Pilne!
Jarosław Frej - zdjęcie główne

Znamię, które miałem od urodzenia, okazało się nowotworem❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jarosław Frej, 49 lat
Tychy
Czerniak złośliwy podudzia lewego, stan po wycięciu radykalnym z SNB węzła wartowniczego pachwiny lewej
Rozpoczęcie: 24 lutego 2026
Zakończenie: 26 listopada 2026
2655 zł(24,96%)
Brakuje 7984 zł
WesprzyjWsparło 70 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0928465
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0928465 Jarosław

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Jarosławowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jarosław Frej, 49 lat
Tychy
Czerniak złośliwy podudzia lewego, stan po wycięciu radykalnym z SNB węzła wartowniczego pachwiny lewej
Rozpoczęcie: 24 lutego 2026
Zakończenie: 26 listopada 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Jarek. Jestem zwykłym mieszkańcem Tych, ojcem dwóch, wspaniałych córek Julki i Oliwki oraz szczęśliwym mężem, cudownej żony. Moje życie jeszcze do niedawna było całkiem normalne – praca, dom, po prostu codzienne obowiązki. Wszystko zmieniło się dokładnie 12 lipca 2025 roku, w moje urodziny, po biopsji znamię, które miałem od urodzenia, zaczęło się zmieniać z dnia na dzień!

Okazało się, że to najgorsze, co możliwe... Czerniak złośliwy podudzia lewego  z przerzutami do węzłów chłonnych! Nagle wszystko potoczyło się lawinowo. Operacja wycięcia zmiany została przeprowadzona  8 września. Na początku było wszystko w porządku i przebiegało pomyślnie.  Myślałem, że w ciągu kilku tygodni wrócę do pracy, dostanę leczenie i wszystko się ułoży. Niestety, rana była zbyt głęboka i ze względu na jej umiejscowienie i napięcie na łydce, po miesiącu wszystko się posypało...

Dni zamieniły się w miesiące, rana goiła się przez ziarninowanie i goi się do tej pory. Niestety oszczędności kiedyś się kończą pomoc, którą dostałem od najbliższych, też ma swoje granice. Przez 3 miesiące nie mogłem pracować pomimo moich chęci, ponieważ chirurg kategorycznie zabronił. Dla mnie, osoby utrzymującej rodzinę, była to najgorsza informacja, ponieważ jako osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą, zostałem pozbawiony dochodów.

Jarosław Frej

Moja obecna sytuacja jest w dalszym ciągu niejasna. Najgorsze jest to, że niegojąca się rana wykluczyła mnie z leczenie uzupełniającego i dziś już wiem, że pojawiły się przerzuty. Uporczywy ból nogi nie pozwala mi być sprawnym w 100%, do tego konieczne jest rozpoczęcie chemioterapii...

Z całego serca proszę wszystkich, znajomych i nieznajomych o wsparcie mnie w tej najtrudniejszej drodze! Każda wpłata, przekazanie 1,5% podatku czy udostępnienie zbiórki to dla mnie szansa na dalsze leczenie i rehabilitację! Z góry dziękuję za każdy, nawet najmniejszy gest!

Jarek

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Anonimowa Pomagaczka
    Anonimowa Pomagaczka
    X zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij

  • SzoferDiabła
    SzoferDiabła
    50 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    5 zł

    Udostępnij

    Jesteś super ojcem, córka na pewno jest szczęśliwa, że ma takiego tatę, życzę zdrowia

  • KLAUDIA
    KLAUDIA
    20 zł

    Udostępnij

    Będzie dobrze.