Jan Grabowski - zdjęcie główne

Piszę to ze łzami w oczach. Nie mam już siły, środków, ale mam jeszcze nadzieję

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego

Organizator zbiórki:
Jan Grabowski, 2 latka
Stary Targ, pomorskie
Zespół Pierre'a Robina, rozszczep podniebienia miękkiego, brak lewej stopy i obu dłoni, skrzywienie kręgosłupa
Rozpoczęcie: 6 lipca 2020
Zakończenie: 18 sierpnia 2021
23 356 zł
Wsparło 685 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego

Organizator zbiórki:
Jan Grabowski, 2 latka
Stary Targ, pomorskie
Zespół Pierre'a Robina, rozszczep podniebienia miękkiego, brak lewej stopy i obu dłoni, skrzywienie kręgosłupa
Rozpoczęcie: 6 lipca 2020
Zakończenie: 18 sierpnia 2021

Otrzymaliśmy niezwykle smutną wiadomość. Jaś dnia 13.10.2022 przegrał walkę o życie. 

Rodzinie składamy najszczersze wyrazy współczucia. 

Aktualizacje

  • Nowe wieści od rodziców Jasia!

    Jasiu jest w domu od 17.07.2020. Od tamtej pory nasz pobyt w domu jest przeplatany z pobytami w szpitalu. Podczas badań w szeregu wad deszedl niedosłuch, przez co Jasiu nosi aparaty słuchowe. Na dzień dzisiejszy wiemy, że Jasiek nie ma języka, będzie miał założonego PEGa, czeka go jeszcze mnóstwo operacji min. w celu przywrócenia ruchomości żuchwy, zoperowaniu rozszczepu podniebienia, dolnych dziąseł i wargi. Ma zdiagnozowaną padaczkę.

    Dziękujemy za pomoc i za to, że jesteście z nami!

    Rodzice

Opis zbiórki

Piszę to ze łzami w oczach. Nie mam już siły, nie mam środków, ale mam jeszcze nadzieję. Nadzieję, że jeszcze będzie pięknie!

Mój synek, mój największy cud, będzie miał w życiu ciężko. Ta świadomość rozdziera mi serce. 

Jaś urodził się z szeregiem wrodzonych wad. Zdiagnozowano u niego zespół Pierre'a Robin'a, rozszczep podniebienia miękkiego i skrzywienie kręgosłupa. Synek nie ma lewej stópki i obu dłoni

O wadach dowiedzieliśmy się dopiero kiedy Jaś przyszedł na świat. Ledwo przeżył poród...

Jan Grabowski

Już kilka godzin po porodzie zabrali go do uniwersyteckiego szpitala, gdzie spędził dwa miesiące. Później został przewieziony do innego ośrodka.

Jaś ma dopiero trzy miesiące, a mój synek przeszedł już dwie operacje. Na ten moment jego stan jest stabilny.

Pojawiła się szansa na opuszczenie szpitala. Jednak generuje to ogromne koszty. Nie byliśmy przygotowani na to, z czym teraz musimy się zmierzyć.

Chcę zapewnić mojemu dziecku bezpieczną przyszłość, ale nie zdołam zrobić tego sama.

Proszę, pomóż mi!

Mama Jasia, Paulina

Wybierz zakładkę
Sortuj według