

To WYROK❗️Mama dwójki dzieci walczy o życie. Ratuj!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie stomatologiczne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie stomatologiczne
Opis zbiórki
Odkąd pamiętam Jola była samodzielna, silna, niezależna. Jest przykładem kobiety, która dla dobra swoich najbliższych zrobi wiele, pomijając w tym wszystkim siebie. Diagnoza, jaką usłyszała w grudniu 2024 roku zwaliła ją z nóg. Ona jednak samotnie niosła na barkach swój krzyż, nie mówiąc o nim nikomu.
Ostatnie święta Bożego Narodzenia spędziliśmy w gronie rodzinnym, jak co roku. Cieszyliśmy się tym, że mamy siebie. Byliśmy wdzięczni. Nikt z nas nie przypuszczał, że za kilka miesięcy dowiemy się o koszmarze, który już wtedy dręczył Jolę.
Śmiertelnej choroby jednak nie da się ukrywać w nieskończoność... Gdy myślę o tamtym czasie, moje serce rozrywa się na pół. Przypominam sobie twarze siedzących przy stole i widzę ją – moją siostrę, dla której wigilijne życzenia zdrowia były jedynym marzeniem.

W grudniu 2024 roku u siostry wykryto nowotwór złośliwy piersi. Jola dopiero w marcu poinformowała nas o chorobie. Z dnia na dzień zaszło w naszym życiu słońce, a ciemność przysłoniła każdy uśmiech. W naszych głowach kłębiły się czarne myśli niczym chmury zwiastujące najokrutniejszą burzę.
Jola ma dwójkę dzieci – nastoletnią córkę, Julię i kilkuletniego synka, Piotrusia. To one są jej iskierką, powodem, dla którego walczy o zdrowie z całych sił. Jula jest niesamowitym wsparciem dla swojej mamy. Martwi się, troszczy, pomaga jak tylko może. Piotruś jest niezwykle zabawny – rozświetla ponure dni śmiechem. Jeszcze niewiele rozumie, nie jest świadomy tego, jak bardzo chora jest jego mama.
Teraz Jolę czeka już piąty cykl chemii. Konieczny będzie też zabieg wycięcia obu piersi i narządów rodnych. Operacja jest zaplanowana na wrzesień. Ona jednak nie zakończy jeszcze walki. Konieczne będzie dalsze leczenie i zmaganie się ze skutkami przyjmowanych leków. Już teraz siostra ma ogromne problemy z zębami. Do tego z pewnością potrzebna będzie rehabilitacja.

Mam poczucie, że śmierć uwzięła się na naszą rodzinę. Niedawno pożegnaliśmy się z naszym ukochanym tatą i bratem. Teraz spadł na nas kolejny cios. Cios, który nie tylko przypomina o minionych tragediach, ale rozrywa serce na nowo. Ten ból jest potworny, a strach o życie mojej siostry – przeogromny.
Jola jest naszą bohaterką. Wiem, że nie chciała obarczać nikogo swoimi problemami. Nie chciała stać się ciężarem, przysparzać zmartwień. Wzięła wszystko na własne barki. Teraz, gdy jestem świadoma tego, z czym się zmaga i z jak okrutnym przeciwnikiem walczy, pragnę jej z całych sił pomóc.
To dopiero początek naszego starcia z chorobą. Koszty leczenia, pobytów w szpitalu i rehabilitacji są ogromne, a nasze finanse – ograniczone. Marzę o tym, aby Jola wróciła do pełni sił. Aby uczestniczyła w życiu naszym i swoich dzieci. By była zdrowa. Dlatego proszę o wsparcie – w Was, drodzy Darczyńcy, jest nadzieja. Nadzieja na życie. Proszę, pomóżcie!
Iwona, siostra Joli
Wpłata anonimowa100 zł- Anonimowy Pomagacz100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
Trzymam kciuki!
- Wpłata anonimowaX zł