Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Zdążyć, zanim serduszko zatrzyma się na zawsze – ratujemy życie Julka❗️

Julian Świdurski
Zbiórka zakończona

Zdążyć, zanim serduszko zatrzyma się na zawsze – ratujemy życie Julka❗️

1 776 296,21 zł ( 100,39% )
Wsparły 39293 osoby

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0001933 Julian
Cel zbiórki:

Operacja przywrócenia systemu dwukomorowego serca w USA u prof. Franka Hanley'a

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Julian Świdurski, 4 latka
Sanok, podkarpackie
Atrezja aorty, VSD - ubytek międzykomorowy
Rozpoczęcie: 2 Stycznia 2019
Zakończenie: 8 Czerwca 2019

Poprzednie zbiórki:

Julian Świdurski
23 936,00 zł ( 100% )
Wsparły 1772 osoby
07.09.2017 - 14.11.2017

Rehabilitacja dla Julka

23 936,00 zł ( 100% )

Rehabilitacja dla Julka

Rezultat zbiórki

Kochani!

Operacja Julka się udała! Trwała aż 12 godzin, ale najważniejsze jest to, że serduszko zostało uratowane! Dzięki Wam! ❤️

Zgodnie z planem zamknięte zostały ubytki międzykomorowy i międzyprzedsionkowy. Zespolenie systemowo-płucne zostało natomiast usunięte! Julek ma teraz dwie nowe zastawki, których nie miał wcześniej: aortalną i płucną. Krążenie jest dwukomorowe z saturacją 100% (wcześniej było nawet 67)! To niesamowite...

Julian Świdurski

Po kilku dniach od operacji Julek był już na własnym oddechu, bez respiratora! Obudzony! Mogliśmy nawet uczestniczyć w odłączaniu go od maszyny! Dr Hanley powiedział, że jego serduszko jest bardzo silne! Z dnia na dzień jego stan się polepsza. Wierzymy, że już niedługo będziemy mogli wrócić do domu ze zdrowym synkiem!

Dziękujemy za wasze wsparcie, modlitwy, kciuki, każdą pozytywną energię! Julek dalej Was potrzebuje! Wierzymy w to, że koszmar, który przeszliśmy to już tylko przeszłość, że już po wszystkim. Po dramatycznej drodze, którą przeszliśmy, musi być już tylko lepiej.

Jeszcze raz z całego serca DZIĘKUJEMY!

–Julek z rodzicami

Aktualizacje

Hurra! 100% na zbiórce!

Kochani,

to, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, okazało się faktem. Cud wydarzył się dzięki Wam – wszystkim ludziom, którzy zdecydowali się ratować serduszko Julka!

Cała kwota za operację została już przelana do kliniki w Stanford! 22 sierpnia Julek przejdzie operację swojego serduszka.

Przez kilka dni zbiórka pozostaje jeszcze otwarta, a cała nadwyżka zostanie przeznaczona na leczenie i rehabilitację po operacji.

Raz jeszcze – DZIĘKUJEMY!

Julian Świdurski

Kochani, już tak niewiele potrzeba...

Jesteśmy po kontrolnym badaniu echo serca. Julek rośnie, a wraz z nim rośnie serduszko, przez co wzrosły dotychczasowe wartości niektórych pomiarów, m.in. ciśnienie płucne. Serduszko daje sygnały, że jest słabe i bez operacji nie wytrzyma długo! 

Tysiące wielkich serc zaangażowało się w ratowanie chorego serduszka Julka. Na naszych oczach dzieje się cud, ale by ten cud się spełnił, wciąż potrzebujemy Waszej pomocy. Operację zaplanowano na sierpień. Tylko wspólnie możemy sprawić, że odbędzie się na czas! Brakuje już tak niewiele...

Zdążymy? 

Julian Świdurski

Znamy już termin operacji!

Kochani,

przekroczyliśmy 1 300 000 zł, a to oznacza, że doktor Hanley wyznaczył termin operacji! 21 sierpnia 2019 w Klinice w Stanford lekarze wykonają szereg badań przedoperacyjnych. 22 sierpnia odbędzie się operacja serca Julka!

Cała kwota musi być przelana na konto kliniki najpóźniej miesiąc przed operacją. Wciąż jeszcze sporo brakuje, ale wierzymy, że wreszcie nie będziemy musieli drżeć ze strachu o pieniądze. Z Waszą pomocą przecież wszystko jest możliwe.

Dziękujemy Wam za to, co do tej pory zrobiliście. Nie możemy się doczekać, by przekazać Wam kolejne wspaniałe informacje. Prosimy, bądźcie z nami w walce o serce Julka!

–Ewelina, mama Julka

Julian Świdurski

Walka o serduszko Julka trwa!

Kochani,

mamy nowe informacje z kliniki w Stanford! Jeśli będziemy w stanie zapłacić 350 tys. dolarów, czyli ponad 1 300 000 zł, dr Hanley wyznaczy termin operacji! 

Wciąż jeszcze wiele nam brakuje do tej kwoty. Czas ucieka, a stan Julka pogarsza się, dlatego tak ważne jest, żeby operacja odbyła się jak najszybciej. Nie wiemy, ile jeszcze może wytrzymać jego serduszko...

Pół serca Julka to wciąż za mało, by przeżyć. Prosimy, pomóż nam ratować naszego synka!

–Ewelina i Marcin, rodzice Julka

Julian Świdurski

Opis zbiórki

Błędy lekarzy i operacje, które nigdy nie powinny były się odbyć, doprowadziły do sytuacji, w której nasze dziecko umiera! U Julka działa tylko pół serduszka – to efekt niewłaściwie przeprowadzonego leczenia. Sprawa została zgłoszona na prokuraturę, a zniszczone zdrowie naszego dziecka może uratować tylko jeden lekarz na świecie – dr Hanley z kliniki w Stanford, który jako jedyny podjął się naprawienia błędów, do których doszło...

Jesteśmy zrozpaczeni. Mamy mało czasu, bo przecież z tak źle funkcjonującym sercem nie da się długo przeżyć. Im operacja odbędzie się szybciej, tym lepiej. Jest tylko jeden warunek – trzeba za nią zapłacić olbrzymią kwotę. Za nami dwa lata walki o życie, przed nami – najprawdopodobniej ta ostatnia.

Julian Świdurski

Świat potrafi runąć w ciągu kilku sekund. Potrafi go zatrzymać kilka zdań – tych najgorszych, bo dotyczących własnego dziecka. Tragedii, które burzą wszystko, zwykle nic nie zapowiada, przychodzą w najmniej oczekiwanym momencie. Tak jak ta nasza. Kiedy Julek się urodził, zdiagnozowano u niego atrezję zastawki i przewieziono do szpitala w Warszawie. Tam stwierdzono, że diagnoza jest inna, że Julek cierpi na HLHS – niedorozwój lewego serca. Popełniono błąd, ale skąd mieliśmy to wtedy wiedzieć? Ufaliśmy lekarzom i temu, co zostało napisane na wynikach. Zostało zaplanowane całe leczenie pod kątem wady HLHS. Gdybyśmy wtedy wiedzieli, do jak wielkiej pomyłki doszło...

W dwunastym dniu swojego życia Julek przeszedł pierwszą operację serduszka – tę, którą stosuje się w przypadku serc jednokomorowych. Lewa komora została "odłączona", a prawa stała się komorą systemową. Nie wiedzieliśmy, że to błąd, że taka operacja nie pomogła, a prawie zabiła nam dziecko. Niedługo po niej stan Julka gwałtownie się pogorszył! Leżał cały siny, nie mógł oddychać, dusił się na naszych oczach. Znów OIOM, nerwowe ruchy lekarzy i płacz na korytarzu szpitala. Prawa komora przestawała pracować, niewydolność zaczęła obejmować inne narządy. Lekarze wątpili w to, że cokolwiek jeszcze da się zrobić...

Julian Świdurski

Przez 5 miesięcy Julek leżał pod respiratorem! Długie metry rurek i kabli były praktycznie wszędzie. Prowadziły do maszyn, dzięki którym nasz synek w ogóle żył. Zawsze któreś za nas było przy nim, czuwało i kontrolowało parametry na monitorach otaczających jego łóżeczko. Dźwięk EKG pulsował w naszych głowach i wyznaczał rytm każdego dnia. W międzyczasie wykonano kolejną operację, a my zaczęliśmy konsultować wyniki Julka u lekarzy specjalizujących się w takich wadach.

Po prywatnych konsultacjach okazało się, że Julek nie ma i nigdy nie miał HLHS. Ma zupełnie inną wadę i, gdyby lekarze operowali go we właściwy sposób, dziś byłby zdrowym chłopcem. Wyszło na jaw, że przez rok wmawiano nam, że mamy dziecko z jedną z najgorszych wad serca, że możemy liczyć tylko na leczenie paliatywne, że nikt nie wie, jak długo będzie żył nasz syn. Źle przeprowadzone operacje sprawiły, że serce naszego dziecka zostało zniszczone, lewa komora nie pompuje krwi, a organizm skrajnie się męczy.

Chociaż Julek niedawno skończył dwa latka, ma wagę i wygląd kilkumiesięcznego dziecka. Nie rozwija się, bo nie ma na to siły… W Polsce i w Europie lekarze rozkładają ręce. Nikt nie podejmuje się operacji naprawienia takich błędów, bo nikt nigdy czegoś takiego nie robił. Tutaj zakwalifikowano nasze dziecko do przeszczepu serca. Niestety – na transplantację u małych dzieci czeka się latami. Małych serc do przeszczepu właściwie nie ma…

Julian Świdurski

Wysłaliśmy wyniki Julka do kliniki w Stanford, do profesora Hanley’a, który zajmuje się skrajnie skomplikowanymi wadami serca. Nastąpił cud! Spełnienie naszych marzeń! Profesor przywróci serce do właściwego porządku, wykorzysta jego sprawną lewą komorę i sprawi, że serce na nowo zacznie działać! Niestety – operacja kosztuje ogromne pieniądze.

Ile mamy czasu? Nie wiemy! Trudno powiedzieć, ile jeszcze wytrzyma serduszko. Saturacje spadają, sine usta i palce spowodowane niedotlenieniem to już nasza codzienność. Jeśli nie dojdzie do operacji, będziemy patrzeć, jak serce naszego dziecka przestaje bić, jak życie Julka gaśnie...

Nie poddaliśmy się w krytycznych momentach, więc tym bardziej nie możemy poddać się teraz. Jeśli serce Julka się zatrzyma, nasze popękają na najdrobniejsze kawałki.  Prosimy Cię o pomoc, bo tylko z Tobą jesteśmy w stanie ratować nasze dziecko – nasz cały świat...

–rodzice Julka

––––––––––––––––––––––––

Zobacz reportaże o Julku:

Julian Świdurski

1 776 296,21 zł ( 100,39% )
Wsparły 39293 osoby

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0001933 Julian

Obserwuj ważne zbiórki