Jarosław Spichalski - zdjęcie główne

Pomóż mojemu tacie znów stanąć na nogi!

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jarosław Spichalski, 50 lat
Świecie, kujawsko-pomorskie
Stan po nagłym zatrzymaniu krążenia
Rozpoczęcie: 29 lutego 2024
Zakończenie: 5 marca 2026
1764 zł(5,76%)
Brakuje 28 875 zł
WesprzyjWsparło 49 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0129494
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0129494 Jarosław
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Jarosławowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jarosław Spichalski, 50 lat
Świecie, kujawsko-pomorskie
Stan po nagłym zatrzymaniu krążenia
Rozpoczęcie: 29 lutego 2024
Zakończenie: 5 marca 2026

Aktualizacje

  • Prosimy, pomóż nam odzyskać tatę❗️

    Tata już coraz częściej rusza kończynami górnymi i dolnymi, mimo że prawa strona jest słabsza. Jest pod kontrolą neurolog w Świeciu w szpitalu. Tyle z dobrych wieści.

    Cały czas wymaga opieki osób trzecich, dlatego przebywa w domu pomocy społecznej. Tatę trzeba ubierać, karmić, przewijać, kąpać. Najgorsze jest to, że wzroku już nie odzyska, chyba że zdarzy się cud.

    Jarosław Spichalski

    Dzięki ciężkiej, żmudnej rehabilitacji tata z pozycji leżącej usiądzie na łóżku, zaczyna przy pomocy wstawać z wózka, próbuje robić pierwsze kroki! Jeśli tata wstanie z wózka już na dobre, chcę się nim zaopiekować, ale na chwilę obecną nie mam warunków dla osób niepełnosprawnych.

    Rehabilitacja jest cały czas potrzebna. Były momenty, że nie było siły już na nic, ale jeszcze jest nadzieja i  tata musi walczyć. Ma dla kogo. Jest nas czworo rodzeństwa i wszyscy tęsknimy za tym, jaki tata był przed wypadkiem. Prosimy, pomóżcie nam go odzyskać choć trochę.

    Sandra

Opis zbiórki

Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie, które od Państwa otrzymaliśmy. Jestem niesamowicie wzruszona, że historia mojego taty poruszyła nie jedno serce. Niestety, jego stan nadal nie jest najlepszy. Mimo powrotu świadomości i względnej sprawności, życie nadal rzuca mu kłody pod nogi.

Oto nasza historia...

Pewnego dnia otrzymałam telefon z informacją, po której ciężko było mi się pozbierać. U taty doszło do nagłego zatrzymania krążenia! Nie było mnie przy tym zdarzeniu, jednak z opowieści wiem, że każda minuta oczekiwania na pomoc trwała jak wieczność. Kiedy w końcu nadjechała karetka, lekarze musieli reanimować mojego tatę. W ciężkim stanie trafił na oddział intensywnej terapii. 

Jarosław Spichalski

Choć od tych dramatycznych chwil mija już kolejny rok, tata nadal walczy o powrót do upragnionej sprawności. Porusza się wyłącznie na wózku inwalidzkim. Przez skutki nagłego zatrzymania krążenia stracił wzrok. To dodatkowo utrudnia mu ćwiczenia z rehabilitantem i walkę o ponowne wstanie na nogi.

Widzę jak gaśnie – ucieka myślami, zawiesza się. Chciałabym, aby odzyskał dawną radość, żeby mógł sam o siebie zadbać, aby był taki jak kiedyś...

Jarosław Spichalski

W jednym momencie zmieniło się całe nasze życie... Z aktywnego, energicznego mężczyzny tata zmienił się w pacjenta wymagającego całodobowej opieki. Nie chcę nawet myśleć, co by się stało, gdyby pomoc nadjechała chwilę później.

Przed nami długa i wymagająca droga do pełnej sprawności. Kluczem do sukcesu jest intensywna i żmudna rehabilitacja. Mamy siłę i nadzieję, że wszystko się ułoży, jednak brakuje nam pieniędzy na to, byśmy mogli sami zawalczyć o jego lepszą przyszłość. Pomóż, proszę!

Córka Sandra z rodziną

Wybierz zakładkę
Sortuj według