do pełnej sprawności może potrwać nawet pół roku, a obecna sytuacja sprawiła, że ten proces będzie jeszcze bardziej wymagający.

    Jedyne zdjęcie, jakie mam, pochodzi z czasu, kiedy tata zaczynał już siadać i robić postępy. 

    Dziękuję wszystkim za wsparcie, dobre słowa i pomoc – to dla nas bardzo ważne.

    Janusz Buczkowski

    1.07.2026: Jesteśmy zmuszeni podnieść kwotę zbiórki. Dowiedzieliśmy się, że przewidywany koszt za leczenie taty może wynosić około 100 tysięcy Euro. Jako, że tata, nadal jest wspomagany przez respirator i ECMO, czas na oddziale intensywnej terapii jeszcze się wydłuży. Co za tym idzie, każdy kolejny dzień to kolejne tysiące. Myślimy też o przetransportowaniu taty do polskiego ośrodka, co również wiąże się z dodatkowymi kosztami. 

Opis zbiórki

Walczymy o życie naszego taty Janusza! Musimy pilnie zebrać środki na operację serca w Niemczech. Bez tego zabiegu jego rokowania są bardzo złe… Cała nasza rodzina bardzo mocno prosi Państwa o wsparcie zbiórki!

Miesiąc temu tata przeszedł zawał serca, a jego stan dalej jest bardzo poważny. Konieczna jest skomplikowana operacja wymiany zastawki mitralnej, a po konsultacjach z kilkoma klinikami, wiemy już, że tacie nie da się pomóc w Polsce. Usłyszeliśmy nawet, że bez szybkiej interwencji zostało mu kilka miesięcy życia… 

Udało nam się znaleźć doświadczonego specjalistę w Niemczech, który może podjąć się operacji. Niestety jej cena to około 40-50 tysięcy euro… A do tego dochodzą jeszcze koszty leczenia, hospitalizacji oraz późniejszej rehabilitacji.

Janusz Buczkowski

Niestety nie jesteśmy w stanie samodzielnie zebrać tak dużej kwoty w tak krótkim czasie. Dlatego zwracamy się z prośbą o wsparcie każdej osoby, która może pomóc – finansowo lub poprzez udostępnienie zbiórki.

Tata choruje od wielu lat. 17 lat temu miał zakładany bypass. Od tego czasu wydawało się, że z sercem wszystko jest okej, jednak od dwóch lat czuł silny ból pleców. Jak okazało się pod koniec marca, był on najprawdopodobniej spowodowany przez coraz słabsze serce. Gdy ból stał się nie do zniesienia, tata wiedział już, że problem leży głębiej. Wtedy trafił do szpitala.

Niestety tata ma również poważne problemy z płucami, co mogło dołożyć się do tego, że z sercem jest obecnie aż tak źle. Jego lista diagnoz jest naprawdę długa: ciężka niedomykalność zastawki mitralnej, zastoinowa niewydolność serca, nadciśnienie płucne, rozedma.

Janusz Buczkowski

Dla nas rozpoczęła się walka o życie człowieka, który jest całym naszym światem. Nasza mama, przez wiele lat pracowała jako dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Środzie Wielkopolskiej. Uczyła i wychowywała kolejne pokolenia dzieci, zawsze oddana innym, wspierająca i zaangażowana. Dziś sama potrzebuje wsparcia w najtrudniejszej walce – o życie swojego męża.

Tata też dał się poznać jako dobry człowiek, który zawsze wspierał innych. Zawsze był ostoją dla mamy i całej naszej rodziny. Wiele lat był bardzo aktywny, dużo jeździł rowerem. Uwielbia też operę. Uczestniczy w wielu koncertach, spektaklach. Jest dziadkiem dla czterech wnucząt

Teraz czas dla niego dramatycznie ucieka. My zrobimy wszystko, żeby mu pomóc, ale bez Was nie damy rady. Dlatego każda, nawet najmniejsza wpłata i każde udostępnienie mają dla nas ogromne znaczenie. Dziękujemy z całego serca za każdą pomoc i okazane wsparcie.

Rodzina

Wybierz zakładkę
Sortuj według