
Utrata nogi to nie koniec świata... Pomóżmy Joannie żyć godnie!
Cel zbiórki: koszty związane z leczeniem, środki higieniczne, opatrunki, lekarstwa
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: koszty związane z leczeniem, środki higieniczne, opatrunki, lekarstwa
Opis zbiórki
Mam na imię Joanna i w tym roku skończyłam 55 lat. Jestem mamą 5 dzieci. Przez wiele lat pracowałam jako kucharka i kelnerka, ale przede wszystkim zajmowałam się domem i wychowywaniem dzieci. Prowadziłam również bank żywności i chętnie angażowałam się w zbiórki i akcje charytatywne.

W 2000 roku zdiagnozowano u mnie zakrzepicę żylną. Niestety po czasie zachorowałam również na cukrzycę, nadciśnienie oraz problemy z nerkami i wzrokiem. Leczyłam się przez wiele lat, jednak mógł stan zdrowia ciągle się pogarszał. W sierpniu 2020 roku trafiłam do szpitala z silnym stanem zapalnym w organizmie. Okazało się, że mam ostrą niewydolność nerek. Choć nerki po czasie podjęły pracę, na oddziale chirurgii stwierdzono silny stan zapalny w nodze. Walka o uratowanie kończyny trwała ponad 50 dni, niestety groziło mi zakażenie całego organizmu, a nawet śmierć, więc nie było innej opcji niż amputacja.
Byłam załamana, ale wiedziałam, że mam dla kogo żyć. Mój mąż też choruje i ledwo wiążemy koniec z końcem. Opiekuje się nami nasza najmłodsza córka Basia. Ja nie mogę się samodzielnie przemieszczać i wymagam pomocy w codziennych czynnościach.
Moja choroba wiąże się z bardzo dużymi wydatkami. Cały czas trwa walka o uratowanie drugiej nogi, a wymaga to kosztownych lekarstw, opatrunków i środków higienicznych. Nasz budżet domowy został bardzo mocno nadszarpnięty, dlatego każda ofiarowana kwota będzie dla nas na wagę złota. Wierzę, że ludzie o dobrym sercu tacy, jak Ty, pomogą mi w tej smutnej i nierównej walce z chorobą.
Joanna
Wpłaty
- Wpłata anonimowa20 zł
Trzymajcie się!
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł