
Mięśnie Julii zamieniają się W KOŚCI❗️Nieuleczalna choroba bezlitośnie unieruchamia naszą córkę – POMOCY❗️
Cel zbiórki: Zakup sprzętów medycznych - podnośnik, materac, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Zakup sprzętów medycznych - podnośnik, materac, leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nowe informacje od Julci!
Szanowni Państwo,
Są chwile, kiedy trudno znaleźć słowa, które mogłyby wyrazić naszą wdzięczność…
To dzięki Waszej ogromnej dobroci, wsparciu i otwartym sercom udało się zebrać środki, które pozwoliły nam zakupić dla naszej Julii tak bardzo potrzebny sprzęt, który zdecydowanie ułatwia Jej funkcjonowanie każdego dnia!
Specjalistyczny, zmiennociśnieniowy materac przeciwodleżynowy z funkcją automatycznych przechyłów bocznych oraz rotacją i delikatną wentylacją, którego pracą steruje pompa, dostosowując ciśnienie w poszczególnych komorach. Materac pracuje w odpowiednio ustawianych przez nas cyklach i oprócz funkcji przeciwodleżynowych delikatnie zmienia ułożenie ciała z jednej strony na drugą, dzięki czemu odciąża miejsca narażone na powstawanie odleżyn a zmiana opatrunku na plecach czy toaleta są zdecydowanie łatwiejsze! Jest to ogromne ułatwienie dla osoby, która nie może samodzielnie się obracać.

Do tego specjalistyczny podnośnik transportowo-kąpielowy, dzięki któremu możemy bezpiecznie przenosić Julię na jej wózek inwalidzki czy do kąpieli. Dziękujemy za każdą okazaną dobroć, wsparcie i udostępnienie naszej zbiorki. Wasze dobre serca sprawiły, że po raz kolejny poczuliśmy, że nie jesteśmy sami w tej trudnej walce.
Od lipca Julia zaczęła przyjmować lek, który w kilku krajach na świecie badany jest jako pomocna terapia w leczeniu postępującego kostniejącego zapalenia mięśni (FOP). Lek ten jest zarejestrowany w Polsce na kilka innych schorzeń, ale w przypadku osoby chorej na FOP potrzebna była zgoda Komisji Bioetycznej i takową dzięki projektowi badawczemu naszej pani doktor otrzymaliśmy!
Niestety nie mamy nawet częściowej refundacji a przy obecnym dawkowaniu miesięczny jego koszt to ponad 6000 złotych... Lek ten jest szczególnie dla nas ważny, bo już po trzech dniach jego przyjmowania zauważyliśmy poprawę w ruchomości lewej ręki i nóg, mięśnie stały się bardziej rozluźnione, a co najważniejsze, Julia przestała skarżyć się na bardzo uporczywy ból!
Niestety z powodu „bałaganu”, jaki robi nam kamica nerkowa, już trzykrotnie musieliśmy przerwać podawanie leku na czas antybiotykoterapii i już mniej więcej po dwóch dniach przerwy musieliśmy wracać do mocnych leków przeciwbólowych. Po powrocie do leku, trzeciego dnia ból ustępował, co utwierdziło nas w przekonaniu, że nie jest to zbieg okoliczności. Że lek działa.
Na chwilę obecną Julia przeniesiona podnośnikiem na swój odpowiednio dostosowany elektryczny wózek inwalidzki jest w stanie usiedzieć na nim około godziny, co wcześniej było niemożliwe!

Julia każdego dnia przyjmuje także inne leki, suplementy na trudno gojące się rany, specjalistyczne opatrunki i maści na odleżyny, jest też rehabilitowana prywatnie w domu. Jest to ogromne obciążenie finansowe dla naszej rodziny,
Chcielibyśmy podzielić się z Państwem również informacją, na którą czekaliśmy kilkanaście lat, która daje nam ogromną nadzieję i siłę do dalszej walki.
W sierpniu Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) w USA zarejestrowała przełomowy lek dla pacjentów z postępującym kostniejącym zapaleniem mięśni (FOP), którzy ukończyli 18. rok życia. W Unii Europejskiej wniosek regulacyjny jest rozpatrywany, ale i tak poczuliśmy ogromną nadzieję.
Do tego czasu jednak zostaje nam dalsza walka o sprawność i zdrowie Julci. Dlatego prosimy, bądźcie dalej z nami, bo każdy gest dobroci ma dla nas ogromne znaczenie!
Mama Julci
Opis zbiórki
Wszystko zaczęło się, gdy pewnego dnia zauważyliśmy, że na lewej nodze naszej kilkumiesięcznej córeczki, nad kolankiem, pojawił się niewielki guzek. Od lekarzy usłyszeliśmy, że jest to wyrośl chrzęstno-kostna, którą należy usunąć. Niestety po zabiegu w operowanym miejscu, pojawił się obrzęk, który stwardniał i od tej pory lewa noga w kolanie przestała się zginać…
Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że jedna z najrzadszych i najokropniejszych chorób na świecie atakuje naszą Julcię.
Badania wykazały, że wyrośl odrosła kilka razy większa! W odstępie zaledwie kilku miesięcy przeszła aż dwie operacje, które zamiast pomóc – pogorszyły jej stan zdrowia. Właściwa diagnoza zapadła dopiero, gdy córka miała prawie 3 latka. Julia choruje na bardzo rzadką i nieuleczalną chorobę genetyczną, czyli postępujące kostniejące zapalenie mięśni (FOP).

To choroba, przy której mięśnie zamieniają się w kości, co prowadzi do całkowitego unieruchomienia ciała, braku możliwości poruszania się, a tym samym do spustoszenia całego organizmu, bo własne ciało staje się więzieniem! Obrzęki i zaostrzenia choroby, którym towarzyszy silny ból najczęściej pojawiają się samoistnie.
Dziś Julia ma 16 lat. Pomimo specjalistycznego leczenia i systematycznej rehabilitacji choroba mocno postępuje. Mięśnie u córki nieubłaganie zamieniają się w kości. W zeszłym roku FOP uderzył ze zdwojoną siłą, a powstałe dodatkowe skostnienia unieruchomiły szyję, ograniczyły ruchomość głowy, rąk w ramionach, bioder, zablokowały wyprost prawego kolana. Rozlegle skostnienia mięśni w obrębie kręgosłupa spowodowały samoistne kompresyjne złamanie kręgu.

Bywały dni, kiedy Julia pomimo przyjmowania bardzo mocnych sterydów przeciwzapalnych i leków przeciwbólowych jednocześnie nie była w stanie usiąść na łóżku. Pod koniec stycznia 2026 r. choroba zaatakowała ponownie, tym razem nie wytrzymały dwa kolejne kręgi, powodując okropny nie do zniesienia ból przy jakimkolwiek ruchu. Julia trafiła do szpitala w bardzo ciężkim stanie, dopiero po 47 dniach wróciła do domu. Od tej pory jest pod opieką hospicjum domowego dla dzieci. Dzięki systematycznej rehabilitacji córka z pomocą łóżka rehabilitacyjnego jest w stanie podnieść się do pozycji półleżącej. Niestety, nie jest w stanie zmienić pozycji ciała z pleców na bok i odwrotnie.
Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by oszczędzić naszej Julii bólu. Leczenie, rehabilitacja i zakup specjalistycznego materaca przeciwodleżynowego z funkcją automatycznych przechyłów bocznych oraz podnośnika to obecnie nasza jedyna szansa.

Dzięki takiemu materacowi zmiana pozycji, zrobienie opatrunku na plecach czy toaleta nie byłyby tak mocno obciążające dla córki. Ma on również funkcję przepływu powietrza między komorami, dzięki czemu nadmiar ciepła i wilgoci jest odprowadzany na zewnątrz. To niezwykle ważne, bo wilgoć i temperatura są jedną z przyczyn powstawania bolesnych i trudnych do wygojenia odleżyn. W obecnej sytuacji bardzo potrzebujemy również podnośnika transportowo-kąpielowego, dzięki któremu moglibyśmy bezpiecznie na specjalnym nosidle na zawieszkach przenosić córkę na wózek inwalidzki czy do kąpieli.
Julia każdy swój dzień spędza na łóżku rehabilitacyjnym. Jej marzeniem jest wyjechać na podwórko wózkiem, popatrzeć w niebo czy na słońce… a nawet to odebrała jej choroba.
W Polsce na FOP choruje jedynie kilkanaścioro dzieci. Obecnie jest to choroba nieuleczalna, jednak w kilku krajach na świecie prowadzone są badania kliniczne, których wyniki są obiecujące i dają nam iskierkę nadziei na przynajmniej częściowe zatrzymanie choroby.
Prosimy, pomóżcie nam otoczyć Julcię opieką do momentu, gdy skuteczne leczenie będzie możliwe. Tylko o tym marzymy. Tylko o to prosimy.
Rodzice Julii, Anna i Mirosław

➡️ Śledź walkę Julii z FOP na Facebooku (otwiera nową kartę)
- Alicja200 zł
- Adrian5 zł
- Anonimowa Pomagaczka10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł