Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Joachim Jonasz Radziszewski - zdjęcie główne

Joachim Jonasz Radziszewski, 5 lat

Joachim Jonasz Radziszewski, 5 lat
Stara Iwiczna, mazowieckie
Zespół Lennoxa-Gastauta, padaczka lekooporna z napadami polimorficznymi o nieustalonej etiologii, opóźnienie rozwoju psychoruchowego
Wspieraj jednorazowo lub co miesiąc
Wybierz kwotę wsparcia.
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0876326
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0876326 Joachim Jonasz

Stała pomoc

123 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Joachimowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • RR
    RRwspiera już 5 miesięcy
  • Ewelina
    Ewelinawspiera już 5 miesięcy
  • Anabaaa
    Anabaaawspiera już 5 miesięcy
  • Pietraszki
    Pietraszkiwspiera już 4 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
Joachim Jonasz Radziszewski, 5 lat
Stara Iwiczna, mazowieckie
Zespół Lennoxa-Gastauta, padaczka lekooporna z napadami polimorficznymi o nieustalonej etiologii, opóźnienie rozwoju psychoruchowego

Kilkaset napadów padaczki dziennie, wybite zęby, rozcięta głowa... Ratuj Jojo!

O chorobie Jojo dowiedzieliśmy się w Wigilię 2021 roku, po wielu nieprzespanych nocach i poszukiwaniach odpowiedzi. EEG potwierdziło najgorsze obawy: bardzo ciężką, lekooporną padaczkę. Od tamtej pory nasz synek ma codziennie od kilkunastu do KILKUSET napadów, a jego życie i funkcjonowanie w pełni zależą od nas.

Napady miokloniczno-atoniczne powodują upadki i liczne urazy, dlatego nasz dom zamieniliśmy w maksymalnie bezpieczną przestrzeń, wyłożoną poduszkami i materacami. Mimo prób leczenia i ciągłych zmian leków, Joachim nie miał nawet jednego dnia przerwy od napadów! Choroba zabrała mu rozwój, mowę, sen i radość, a nam nadzieję, że znajdzie się lek, który wreszcie zatrzyma ten koszmar. Sprowadzaliśmy preparaty z wielu krajów Europy i USA, poszerzaliśmy diagnostykę, szukaliśmy przyczyny i ratunku, ale każdy kolejny krok prowadził nas wciąż do tego samego miejsca – bezsilności, strachu i walki o każdy dzień naszego dziecka.

Joachim do 11. miesiąca życia był zdrowym, roześmianym chłopcem, a mimo setek napadów potrafił uczyć się chodzić i biec do przodu. Jednak z czasem zaczął niknąć w oczach, spał niemal całą dobę, tracił kontakt z otoczeniem, a my czuliśmy, że go tracimy. Po wielu latach tej drogi trudno nam znaleźć słowa. Z całego serca prosimy o pomoc, bo wiemy, że sami nie damy rady. Pomóżcie nam walczyć o zdrowie i życie naszego ukochanego synka!

Rodzice Jojo

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Anka
    Anka
    Udostępnij
    20 zł
  • martamlacka@gmail.com
    martamlacka@gmail.com
    Udostępnij
    X zł

    Pomagam dzięki postu Agnieszki Hyży .zdrowia 🩷

  • Sylwia
    Sylwia
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł