

Walczymy o zdrowe serduszko – wesprzyj Jasia❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Dzielne serduszko Jasia chce bić! POMÓŻ!
Kochani Darczyńcy, dawno nie dzieliliśmy się z Wami nowymi informacjami... Nasz synek w sierpniu 2025 roku skończył roczek, tego dnia minął również rok od rozpoczęcia naszej walki o jego lepszą przyszłość.
Jasiu mimo swojego wieku nie postawił jeszcze swojego pierwszego kroku – przed nim jeszcze długa rehabilitacja, aby któregoś dnia udało się to osiągnąć. Gdy wydawało nam się, że wszystko idzie w dobrą stronę usłyszeliśmy na wizycie u kardiologa, że jest nieprawidłowy przepływ krwi w aorcie brzusznej i będzie potrzebna kolejna operacja!

Dziś czujemy się jakbyśmy siedzieli na tykającej bombie. Na wszelkie wizyty kontrolne jeździmy spakowani na wypadek, gdyby konieczny był pobyt w szpitalu. Codziennie zadajemy sobie pytanie, czy kolejna operacja w Polsce się uda i Jaś będzie w pełni sprawny, czy będziemy zmuszeni szukać ratunku za granicą naszego kraju... Pojawia się tak wiele pytań, ale odpowiedzi nadal brakuje...
Drodzy, dziękujemy za Wasze dotychczasowe wsparcie, jest ono dla nas nieocenione. Równocześnie prosimy o dalszą pomoc – nie zostawiajcie naszego synka! Jego waleczne serduszko chce bić!
Rodzice Jasia
Opis zbiórki
Czy jego serduszko da radę, czy konieczna będzie kolejna operacja?
Nasz synek Jaś przyszedł na świat z poważną wadą serca – koarktacją aorty. Tydzień po narodzinach przeszedł swoją pierwszą operację, by dać mu szansę na życie. Niestety, mimo zabiegu, zwężenie w jego maleńkim serduszku wciąż się utrzymuje. Każdego dnia żyjemy w niepewności, co przyniesie jutro.
Przed nami kolejne wizyty i nieustanne kontrole. Obecnie przewężenie wynosi 3 mm – jeśli się nie poprawi, czeka nas kolejna operacja lub balonikowanie. Niestety, na ten drugi zabieg Jaś jest jeszcze za malutki…
Żyjemy jak na szpilkach – każdy kolejny dzień to niepewność. W każdą podróż do lekarza wyjeżdżamy spakowani, gotowi na kolejny pobyt na oddziale. Przez ogromne kolejki w publicznej służbie zdrowia jesteśmy zmuszeni korzystać z prywatnych wizyt, które są dla nas ogromnym wyzwaniem finansowym.
Każda podróż do specjalistów to dla nas ponad 70 km. Nie jesteśmy zamożni, ale walczymy o Jasia ze wszystkich sił. Nie spodziewaliśmy się, że życie postawi nas w takiej sytuacji. Potrzebujemy wsparcia, by móc zapewnić naszemu synkowi najlepszą opiekę.
Pomóż nam ratować serduszko Jasia. Każda złotówka to krok w stronę zdrowia naszego dziecka. Dziękujemy za Wasze wsparcie z całego serca!
Rodzice Jasia
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Anonimowy Pomagacz20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł