UWAGA❗️ Nowotwór w oczkach maleństwa! Ratujemy życie i wzrok miesięcznej Julii

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 7 331 osób
213 159 zł (60,13%)
Brakuje jeszcze 141 320 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0080465 Julia
Zbiórka na cel
Leczenie siatkówczaka obuocznego w USA u dra Abramsona

Julia Czerepaniak, 7 miesięcy

Piła, wielkopolskie

Nowotwór – siatkówczak obuoczny

Rozpoczęcie: 13 Sierpnia 2020
Zakończenie: 1 Stycznia 2021

Poprzednie zbiórki

922 477,06 zł (107,55%)
Leczenie siatkówczaka obuocznego w USA u dra Abramsona

19 607

27.05.2020 - 13.08.2020

Leczenie siatkówczaka obuocznego w USA u dra Abramsona

19 607

922 477,06 zł

27.05.2020 - 13.08.2020

13 Sierpnia 2020, 15:38
PILNE❗️Nasza córeczka pilnie potrzebuje pomocy!

Nowotwór, który zaatakował oczka Juleczki jest wyjątkowo złośliwy i rozwija się w zastraszającym tempie. Po wykonanych badaniach dr Abramson powiedział nam wprost, że tak szybko postępujący nowotwór jest wielkim niebezpieczeństwem nie tylko dla wzroku, ale dla życia.

Jedno oczko musiał usunąć natychmiast, gdyż było  już w takim stanie, że istnieje obawa, iż nowotwór przejdzie do orgranizmu. Na tę chwilę zapadła decyzja o próbie ratowania drugiego oczka...

Julia Czerepaniak

Nie obyło się bez komplikacji, przez które musieliśmy odłożyć chemioterapię dotętniczą. W tej chwili Julcia jest już po 2 cyklach. Potrzebna jest nam pomoc, by dokończyć leczenie, które będzie jeszcze trwało bardzo długo. 

Walczymy o zdrowie życie i wzrok naszej córeczki, której pozostało już tylko jedno oczko.

Błagamy Cię o pomoc, bez której sami sobie nie poradzimy!

Sytuacja jest dramatyczna! Tak zaczyna się wiele apeli na zbiórkach. Ten jest wyjątkowy, bo dotyczy dziewczynki, która ma zaledwie miesiąc! Czy u takiego dziecka można zdiagnozować nowotwór? Czy tak maleńkie dziecko może śmiertelnie zachorować i walczyć o życie? Niestety tak! 

Moja córeczka Julia przyszła na świat zaledwie miesiąc temu… Od poniedziałku 25 maja, trzymam w ręku wyrok ciążący nad moim dzieckiem – siatkówczak obuoczny, nowotwór oczu, który sieje strach i niesie śmierć! Moja córeczka miesiąc temu pierwszy raz zobaczyła świat. Jak ma się teraz z nim żegnać na zawsze? W tej chwili nie umiem sobie wyobrazić bardziej okrutnej choroby, niż nowotwór, który najpierw odbiera dziecku wzrok, by w konsekwencji zawładnąć całą resztą, by zabić…

Julia Czerepaniak

Mamy tylko miesiąc, by rozpocząć leczenie w USA – u Julki choroba zaatakowała obydwa oczka i jest bardzo zaawansowana!

Kilka tygodni temu, na Facebooku dumnie wstawiałam zdjęcia mojej maleńkiej córeczki. Teraz, ze łazami w oczach, zamieszczam tam apel o ratunek...

Ten koszmar, który teraz przeżywamy, dzieje się w czasie, kiedy większość matek upaja się szczęściem. Moje trwało tylko kilka dni. Potem zobaczyłam błysk w oku – ten straszny i złowieszczy błysk, który zna bardzo niewiele osób. Skąd wiedziałam? Jak się domyśliłam?

Od lat wspierałam zbiórki dzieci, u których zdiagnozowano siatkówczaka, myślałam, że rozumiem dramat ich rodziców, którzy robili wszystko, by zdążyć, zabrać swoje dzieci do lekarza w Stanach Zjednoczonych, zanim skryje je mrok… Nigdy nie sądziłam, że los będzie tak okrutny, że moje dziecko urodzi się z taką straszną chorobą. Teraz jestem jedną z nich – matek, których życie toczy się wokół walki o życie ich dziecka. 

Kilka tygodni temu zostałam matką, a teraz muszę stać się wojowniczką, która zrobi dosłownie wszystko, by ocalić wzrok i życie swojego dziecka. 

Siatkówczak to wyjątkowa choroba. Guzy nowotworowe rozwijają się w gałkach ocznych, ale mogą się rozsiać do mózgu i wtedy nie będzie już ratunku. W prawym oczku Julki guz wypełnia całą gałkę, w lewym jest troszkę mniejszy. Przed nami tomograf, który pokaże, co jeszcze dzieje się w maleńkiej główce. 

Statystyki są złe, zwłaszcza jeśli mowa o nowotworze w obydwóch oczkach. Dieci, które mają jedno oczko zdrowe, mają szansę widzieć nawet wtedy, kiedy drugie będzie usunięte – moja córeczka takiej możliwości nie ma. Jeśli straci oczka, na zawsze w jej życiu zapanuje ciemność. 

To się nie mieści w głowie, że dziecko, które dopiero przyszło na świat, choruje na nowotwór złośliwy, że może stracić wzrok i życie. 

Proszę Was o najlepszą dostępną terapię dla mojej córeczki. W Stanach Zjednoczonych jest lekarz, który ratuje dzieci takie jak moja córeczka. Dr Abramson od lat specjalizuje się właśnie w takim typie nowotworu. Chemia podawana jest dziecku przez tętnice bezpośrednio do oka, by tam niszczyć te straszne komórki. Takie leczenie to ogromna szansa dla Julii, której standardowa chemioterapia nie wyleczy, a niesamowicie obciąży maleńki organizm.

W Polsce chcą wallczyć o życie mojej córeczki, a doktor Abramson zaproponował coś więcej – walkę o  życie i wzrok! Perspektywa, że Julia kiedyś będzie mogła widzieć swoją mamę i wszystko wokół jest jedynym, czego w tej chwili się trzymamy.

Julia Czerepaniak

Każdy, kto ma dziecko, wie, jak bardzo ważny jest wzrok, jak to od niego zaczyna się wyjątkowa, poznawcza droga każdego dziecka! Bez wzroku pozostaje ciemność, a dzieci boją się ciemności! Błagam, ochrońcie przed nią moją córeczkę!

W najbliższych tygodniach potrzebne będzie wiele cudów – o ten pierwszy walczymy na Siepomaga. Musimy zdobyć astronomiczną kwotę i jak najszybciej wylecieć, by rozpocząć leczenie! Choroba u Julki zaatakowała obydwa oczka – nie możemy czekać albo zwlekać z wylotem do Stanów. Drugiej szansy najprawdopodobniej nie będzie, dlatego błagam Was jako młoda matka, dla której świat się zatrzymał. Błagam o życie i wzrok mojej maleńkiej córeczki…

Mama

–––––––––––––––––––––

Śledź losy Juleczki na Facebooku –> KLIK

Julia Czerepaniak

Wspieraj poprzez LICYTACJE –> KLIK

Julia Czerepaniak

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 7 331 osób
213 159 zł (60,13%)
Brakuje jeszcze 141 320 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0080465 Julia