
W głowie mojej żony pękł TĘTNIAK! Błagam, pomóż mi ratować Joannę!
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku długoterminowej opieki
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku długoterminowej opieki
Aktualizacje
Stan Joasi się nie poprawia! W głowie słyszę tylko jedno słowo: POMOCY!
Kochani wracam z nowymi informacjami na temat stanu zdrowia mojej Asi. Myślę, że moja żona słyszy to, co mówimy do niej, lecz niestety nie daję żadnego znaku...
Pragnę na samym początku podziękować wszystkich osobom, które dokonały wpłaty na rzecz mojej żony. Zawsze jej mówimy, jaką wielką pomoc otrzymuje od ludzi dobrej woli, za co bardzo dziękujemy! Jesteście kochani!
Stan Asi niestety nadal nie jest dobry, praktycznie bez większych zmian. Aktualnie Joanna ma tzw. gorączkę mózgową, która trwa już miesiąc czasu. Są dni, w których gorączka staje się wysoka, później spada, a czasami jej nie ma.

Towarzyszą temu uciążliwe skurcze mięśni rąk, nóg, a nawet całego ciała, po czym ciało wygina się w nienaturalny sposób. Na pewno żona odczuwa przez to ból, na który dostaje tabletki przeciwbólowe.
Co do gorączki, Joasia miała podawane antybiotyki, zapobiegające, lecz niestety jej organizm nie reagował na te leki. Po miesiącu czasu straciła bardzo na wadze. To nie koniec!
Doszły do tego napady padaczki, więc nie jest dobrze. Teraz mam w głowie tylko jedno słowo: POMOCY!
Mąż
Opis zbiórki
Dzień, w którym wszystko się zmieniło, zaczął się zupełnie zwyczajnie. Z pozoru była to niedziela, jak każda inna. Nic nie zapowiadało, że zakończy się tak tragicznie i wywróci życie naszej rodziny do góry nogami…
Kiedy wraz z Joanną położyliśmy się spać, po chwili zauważyłem, że z żoną dzieje się coś niepokojącego. Jej ciało momentalnie zaczęło się napinać i nienaturalnie wyginać, przewracała oczami i nie mogła złapać oddechu! Pogotowie zabrało ją do szpitala, gdzie przeszła długie, dokładne badania. Ich wynik nas załamał.
Okazało się, że w głowie Joanny pękł tętniak. Stan żony był poważny i zagrażający jej życiu! Lekarze postanowili przetransportować ją do innego szpitala, na oddział neurologiczny. O pierwszej w nocy Joanna trafiła na stół operacyjny i przeszła pierwszą operację mózgu, jednak jej stan pogarszał się z godziny na godzinę…
Lekarze długo walczyli o życie mojej żony, potrzebne były jeszcze dwie operacje. Mimo to nie było znacznej poprawy. Na OIOMie Joanna spędziła miesiąc, a specjaliści nie byli już w stanie jej pomóc. Dalej nie odzyskała świadomości, choć od tragicznych wydarzeń minęło już trochę czasu.
Joanna obecnie przebywa ośrodku, w którym ma zapewnioną całodobową opiekę oraz rehabilitację. To teraz jedyna szansa na to, by usprawnić jej ciało. Niestety pobyt wiąże się też z ogromnymi kosztami, które znacznie przerastają moje możliwości…
Codzienność naszej rodziny zmieniła się zupełnie, a każdy dzień wypełniła walka o zdrowie i sprawność żony. Sami nie damy rady jej wygrać, dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc w tej trudnej sytuacji. Wasze wsparcie da Joannie nadzieję na odzyskanie dawnego życia! Będę wdzięczny za każdą złotówkę!
Radosław, mąż
Wpłaty
- Wpłata anonimowa9 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Iza100 zł
Działamy
- Natalia Nowak (samorząd)105 zł
- Wpłata anonimowa5 zł