Jaś Polemberski - zdjęcie główne

Dwa lata cieszyliśmy się zdrowym synkiem... Wszystko odebrał nam GUZ❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jaś Polemberski, 3 latka
Budy Barcząckie, mazowieckie
Guz nadnamiotowy okolicy potylicznej lewej - G3
Rozpoczęcie: 18 września 2024
Zakończenie: 9 lutego 2025
212 806 zł(100,02%)
Wsparły 3324 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jaś Polemberski, 3 latka
Budy Barcząckie, mazowieckie
Guz nadnamiotowy okolicy potylicznej lewej - G3
Rozpoczęcie: 18 września 2024
Zakończenie: 9 lutego 2025

Kochani, bardzo Wam dziękujemy! Dzięki Wam nasz synek dostał szansę na życie...

Jan Polemberski

To Wasze ogromne serca sprawiły, że ten pasek rozbłysł na zielono! Nie ma słów, które mogłyby okazać naszą wdzięczność! "Dziękujemy" to za mało!

Wdzięczni rodzice

Aktualizacje

  • Nie mamy dobrych informacji... Jasiu nie może rozpocząć radioterapii!

    Kochani, jesteśmy po kolejnym kontrolnym rezonansie magnetycznym. Obraz się nie zmienia, a to oznacza, że nadal nie możemy rozpocząć radioterapii... 💔

    Naświetlania doprowadziłyby do kolejnych, bardzo poważnych uszkodzeń w mózgu. Jesteśmy zmuszeni kontynuować chemioterapię!

    Chemię możemy podawać synkowi maksymalnie przez 18 miesięcy. Niestety już teraz lekarze przygotowują nas na to, że bez radioterapii rokowania są bardzo złe...

    Jan Polemberski

    Niestety w tym momencie nie możemy zrobić nic więcej. To prawdziwy koszmar. Marzymy tylko o tym, żeby się z niego obudzić i znów zobaczyć uśmiech na buzi naszego synka...

    Kontynuujemy rehabilitację, dzięki której Jasiu na szczęście ruchowo funkcjonuje dobrze. W tym aspekcie jego stan się nie pogarsza...

    Kochani, bardzo Was prosimy o dalszą pomoc. Walka o życie dziecka to najgorsze, z czym przyszło nam się zmierzyć. Potrzebujemy Waszego wsparcia!

    Rodzice

  • Dobre wieści.... Ale czy na pewno?

    Dostaliśmy już wyniki z Niemiec, z których wynika, że Jaś ma raczej wyściółczaka niż rak splotu.

    Mimo że to oznacza lepsze rokowania, leczenie musi się zmienić i zaczynamy kwalifikacje pod radioterapię. I tu pojawia się poważne ALE.

    Radioterapia to ogromne obciążenie dla Jasia, gdyż powoduje obrzęk mózgu. W Europie są dwa ośrodki, które mogą przeprowadzić naświetlania – ośrodek w Niemczech i w Polsce. Na ten moment zdecydowaliśmy się na leczenie w Polsce, ale jeśli nie zastaniemy zakwalifikowani, zostają nam Niemcy i leczenie, za które trzeba będzie zapłacić.

    Jan Polemberski

    Na szczęście obecny stan Jasia uległ poprawie, rehabilitacja działa jednak ostatecznie zostało potwierdzone ze Jaś nie widzi! Synek nie wie, co się wokół niego dzieje. Drażnią go odgłosy i warunki szpitalne to dla niego ogromny stres.

    Zupełnie inaczej zachowuje się w domu, co tylko świadczy o tym jak ta szpitalna codzienność na niego wpływa. Ale podejmiemy próbę leczenia radioterapią, bo bez niej guz będzie odrastał!

    Radioterapia nie uchroni go przed tym w 100%, ale chcemy podjąć ryzyko. Co innego nam pozostało?

    Rodzice

Opis zbiórki

Jaś to nasz wyczekany, ukochany synek. Marzyliśmy o nim przez 6 długich lat. W końcu wypełnił nasze życie radością i miłością i przez pierwsze dwa lata był zdrowym, radosnym chłopcem, którego każdy uśmiech rozjaśniał nasze dni. Cieszyliśmy się naszym Jasiem przez dwa lata. A potem w lipcu 2024 roku nasze życie zostało wywrócone do góry nogami.

Jaś zaczął wykazywać niepokojące objawy: bóle głowy, wymioty, ospałość. Został natychmiast hospitalizowany. Wkrótce okazało się, że nasz maluszek ma w główce guza! Rak splotu naczyniówkowego CNS WHO GO. Operacja ratowania życia była pilna, ale niestety, nie obyło się bez komplikacji...

Jan Polemberski

Nasz dzielny chłopiec teraz walczy na oddziale onkologii. Rozpoczęliśmy chemioterapię, ale to dopiero początek długiej i trudnej drogi. Po walce z nowotworem Jaś cierpi na poważne uszkodzenia neurologiczne: ma niedowład i nie widzi! Jego mózg został dotknięty powikłaniami po operacji i leczeniu i pozostawił w znikomym kontakcie z nami. Najgorsze są chwile, kiedy Jaś krzyczy z bólu, a my nie wiemy, jak mu pomóc…

Lekarze walczą o życie i zdrowie Jasia, ale sami nie wiedzą, co przyniesie jutro. Każdy dzień to oczekiwanie na wyniki badań i rezonanse, które mają pokazać, czy guz nie dał przerzutów. To, co wiemy na pewno, to że uszkodzenia mózgu są poważne.

Jan Polemberski

Jasiu cierpi, a my razem z nim. Każda chwila w szpitalu przypomina nam, jak bezradni jesteśmy w obliczu jego bólu. Nasze dziecko, które jeszcze niedawno radośnie biegało po domu, teraz leży sztywne, nieruchome, wciąż pod opieką lekarzy. Jesteśmy rozdarci i przerażeni tym, co przyniesie przyszłość.

Jan Polemberski

Mimo wszystko mamy nadzieję. Wierzymy, że Jaś jeszcze się uśmiechnie, że będzie mógł wrócić do domu. Ale droga do tego jest bardzo długa i wymaga ogromnego wsparcia. Potrzebujemy specjalistycznej rehabilitacji, sprzętu medycznego, leków i codziennej opieki, aby dać naszemu synkowi szansę na powrót do zdrowia. Nie mamy pojęcia, ile to wszystko będzie kosztowało, ale wiemy, że sami nie podołamy.

Dlatego zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc. Każda, nawet najmniejsza wpłata, każda udostępniona informacja o zbiórce może przyczynić się do ratowania zdrowia naszego jedynego, ukochanego synka. Prosimy, pomóżcie nam w tej walce o Jasia, o jego przyszłość, o szansę, by jeszcze kiedyś mógł bawić się i cieszyć dzieciństwem.

Rodzice Jasia

Wybierz zakładkę
Sortuj według