Zbiórka zakończona
Joanna Zboromirska Łędzka - zdjęcie główne

By choć przez chwilę nie bać się o życie...

Cel zbiórki: Zakup leków i oczyszczacza powietrza

Zgłaszający zbiórkę:
Joanna Zboromirska Łędzka, 51 lat
Kraków, małopolskie
Chłoniak nieziarniczny
Rozpoczęcie: 28 stycznia 2021
Zakończenie: 5 października 2025
5663 zł(106,89%)
Wsparło 197 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0110155 Joanna

Cel zbiórki: Zakup leków i oczyszczacza powietrza

Zgłaszający zbiórkę:
Joanna Zboromirska Łędzka, 51 lat
Kraków, małopolskie
Chłoniak nieziarniczny
Rozpoczęcie: 28 stycznia 2021
Zakończenie: 5 października 2025

Aktualizacje

  • Kochani! Mam dobre wieści! Ale niestety te złe również...

    Poniekąd udało mi się pokonać chorobę! Chemioterapia i przeszczep przyniosły efekty w postaci remisji! Niestety nie udało się usunąć zmiany. Chłoniak, choć uśpiony, nadal towarzyszy mi w codziennym życiu...

    Z jednej strony jestem szczęśliwa, że mogę nadal oglądać świat i żyć dla moich dzieci. Z drugiej – ciężkie leczenie, które przeszłam, wyrządziło wiele szkód w moim organizmie. Borykam się z wieloma chorobami współistniejącymi.

    Przez dłuższy czas starałam się radzić sobie sama, ale niestety mimo podjętej pracy — jest nam bardzo ciężko. Mój ogólny stan zdrowia się pogarsza i dochodzą kolejne schorzenia. Wizyty, leki i badania generują ogromne koszty. Chciałabym w pełni cieszyć się tym, że dostałam drugie życie. Ale ta nieustanna walka, kolejne diagnozy i ciągły strach o jutro, nie pozwalają mi na to. 

    Czasem chowam się przed dziećmi, żeby nie widziały moich łez i bezsilności... Wiem jednak, że nie mogę się poddać, bo mam dla kogo żyć. Chcę wierzyć, że jeszcze stanę na nogi dla synów i dla siebie. Muszę, ale sama nie dam rady.

    Dlatego nieśmiało proszę o dalsze wsparcie. Wierzę, że ze mną zostaniecie.

    Asia

Opis zbiórki

Myślałam, że najgorszy będzie ból. Od momentu, w którym usłyszałam diagnozę, wiem jednak, że najgorszy jest strach. Mam raka, chłoniaka.

Przeszłam chemioterapię, przeszczep komórek macierzystych i każde inne leczenie, które dawało, chociaż cień nadziei na życie. Najbardziej pamiętam jednak strach. Bałam się, że będę bezsilna, że mnie zabraknie, że zostawię moje dziecko zupełnie samo na tym świecie...

A kiedy wreszcie wróciłam po tym wszystkim do domu, bałam się, że choroba wróci. Spełnił się mój koszmar. Badania wykazały zmiany w płucach. I znów bardzo się boję. Boję się nawet oddychać, bo zanieczyszczone powietrze jest dla mnie niezwykle niebezpieczne.

I chociaż problemy wciąż się piętrzą, ja nie tracę nadziei na lepsze jutro. Wiem jednak, że aby ono nadeszło, potrzebuję Twojej pomocy! 

Joanna

 

 

 

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Joanna Zboromirska Łędzka wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj