Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

"Mamy coraz mniej sił..." – schorowani rodzice proszą o pomoc dla syna!

Jarosław Kurp

"Mamy coraz mniej sił..." – schorowani rodzice proszą o pomoc dla syna!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0066423
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Specjalistyczny inwalidzki wózek elektryczny

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja Słoneczko
Jarosław Kurp, 45 lat
Płock, mazowieckie
Stan po wypadku
Rozpoczęcie: 27 Kwietnia 2020
Zakończenie: 2 Listopada 2022

Opis zbiórki

Wypadek naszego syna wywrócił nasz świat do góry nogami. Prawdopodobnie już do końca życia Jarek będzie poruszał się na wózku – bez naszej pomocy nie będzie w stanie funkcjonować. Jesteśmy coraz bardziej bezradni i, co najgorsze, coraz słabsi. Ja mam 73 lata, mąż – 77, a Jarek razem z wózkiem waży 95 kg… Jedno zniesienie go po schodach, czy nawet samo prowadzenie wózka zaczynają być ponad nasze siły, dlatego postanowiliśmy poprosić Was o pomoc!

4 września 2010 roku – tamtego dnia zmieniło się wszystko. Jarek miał wtedy 33 lata. Z powodu nieszczęśliwego wypadku (upadek z wysokości) doznał urazu czaszkowo-mózgowego z porażeniem czterokończynowym... Po przewiezieniu do szpitala przez kilka tygodni był w stanie wegetatywnym, lekarze nie dawali mu żadnych szans. Jarek przeszedł ciężkie operacje głowy, które uratowały mu życie, a my przeszliśmy przez piekło walki o własne dziecko. 

Jarosław Kurp

Dzięki determinacji mojej i mojego męża, ciągłej walce o przywrócenie sprawności i zapobieganiu przykurczom – dzisiaj są efekty. Jarek jest w kontakcie z nami, potrafi poruszać rękami. Niestety sam nie usiądzie, nie wstanie i ma afazję mowy. Z racji na wiek jesteśmy coraz słabsi – razem z mężem mamy grupę inwalidzką. Nie mamy już siły pchać zwykłego wózka – Jarek ma 195 cm wzrostu i waży 95 kg... 

Mąż ma 77 lat i żyje z wszczepionym kardiowerterem serca. Ja mam 73 lata i jestem po kilku operacjach, mam chore biodro i kręgosłup. Nasza sytuacja materialna jest zła. Koszty utrzymania syna, leki, prywatne wyjazdy do ośrodków rehabilitacyjnych są ogromne.

Wszystkie oszczędności, jakie mieliśmy poszły już na leczenie i rehabilitacje syna. Jesteśmy przerażeni, bo bez pomocy nie będziemy w stanie kupić wózka, który pozwoli nam transportować Jarka z miejsca na miejsce. Prosimy pomóż nam – to dla nas promyk nadziei na lepsze życie...

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0066423
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki