Julia Kania - zdjęcie główne

WZNOWA❗️Pilnie potrzebne leczenie dla Julki 🚨

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Julia Kania, 24 lata
Kielce, świętokrzyskie
Nowotwór złośliwy jajnika z przerzutami
Rozpoczęcie: 21 czerwca 2024
Zakończenie: 8 lipca 2024
52 820 zł(33,1%)
Wsparło 945 osób

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Julia Kania, 24 lata
Kielce, świętokrzyskie
Nowotwór złośliwy jajnika z przerzutami
Rozpoczęcie: 21 czerwca 2024
Zakończenie: 8 lipca 2024

Opis zbiórki

Każdy rodzic zrobiłby wszystko, by ratować swoje dziecko. Jestem mamą Julii. Ja nie proszę, ja błagam – pomóż mi! Córka ma 24 lata, powinna cieszyć się życiem, planować przyszłość… Zamiast tego od miesięcy toczy walkę ze złośliwym nowotworem, a jej jedyną szansą na przeżycie jest nierefundowany lek! Bez Waszej pomocy, nie damy rady. Sama nigdy nie opłacę tak kosztownego leczenia…

Wszystko zaczęło się bardzo niepozornie – Jula odczuwała silne bóle brzucha. Córka trafiła na SOR i to tam lekarze w badaniu wykryli bardzo duży guz! Starałyśmy się nie panikować, jednak nasze przerażenie było ogromne. Jula dostała skierowanie do szpitala i po dalszej diagnostyce została wezwana na oddział, gdzie czekała ją operacja. Lekarze podjęli decyzję o usunięciu jajnika, węzłów chłonnych i wyrostka robaczkowego. A później przyszły wyniki: NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY JAJNIKA! 

Nie da się przygotować na taką diagnozę... Nie mogłyśmy opanować płaczu. Jednak wiedziałam, że musimy działać, by Julia otrzymała jak najlepsze wsparcie i opiekę. Po zabiegu udałyśmy się do Warszawy na prywatną konsultację. Zdecydowano, że zapobiegawczo należy wykonać kolejną operację – usunięcia drugiego jajnika i macicy, a później rozpocząć chemioterapię. Działałyśmy według planu i miałyśmy nadzieję, że ten koszmar jak najszybciej się zakończy.

Julia Kania

Chemioterapia trwała od października do lutego. Co 3 tygodnie jeździłyśmy z Kielc do Warszawy na wycieńczające leczenie. Wróciły silne bóle brzucha, pojawiły się wymioty, nudności, osłabienie… Po ostatniej dawce cieszyłyśmy się, że ten etap już za Julą i czekałyśmy na wyniki kontrolnych badań. Czekałyśmy na dobre wieści.

Niestety, one nigdy nie nadeszły. Wyniki tomografu były niepokojące, zlecono powtórne badanie. Ostateczny wynik Jula otrzymała w połowie maja. Gdy zobaczyłam najnowsze informacje, czułam, że robi mi się ciemno przed oczami… WZNOWA! Zaawansowane zmiany są wszędzie! Zaatakowana jest otrzewna, wątroba, płuca! W tamtej chwili nasz świat ponownie się zawalił.

Córka trafiła do szpitala. Stwierdzono niewydolność nerek i niedrożność jelit. Jula przeszła operację wyłonienia nefrostomii i stomii jelitowej. Zaproponowano jej leczenie: chemioterapię. Chemioterapię, która okazała się nieskuteczna i podczas której nowotwór rozsiał się wszędzie… W Warszawie jest dla Julii nadzieja – lekarze zaproponowali jej nierefundowany lek. Ma zacząć go przyjmować już na początku lipca. A ja do tego czasu muszę poruszyć niebo i ziemię, by zdobyć na niego pieniądze. Kwota jest ogromna, jednak zrobię wszystko, by moja córka dostała tę szansę.

Choroba pojawiła się nagle i zniszczyła wszystko… Nie da się opisać słowami, co czuje rodzic, gdy widzi swoje dziecko w takim stanie. Julia skończyła studia. Została jej już tylko obrona. Przecież przed nią jeszcze przecież całe życie… Jako matka z całego serca proszę – pomóżcie nam przechytrzyć te bezlitosną chorobę!

Agata, mama Julii

Wybierz zakładkę
Sortuj według