

Ból, którego nie widać, odebrał Joannie zdrowie i nadzieję na przyszłość! Pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Moje życie zmieniło się po powrocie z wakacji w 2021 roku. Zmagałam się z ciężkimi bólami głowy i trafiłam na konsultację do okulisty oraz neurologa. Wtedy okazało się, że mam tętniaka lewej tętnicy środkowej mózgu i zaczęła się moja walka o zdrowie!
W listopadzie 2021 przeszłam embolizację tętniaka, powikłaną zakrzepicą, a po 2 tygodniach od zabiegu przebyłam pierwszy udar lewej półkuli mózgu z niedowładem połowiczym oraz afazją. Mimo wdrożonego leczenia i środków zapobiegawczych, 2024 rok również mnie nie oszczędził...
Miałam kolejny udar z podobnymi objawami, czyli kilkukrotnymi epizodami afazji i nasilenia niedowładu prawostronnego. W kwietniu 2024 roku przeszłam reembolizację tętniaka. Ponadto rozpoznano u mnie jeszcze padaczkę, trombofilię, nadciśnienie tętnicze, niedokrwistość, insulinooporność, napadowy częstoskurcz nadkomorowy oraz zaburzenia depresyjne.
Pierwszy udar spowodował nasilone dolegliwości bólowe w prawej stronie ciała oraz przewlekły ból o charakterze ośrodkowym. Niestety, wykorzystałam prawie wszystkie możliwe sposoby leczenia włącznie z silnymi opioidami, które nie pomagały... Alternatywą jest możliwość wszczepienia stymulatora mózgu, natomiast zagrożenie śmiercią jest w moim przypadku o wiele większe niż szanse na powodzenie operacji, więc się jej nie poddałam.

We wrześniu 2024 roku trafiłam do Poradni Leczenia Bólu, gdzie początkowo dobrane wlewy nie pomagały, jednak niedawno zaproponowano nowe leczenie, które w końcu zadziałało! W kwietniu tego roku po konsylium lekarskim zostałam przyjęta na pododdział udarowy, gdzie włączono wlew z ketaminy przez 84 godziny i uzyskałam ukojenie bólu na niemalże 3 miesiące. Pozostała niestety przeczulica, która jest równie bolesna, natomiast lek pomógł chociaż na jeden rodzaj bólu.
Posiadam orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym oraz rentę z uwagi na całkowitą niezdolność do pracy – muszę jednak utrzymać nie tylko siebie, ale także zapewnić wszystko mojemu synowi. Trudno mi poradzić sobie z tym, że moja choroba odbija się także na nim. Renta ledwo starcza na nasze codzienne potrzeby, a co dopiero na wizyty, dojazdy do lekarzy i leki...
Aby leczenie bólu było skuteczne, muszę także kontynuować terapię indywidualną u psychologa i neuropsychologa – niestety niedługo kończy mi się maksymalny czas terapii na NFZ, a zależy mi na kontynuowaniu jej u obecnych terapeutek, co wiąże się z wizytami prywatnymi. Bardzo chciałabym, aby w końcu udało mi się wygrać z bólem i zaburzeniami nastroju. Mówi się, że depresja nie dotyczy ludzi słabych, lecz tych, którzy byli silni zbyt długo...
Brak finansowego wsparcia uniemożliwia mi skuteczne leczenie i dalszą walkę z diagnozami. Boję się, że przez brak środków będę musiała zrezygnować z terapii. Z całego serca proszę Was o pomoc! Chciałabym wierzyć, że kiedyś uda mi się normalnie żyć – dla syna oraz bliskich, którzy mnie otaczają!
Joanna
- Tomek Stanek190 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Paulina Lis5 zł
życzę wytrwałości, jest pani silna❤️
- Wpłata anonimowa50 zł
- MariaM200 zł
- 3a zse leszno440 zł