Jolanta Baran - zdjęcie główne

Ruch, wzrok, słuch… Moje ciało zawodzi na tak wielu frontach! Proszę, pomóż mi wygrać walkę o zdrowie – dla moich córek!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jolanta Baran, 35 lat
Pałecznica
Stwardnienie rozsiane, obustronny niedosłuch, astygmatyzm
Rozpoczęcie: 19 stycznia 2026
Zakończenie: 19 kwietnia 2026
90 zł
WesprzyjWsparły 3 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0893586
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0893586 Jolanta
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Jolancie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jolanta Baran, 35 lat
Pałecznica
Stwardnienie rozsiane, obustronny niedosłuch, astygmatyzm
Rozpoczęcie: 19 stycznia 2026
Zakończenie: 19 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Jolanta, a moje życie do niedawna wyglądało tak, jak większości z Was. Wszystko zmieniło się w 2025 roku. Pierwszy cios padł w czerwcu, gdy usłyszałam diagnozę stwardnienia rozsianego. Kolejny we wrześniu, gdy doszedł do tego obustronny niedosłuch. Od tamtej pory każdy dzień przypomina mi o tym, jak kruche stało się moje ciało i zdrowie…

Stwardnienie rozsiane sprawia, że bardzo często choruję i niemal cały czas czuję się skrajnie osłabiona. Mam trudności z poruszaniem się, boli mnie kręgosłup, a nogi drętwieją tak, że czasem boję się, czy zrobię kolejny krok. Gdy zapada zmrok, astygmatyzm dodatkowo utrudnia mi orientację, zwykłe wyjście staje się wyzwaniem. Do tego dochodzi obustronny niedosłuch – nie zawsze słyszę wszystko, co mówią do mnie bliscy, ani to, co dzieje się wokół mnie.

Najtrudniejsze jest to, że organizm zawodzi na wielu frontach jednocześnie. Ruch, wzrok, słuch… To, co kiedyś było oczywiste, dziś wymaga ogromnego wysiłku i koncentracji.

Jolanta Baran

Poza tym, że jestem pacjentką, przede wszystkim jestem mamą. Mam dwie cudowne córki: 12-letnią Amelkę i 3-letnią Lilę. To one są moją siłą. To dla nich się nie poddaję i każdego dnia walczę o to, by być jak najdłużej sprawną, obecną, samodzielną.

Niestety ta walka kosztuje coraz więcej. Leczenie, rehabilitacja, wizyty u specjalistów, badania… Wszystko to pochłania ogromne środki, których sama nie jestem w stanie udźwignąć.

Dlatego dziś proszę o pomoc. Każde wsparcie daje mi szansę na dalsze leczenie i rehabilitację, a moim córkom mamę, która może być przy nich, bawić się, przytulać i prowadzić je przez życie. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc i każde udostępnienie.

Jolanta

Wybierz zakładkę
Sortuj według