
WZNOWA❗️Pilnie potrzebne leczenie dla Julki 🚨
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Opis zbiórki
Każdy rodzic zrobiłby wszystko, by ratować swoje dziecko. Jestem mamą Julii. Ja nie proszę, ja błagam – pomóż mi! Córka ma 24 lata, powinna cieszyć się życiem, planować przyszłość… Zamiast tego od miesięcy toczy walkę ze złośliwym nowotworem, a jej jedyną szansą na przeżycie jest nierefundowany lek! Bez Waszej pomocy, nie damy rady. Sama nigdy nie opłacę tak kosztownego leczenia…
Wszystko zaczęło się bardzo niepozornie – Jula odczuwała silne bóle brzucha. Córka trafiła na SOR i to tam lekarze w badaniu wykryli bardzo duży guz! Starałyśmy się nie panikować, jednak nasze przerażenie było ogromne. Jula dostała skierowanie do szpitala i po dalszej diagnostyce została wezwana na oddział, gdzie czekała ją operacja. Lekarze podjęli decyzję o usunięciu jajnika, węzłów chłonnych i wyrostka robaczkowego. A później przyszły wyniki: NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY JAJNIKA!
Nie da się przygotować na taką diagnozę... Nie mogłyśmy opanować płaczu. Jednak wiedziałam, że musimy działać, by Julia otrzymała jak najlepsze wsparcie i opiekę. Po zabiegu udałyśmy się do Warszawy na prywatną konsultację. Zdecydowano, że zapobiegawczo należy wykonać kolejną operację – usunięcia drugiego jajnika i macicy, a później rozpocząć chemioterapię. Działałyśmy według planu i miałyśmy nadzieję, że ten koszmar jak najszybciej się zakończy.

Chemioterapia trwała od października do lutego. Co 3 tygodnie jeździłyśmy z Kielc do Warszawy na wycieńczające leczenie. Wróciły silne bóle brzucha, pojawiły się wymioty, nudności, osłabienie… Po ostatniej dawce cieszyłyśmy się, że ten etap już za Julą i czekałyśmy na wyniki kontrolnych badań. Czekałyśmy na dobre wieści.
Niestety, one nigdy nie nadeszły. Wyniki tomografu były niepokojące, zlecono powtórne badanie. Ostateczny wynik Jula otrzymała w połowie maja. Gdy zobaczyłam najnowsze informacje, czułam, że robi mi się ciemno przed oczami… WZNOWA! Zaawansowane zmiany są wszędzie! Zaatakowana jest otrzewna, wątroba, płuca! W tamtej chwili nasz świat ponownie się zawalił.
Córka trafiła do szpitala. Stwierdzono niewydolność nerek i niedrożność jelit. Jula przeszła operację wyłonienia nefrostomii i stomii jelitowej. Zaproponowano jej leczenie: chemioterapię. Chemioterapię, która okazała się nieskuteczna i podczas której nowotwór rozsiał się wszędzie… W Warszawie jest dla Julii nadzieja – lekarze zaproponowali jej nierefundowany lek. Ma zacząć go przyjmować już na początku lipca. A ja do tego czasu muszę poruszyć niebo i ziemię, by zdobyć na niego pieniądze. Kwota jest ogromna, jednak zrobię wszystko, by moja córka dostała tę szansę.
Choroba pojawiła się nagle i zniszczyła wszystko… Nie da się opisać słowami, co czuje rodzic, gdy widzi swoje dziecko w takim stanie. Julia skończyła studia. Została jej już tylko obrona. Przecież przed nią jeszcze przecież całe życie… Jako matka z całego serca proszę – pomóżcie nam przechytrzyć te bezlitosną chorobę!
Agata, mama Julii
- Wpłata anonimowaX zł
- Krzysiek20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Beata Licytacja Lego80 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę LICYTACJE
- Ela, Jola100 zł
Zdrowia Kochana
- Wpłata anonimowa50 zł