Joanna Miśkiewicz - zdjęcie główne

❗️Niemal 100 tysięcy za lek! Cena życia, którego nie uratuję sama...

Cel zbiórki: Leczenie białaczki nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki:
Joanna Miśkiewicz, 47 lat
Stalowa Wola, podkarpackie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 2 lutego 2021
Zakończenie: 24 marca 2022
72 337 zł(100,3%)
Wsparło 1607 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie białaczki nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki:
Joanna Miśkiewicz, 47 lat
Stalowa Wola, podkarpackie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 2 lutego 2021
Zakończenie: 24 marca 2022

Aktualizacje

  • ❗️Z ostatniej chwili: Brakuje pieniędzy na lek! PILNIE potrzebna pomoc!

    17 listopada przeszłam przeszczep szpiku, po którym rozpoczęłam terapię nierefundowanym lekiem. Leczenie było możliwe dzięki Waszej pomocy i środkom zgromadzonym na zbiórce!

    Niestety – pieniądze się skończyły, a ja od tygodnia jestem bez leku. Lekarze mówią wprost – kolejna dawka musi być podana jak najszybciej, najlepiej na już! Przerwanie leczenia może spowodować nawrót choroby!

    Jestem załamana, dlatego jeszcze raz z całego serca proszę o pomoc, abym mogła kontynuować terapię, abym dalej mogła walczyć o swoje życie!

    Joanna

Opis zbiórki

Choruję na białaczkę szpikową o ostrym przebiegu! W pierwszej połowie lutego miałam przejść ratujący życie przeszczep szpiku kostnego... Niestety – koronawirus mocno pokrzyżował wszystkie plany. Okazało się, że mój dawca szpiku ma pozytywny wynik... Muszę czekać i w tym czasie zebrać środki na lek, który zostanie mi podany zaraz po przeszczepie. Lek, który zminimalizuje ryzyko nawrotu choroby. Proszę o pomoc, abym mogła zdążyć!

Boję się, bardzo się boję. Już nie pamiętam, jak to jest być zdrowym, jak to jest nie martwić się o to, czy nadejdzie kolejny dzień, ile czasu mi jeszcze zostało... Do tego dochodzi pandemia, która jeszcze bardziej wszystko utrudnia i spowalnia. Zachorowanie na COVID w moim stanie mogłoby się okazać tragiczne w skutkach.

Joanna Miśkiewicz

Ostra białaczka szpikowa wdarła się w moje życie bez ostrzeżenia, zupełnie niespodziewanie. Ale czy można spodziewać się śmierci? Niedawno skończyłam 46 lat. Teraz nie mam planów, marzeń. Boję się je mieć... Mam tylko strach i jedno pragnienie – żyć, po prostu żyć.

Leczenie chemią mocno wyniszczyło mój organizm, ale choroba zdaje się być niewzruszona. Obecnie czekam na przeszczep szpiku kostnego, a po nim powinno nastąpić podanie leku. Bardzo skutecznego i – niestety – bardzo drogiego leku, który zwiększa moje szanse na życie.

I znów się boję... Co, jeśli nie uda mi się go kupić? Co, jeśli przegram? Przede mną najważniejsza walka w życiu, której sama nie jestem w stanie wygrać. Pomożesz mi?

Joanna

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    10 zł
  • Mikołaj
    Mikołaj
    Udostępnij
    9000 zł

    Powrotu do zdrowia! Wesołych Świąt!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Ania łaa
    Ania łaa
    Udostępnij
    100 zł