Janusz Gawroński - zdjęcie główne

Janusz Gawroński, 62 lata

Janusz Gawroński, 62 lata
Częstochowa, śląskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Spoczywaj w pokoju
Janusz Gawroński, 62 lata
Częstochowa, śląskie
Nowotwór złośliwy mózgu

Nasza wspólna walka dobiegła końca... W dniu 11 listopada Janusz od nas odszedł.

Ostatnie miesiące były dla Janusza bardzo ciężkie. Operacja przeprowadzona w klinice w Kluczborku dała nam dużo nadziei.

Po tygodniowym pobycie w klinice wróciliśmy do domu. Pierwsza doba przyniosła duże spadki w poziomie elektrolitów, a także udar niedokrwienny i kolejna wizyta w częstochowskim szpitalu, aby ustabilizować stan Janusza. Z dnia na dzień stan był coraz lepszy, aż do momentu wystąpienia komplikacji typowych dla osoby leżącej. W wyniku zbagatelizowania objawów przez personel medyczny doszło do zatorowości płucnej i zawału prawego płuca... Tym samym rozpoczęliśmy bitwę na zupełnie innym froncie.

Kolejne 5 tygodni Janusz spędził na OIOM-ie, gdzie wprowadzono go w śpiączkę farmakologiczną, ratując wydolność oddechową. Janusz walczył... Było to widać każdego dnia, nie było mu śpieszno odchodzić. Personel medyczny nie dowierzał, jak bardzo mocny ma organizm, który potrafi zwalczać takie komplikacje.

Stabilizacja na OIOM-ie pozwoliła na przewiezienie Janusza na oddział udarowy częstochowskiego szpitala, gdzie była kontynuowana rehabilitacja ruchowa i dalsze leczenie. Cała ta sytuacja była dla nas bardzo trudna. Każdy dzień traktowaliśmy, jakby był ostatnim, w którym mieliśmy kontakt z Januszem.

Po wyjściu ze szpitala musieliśmy skorzystać z pomocy opieki hospicyjnej... Stan Taty, Męża i Dziadka nas przerósł. Ostatnie dni miał to, czego potrzebował, czyli spokój i ciepło.

Chcielibyśmy podziękować wszystkim wspierającym w tej nierównej walce. Wszystkim, którzy dodawali nam otuchy, tym którzy dołożyli swoją cegiełkę, aby uratować życie dobrego człowieka... Życie Janusza.

Dziękujemy! 

Rodzina

Wybierz zakładkę
Sortuj według