Jaś Adamkiewicz - zdjęcie główne

Koszmar 3-letniego Jasia❗️PRZERZUTY DO MÓZGU❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, konsultacje zagraniczne

Zgłaszający zbiórkę:
Jaś Adamkiewicz, 3 latka
Jarocin, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy - mięśnakomięsak prążkowanokomórkowy uda prawego, guz twarzoczaszki po stronie prawej
Rozpoczęcie: 23 lipca 2024
Zakończenie: 1 grudnia 2024
319 636 zł(100,15%)
Wsparły 6243 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, konsultacje zagraniczne

Zgłaszający zbiórkę:
Jaś Adamkiewicz, 3 latka
Jarocin, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy - mięśnakomięsak prążkowanokomórkowy uda prawego, guz twarzoczaszki po stronie prawej
Rozpoczęcie: 23 lipca 2024
Zakończenie: 1 grudnia 2024

To zdecydowanie za wcześnie aniołku...

Otrzymaliśmy przykrą informację. Jasiu odszedł po ciężkiej i nierównej walce... Wierzymy jednak, że jest już miejscu pozbawionym bólu, cierpienia i chorób.

Rodzinie i najbliższym życzymy wielu sił i spokoju.

Aktualizacje

  • Choroba postępuje... U Jasia pojawiły się przerzuty do kręgosłupa❗️

    Chciałabym napisać, że mamy jakieś dobre informacje... Niestety, jest wręcz przeciwnie! U Jasia pojawiły się przerzuty do kręgosłupa... Proszę o pomoc, bo naprawdę już nie wiem, co robić...

    Mam ochotę krzyczeć z bezsilności. Czym moje dziecko zasłużyło sobie na takie cierpienie? Dlaczego los tak okrutnie z nas zakpił...

    Jan Adamkiewicz

    Czekamy za ostateczną decyzją z Niemiec – mija kolejny miesiąc, a wciąż nie mamy odpowiedzi. Jestem załamana... Patrzę, jak choroba wykańcza mojego synka i nie mogę nic zrobić...

    Każda wpłata to dla nas ogromne wsparcie i daje nam możliwość, by szukać kolejnych rozwiązań. Nie możemy się poddać, musimy walczyć o życie naszego dziecka...

    Mama Jasia

  • Błagam o ratunek dla mojego synka❗️Jaś ma tylko 3 lata – nie może umrzeć!

    Trwa chemioterapia. Nie wiemy co dalej i czy Jaś otrzyma kolejne wlewy... Jestem załamana i powoli tracę siły... Nie mogę się jednak poddawać, kiedy na szali jest życie mojego maleńkiego synka!

    Nie potrafię opisać słowami tego, przez co przechodzimy... Jasiu jest coraz słabszy... Po ostatniej chemii przez 2 tygodnie zupełnie nie mógł się ruszać. Widok synka, który tak bardzo cierpi, rozrywa moje matczyne serce...

    Jan Adamkiewicz

    Trwają konsultacje. Za kilka dni otrzymamy wyniki najnowszego rezonansu. Klinika z Niemiec prosiła nas o powtórne badanie... Czekamy... Każdy dzień zwłoki to ogromny stres...

    Badania, kontrole, poszerzona specjalistyczna diagnostyka i dojazdy wykańczają nasz budżet. Wydaliśmy już ogrom pieniędzy, a przed nami kosztorys z Niemiec. Zwiększamy kwotę zbiórki, by nie czekać do ostatniej chwili i już teraz przygotować się do walki. 

    Mój synek został skazany na śmierć. Ale ja tego wyroku nie akceptuję! Błagam, pomóżcie mi go uratować!

    Joanna, mama Jasia

  • Trwa walka o życie Jasia❗️Błagamy o pomoc! 😭🙏🏻

    Jesteśmy zrozpaczeni... Jasiu jest w szpitalu i przechodzi wycieńczające leczenie. Każdego dnia błagamy, by jeszcze trochę wytrzymał... 

    Wczoraj zakończyliśmy radioterapię. Synek jest też w trakcie podawani chemii – to już 2. cykl. Za kilka tygodni badania wykażą, czy leczenie przynosi jakieś efekty. Tymczasem my szukamy pomocy za granicą...

    Otrzymaliśmy odpowiedź od kliniki z Niemiec – jesteśmy w trakcie konsultacji. Nie wiemy jeszcze jakie leczenie zostanie wdrożone i czy lekarze podejmą się operacji. Siedzimy jak na szpilkach i czekamy... Gdy zapadną decyzje, poznamy szczegółowy kosztorys. Póki co wiemy jedynie, że będzie to ogromna kwota...

    Jan Adamkiewicz

    Pękają nam serca, gdy patrzymy na naszego synka w szpitalu. Dlaczego akurat on? Jasiu praktycznie całe swoje życie spędził na onkologii. Nie wie co to beztroskie, szczęśliwe życie. Za to doskonale zna ból i cierpienie...

    Przerzuty do mózgu to dla nas scenariusz najgorszego koszmaru. To nie jest jednak zły sen, tylko nasza rzeczywistość... Nie wiemy, co przyniosą kolejne dni, ale musimy być przygotowani na wszystko. A Was bardzo prosimy o wsparcie, bo bez pieniędzy tej wojny nie wygramy...

    Rodzice

Opis zbiórki

Nasz maleńki synek ma tylko 3 latka, a doskonale wie, jak wygląda onkologiczne piekło! Mieliśmy nadzieję, że choroba w końcu odpuści… Niestety, nasze życie ponownie się zawaliło – Jasiu ma przerzuty do mózgu! Błagamy o ratunek!

Ostatni rok był dla nas spełnieniem najgorszych koszmarów. Synek przeszedł kilkanaście cykli chemioterapii i radioterapię. Patrzyliśmy, jak słabnie, jak traci włoski… Liczyliśmy, że cierpienie, którego doświadcza, przyniesie rezultaty. Los miał jednak wobec naszej rodziny inne plany. 

Pojawiły się 3 nowe zmiany – synek ma przerzuty do mózgu! Jesteśmy załamani, a lekarze rozkładają ręce… Szukamy rozwiązań wszędzie, również za granicą. Wierzymy, że istnieje ratunek dla naszego dziecka… Zrobimy wszystko, by ten ratunek otrzymać!

Jan Adamkiewicz

Nasz synek urodził się zdrowy. Nie mogliśmy jednak długo cieszyć się beztroskimi chwilami rodzicielstwa… W grudniu 2022 r. zauważyliśmy na udzie Jasia zmianę. Byliśmy przekonani, że to nic niepokojącego. Dla pewności udaliśmy się do lekarza, gdzie zostały wykonane badania kontrolne.  Gdy przyszyły wyniki, nic już nie było takie jak dawniej…

Jan Adamkiewicz

Okazało się, że zmiana to GUZ, który rośnie w zastraszająco szybkim tempie! Byliśmy przerażeni! Natychmiast trafiliśmy na oddział onkologii. To tam padła diagnoza złośliwego nowotworu – mięśniakomięsak prążkowanokomórkowy. Myśleliśmy, że nic gorszego już nie usłyszymy, jednak okazało się, że w twarzoczaszce Jasia również jest guz, a przerzuty są już do kości…

Jan Adamkiewicz

Miesiące wycieńczającej walki dały nam nadzieję… Marzyliśmy tylko o tym, by zabrać synka do domu, by nasze życie wróciło do normy. Jednak wyniki kontrolnego wyniki rezonansu były niepokojące. Gdy je powtórzyliśmy, otrzymaliśmy kolejny cios… W tej chwili nie wiemy, co zdecydują lekarze i jakie wdrożą leczenie, by pokonać zmiany w mózgu.

Musimy chwytać się każdej dostępnej opcji, by ratować życie naszego synka. Dzień i noc szukamy najlepszych możliwych rozwiązań, nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Dlatego prosimy Was o pomoc. Jako rodzice codziennie mamy ochotę krzyczeć z bezsilności i poczucia niesprawiedliwości! Ale dopóki jest szansa, musimy walczyć… Sami jednak nie damy rady. Błagamy, pomóżcie nam ocalić Jasia... 

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według