Zbiórka zakończona
Jarosław Wierzbiński - zdjęcie główne

Rzadka choroba genetyczna odbiera mi siły, sprawność i codzienność, jaką znałem! POMÓŻ!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jarosław Wierzbiński, 54 lata
Pobiedziska, wielkopolskie
Autosomalna dominująca leukoencefalopatiia ze sferoidami aksonalnymi i pigmentacją gleju związanej z genem CSF1R, spastyczne porażenie połowicze, koksartroza, inne rozsiane procesy demielinizacyjne o ostrym przebiegu nieokreślone, choroby neurologiczne
Rozpoczęcie: 16 czerwca 2025
Zakończenie: 11 grudnia 2025
177 151 zł(104,08%)
Wsparło 1767 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0818989 Jarosław

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jarosław Wierzbiński, 54 lata
Pobiedziska, wielkopolskie
Autosomalna dominująca leukoencefalopatiia ze sferoidami aksonalnymi i pigmentacją gleju związanej z genem CSF1R, spastyczne porażenie połowicze, koksartroza, inne rozsiane procesy demielinizacyjne o ostrym przebiegu nieokreślone, choroby neurologiczne
Rozpoczęcie: 16 czerwca 2025
Zakończenie: 11 grudnia 2025

Rezultat zbiórki

Jestem wdzięczny, że byliście ze mną w tej walce i udało się zakończyć zbiórkę!

To naprawdę wiele dla mnie znaczy. Jeszcze raz ogromnie dziękuję!

Jarosław

Aktualizacje

  • Nowa diagnoza u Jarosława❗️POMÓŻ❗️

    Drodzy Darczyńcy! 

    Latem przeszedłem ważne badania genetyczne. Dzięki nim miałem dowiedzieć się, z jaką chorobą współistniejącą muszę się dodatkowo zmierzyć. Jednak takich wyników się nie spodziewałem...

    Lekarze jednoznacznie wykluczyli u mnie stwardnienie rozsiane. Byłem w szoku, w końcu to właśnie tę diagnozę potwierdzono około 1,5 roku temu! Niestety, jednocześnie otrzymałem drugą wiadomość. Okazało się, że zmagam się z niezwykle rzadką chorobą genetyczną – autosomalną dominującą leukoencefalopatią ze sferoidami aksonalnymi i pigmentacją gleju związaną z genem CSF1R! Nie mogłem w to uwierzyć...

    Jarosław Wierzbiński

    Rokowania są bardzo niekorzystne, a na tę chorobę nie ma lekarstwa czy skutecznej terapii. Pozostaje mi jedynie czekać na cud! W tej chwili muszę się skupić na leczeniu objawowym i codziennej rehabilitacji na wielu płaszczyznach. Ta informacja była dla mnie wielkim ciosem, ale chcę jeszcze zawalczyć o lepsze jutro!

    Jestem wdzięczny, że jesteście ze mną. To naprawdę wiele dla mnie znaczy... Jednak w obliczu tego nowego wyzwania raz jeszcze zwracam się do Was z wielką prośbą o wsparcie. Sam nie będę w stanie tego wszystkiego udźwignąć. Dlatego proszę, pomóżcie mi!

    Jarosław

  • Lekarze podejrzewają chorobę współistniejącą... Pomocy!

    Kochani, 

    14 lipca miałem kolejny rezonans głowy i wyniki są niepokojące...

    Lekarze podejrzewają drugą współistniejącą chorobę w przebiegu stwardnienia rozsianego i w związku z tym jestem obecnie w trakcie badań genetycznych, które są bardzo kosztowne. Na wyniki muszę poczekać dwa miesiące, ponieważ materiał jest wysyłany zagranicę – do Finlandii i Austrii.

    Jarosław Wierzbiński

    Choć jest mi bardzo trudno w codzienności, nie poddaję się! Od lipca rozpocząłem dodatkową rehabilitację neurologiczną na basenie 2 razy w tygodniu, aby rozluźnić napięcia mięśniowe i usprawnić ruchomość.

    Chciałbym Wam podziękować za dotychczasowe wsparcie! Głęboko wierzę w dalszą Waszą pomoc w walce z chorobą! Jeśli możecie – wesprzyjcie mnie. Pomaganie jest fajne!

    Jarosław

Opis zbiórki

Mam na imię Jarosław, jestem szczęśliwym mężem i ojcem. Dotychczas wiodłem normalne i spokojne życie, które nagle przerwała choroba... Mimo tego, co mnie spotkało, nie zamierzam się poddać. W końcu walczę nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla moich najbliższych! Dziś jednak bardzo potrzebuję Waszej pomocy. Proszę, przeczytajcie moją historię!

W czerwcu 2024 roku zdiagnozowano u mnie chorobę, która zmieniła wszystko. Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że zmagam się ze stwardnieniem rozsianym! Co gorsza, rozwija się ono w bardzo szybkim tempie. Odbiera mi siły, samodzielność i codzienność, którą do tej pory znałem...

Choroba niszczy mój organizm, jest też dużym obciążeniem fizycznym i psychicznym. Proste czynności sprawiają mi coraz więcej trudności, a jazda rowerem czy samochodem stała się dla mnie nieosiągalna. Obecnie poruszam się przy pomocy chodzika lub wózka, ponieważ samodzielne pokonanie kilku kroków wymaga ode mnie bardzo dużego wysiłku. 

Jarosław Wierzbiński

Zostałem zakwalifikowany do pogramu lekowego. Jednak specjaliści podkreślają, że w walce ze stwardnieniem rozsianym niezbędna jest systematyczna i intensywna rehabilitacja na wielu płaszczyznach. Niestety choroba uniemożliwia mi kontynuowanie pracy zawodowej, która była głównym źródłem dochodu mojej rodziny, a możliwości oferowane w ramach NFZ są zaledwie kroplą w morzu potrzeb...

Dlatego zwracam się do Was – ludzi dobrych serc z prośbą o wsparcie mojej zbiórki. Bez Waszej pomocy nie mam żadnych szans na powrót do normalnego życia! Każda, nawet najmniejsza wpłata daje mi nadzieję na lepszą przyszłość! Już dziś ogromnie Wam dziękuję!

Jarosław

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Jarosław Wierzbiński dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj