Joanna Mencel-Gwizdała - zdjęcie główne

Tylko nierefundowany lek może uratować mi życie! Pomóż w walce z nowotworem!

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, dojazdy, suplementy

Organizator zbiórki:
Joanna Mencel-Gwizdała, 49 lat
Samociążek, kujawsko-pomorskie
Wtórny nowotwór złośliwy otrzewnej i przestrzeni zaotrzewnowej, rak jajnika
Rozpoczęcie: 3 stycznia 2022
Zakończenie: 3 lutego 2022
63 407 zł
Wsparło 979 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, dojazdy, suplementy

Organizator zbiórki:
Joanna Mencel-Gwizdała, 49 lat
Samociążek, kujawsko-pomorskie
Wtórny nowotwór złośliwy otrzewnej i przestrzeni zaotrzewnowej, rak jajnika
Rozpoczęcie: 3 stycznia 2022
Zakończenie: 3 lutego 2022

Aktualizacje

  • Dziękujemy!

    "Dziękuję Wam za pomoc! Kwota przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Na pewno wystarczy w zupełności na moją dalszą walkę!"

    Zamykamy zbiórkę i dziękujemy Wam za tak ogromne zaangażowanie w walkę o życie i zdrowie Joanny! 

Opis zbiórki

Mam na imię Asia, jestem szczęśliwą żoną oraz mamą 3 synów, najmłodszy ma dopiero 7 lat... Wiodłam zwykłe, aktywne życie, które w jednej chwili zatrzymała dramatyczna diagnoza...

Nagle, w maju 2021 roku trafiłam na oddział intensywnej terapii z wodobrzuszem. Po wielu błędnych diagnozach, odsyłaniu od szpitala do szpitala, ostatecznie wykryto u mnie zaawansowanego surowiczego raka złośliwego jajnika IV stopnia z przerzutami do otrzewnej. Stwierdzono też u mnie wadliwy gen BRCA1. Statystyki dają mi 20% szans na przeżycie 5 lat... 

Joanna Mencel-Gwizdała

Po chwili szoku i rozpaczy postanowiłam walczyć  o moje życie. Przeszłam 6 chemioterapii połączonych z leczeniem oraz dwie bardzo rozległe operacje. Mimo ciężkich chwil i przeżyć, nie poddaję się. W tym czasie doświadczyłam tak wiele miłości i dobra od moich najbliższych i przyjaciół, że nie sposób to opisać. To dodaje mi sił do dalszej walki.

Od początku choroby odbyłam wiele konsultacji i specjalistycznych badań. Moje leczenie wraz z dojazdami do poznańskiego szpitala pochłonęło dotychczas kilkanaście tysięcy złotych. Oszczędności stopniały, dlatego postanowiłam poprosić o wsparcie.

Joanna Mencel-Gwizdała

By zatrzymać chorobę, potrzebuję dalszego, skojarzonego leczenia. Przysługuje mi jednak tylko refundacja na jeden lek, natomiast sama muszę pokryć koszty  drugiego — jeden wlew co trzy tygodnie kosztuje ponad 2000 zł. Na ten moment wiem, że potrzebuję jeszcze 13 takich dawek... Do tego dochodzą koszty dojazdów, suplementów...

Proszę o pomoc, bo bardzo chciałabym doczekać dorosłości moich młodszych dzieci, być przy nich, gdy będą mnie potrzebować, patrzeć, jak się zmieniają, jak zdobywają świat. Chciałabym jak najdłużej cieszyć się życiem.

Asia

Wybierz zakładkę
Sortuj według