
Rak kolejny raz atakuje… Pomóż mi w tej nierównej walce!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Święta w szpitalu i dalsze badania... Cały czas walczę!
Święta Wielkanocne spędzę w szpitalu. Rozpoczynam leczenie i przyjmowanie chemii. Zaraz po weekendzie rozpoczną się badania genetyczne, po których dowiem się jaki rodzaj terapii będzie dla mnie najskuteczniejszy. Mam nadzieję, że wszystko odbędzie się bez komplikacji! Na badania będą potrzebne bardzo duże środki. Już teraz dziękuję każdemu, kto chce i pomaga. Mam nadzieję, że dzięki tej pomocy, uzbieram potrzebną kwotę!
Jolanta
Opis zbiórki
Zawsze ważna była dla mnie stała kontrola i regularne badania ginekologiczne. Z pewnością każda kobieta obawia się złych wyników od swojego lekarza. Każda też jest przekonana, że jej to nigdy nie spotka, ją to ominie... Ja również byłam w tym gronie. Do momentu, gdy 15 lat temu usłyszałam — raka jajnika. Emocje, jakie mi wtedy towarzyszyły, są nie do opisania. Rozgoryczenie, strach, z drugiej strony myśl, że przecież jest nadzieja, zacznę się leczyć i wszystko będzie dobrze! I tak po serii przyjętej chemii było. 9 lat względnego spokoju… Niestety w 2016 r. znów zawaliło mi się życie…
Regres choroby trwał 9 lat. Moja radość z powrotu do normalnego życia była ogromna! Miałam nadzieję, że to już koniec, że najgorsze już za mną. Cały ten czas byłam pod stałą kontrolą lekarzy i nie brałam pod uwagę, że znów stanę do walki z nowotworem. Niestety rak nie ma żadnych skrupułów i zahamowań! Jest bezwzględny…
W 2016 roku doszło do pierwszej wznowy. Po przyjęciu chemioterapii zakwalifikowano mnie do leczenia, które trwało przez 2,5 roku. Chwilę później nastąpiła kolejna wznowa! Znów powtórka jak w jakimś błędnym kole, leczenie chemioterapią i radioterapią. To wszystko wymagało sił i cierpliwości, a mi ich bardzo brakowało…
W międzyczasie pojawił się kolejny strach — wykryłam guzek na piersi. Oczekiwanie na wynik był jednym z trudniejszych wyzwań dla mnie. Niestety usłyszałam to czego bardzo nie chciałam i nikomu nie życzę. Nowotwór złośliwy… Nie muszę wspominać, jakim wyrokiem jest to dla każdej kobiety.
Przeszłam zabieg usunięcia piersi wraz z węzłami pachowymi. W tamtym czasie trudno było mi znaleźć pocieszenie czy sprawiedliwość. To wielka odwaga i walka o akceptację samej siebie…
W związku z chorobą cały czas przyjmuję tabletki hormonalne. Dodatkowo, w ostatnim czasie pojawiło się u mnie wodobrzusze. Próbuję wiązać koniec z końcem i wierzyć, że będzie dobrze, ale nie wiem ile mam jeszcze w sobie sił…
Dlatego tak bardzo potrzebuję Twojej pomocy. Brakuje mi pieniędzy do dalszej walki. Walki, której nie mogę przegrać! Każda podarowana złotówka sprawi, że kolejny dzień będzie łatwiejszy. Będę mogła całą sobą skupić się na leczeniu, bez obawy, że zabraknie mi na nie środków. Nigdy się nie spodziewałam, że będę po tej drugiej stronie zbiórki. Już teraz niesamowicie dziękuję wszystkim darczyńcom... Jestem wzruszona i pełna nadziei!
Jolanta
Wpłaty
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Renata20 zł
- Wpłata anonimowaX zł