"Mamy coraz mniej sił..." – schorowani rodzice proszą o pomoc dla syna!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 109 osób
8 233 zł (15,65%)
Brakuje jeszcze 44 352 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Specjalistyczny inwalidzki wózek elektryczny

Jarosław Kurp, 43 lata

Płock, mazowieckie

Stan po wypadku

Rozpoczęcie: 27 Kwietnia 2020
Zakończenie: 25 Października 2020

Wypadek naszego syna wywrócił nasz świat do góry nogami. Prawdopodobnie już do końca życia Jarek będzie poruszał się na wózku – bez naszej pomocy nie będzie w stanie funkcjonować. Jesteśmy coraz bardziej bezradni i, co najgorsze, coraz słabsi. Ja mam 73 lata, mąż – 77, a Jarek razem z wózkiem waży 95 kg… Jedno zniesienie go po schodach, czy nawet samo prowadzenie wózka zaczynają być ponad nasze siły, dlatego postanowiliśmy poprosić Was o pomoc!

4 września 2010 roku – tamtego dnia zmieniło się wszystko. Jarek miał wtedy 33 lata. Z powodu nieszczęśliwego wypadku (upadek z wysokości) doznał urazu czaszkowo-mózgowego z porażeniem czterokończynowym... Po przewiezieniu do szpitala przez kilka tygodni był w stanie wegetatywnym, lekarze nie dawali mu żadnych szans. Jarek przeszedł ciężkie operacje głowy, które uratowały mu życie, a my przeszliśmy przez piekło walki o własne dziecko. 

Jarosław Kurp

Dzięki determinacji mojej i mojego męża, ciągłej walce o przywrócenie sprawności i zapobieganiu przykurczom – dzisiaj są efekty. Jarek jest w kontakcie z nami, potrafi poruszać rękami. Niestety sam nie usiądzie, nie wstanie i ma afazję mowy. Z racji na wiek jesteśmy coraz słabsi – razem z mężem mamy grupę inwalidzką. Nie mamy już siły pchać zwykłego wózka – Jarek ma 195 cm wzrostu i waży 95 kg... 

Mąż ma 77 lat i żyje z wszczepionym kardiowerterem serca. Ja mam 73 lata i jestem po kilku operacjach, mam chore biodro i kręgosłup. Nasza sytuacja materialna jest zła. Koszty utrzymania syna, leki, prywatne wyjazdy do ośrodków rehabilitacyjnych są ogromne.

Wszystkie oszczędności, jakie mieliśmy poszły już na leczenie i rehabilitacje syna. Jesteśmy przerażeni, bo bez pomocy nie będziemy w stanie kupić wózka, który pozwoli nam transportować Jarka z miejsca na miejsce. Prosimy pomóż nam – to dla nas promyk nadziei na lepsze życie...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 109 osób
8 233 zł (15,65%)
Brakuje jeszcze 44 352 zł
Wesprzyj Wesprzyj