Zbiórka zakończona
Julia Michalska - zdjęcie główne

PILNE❗️Nowotwór zabija młodą dziewczynę! Pomóż Julii!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Julia Michalska, 18 lat
Września, wielkopolskie
Osteosarcoma - nowotwór kości
Rozpoczęcie: 27 grudnia 2022
Zakończenie: 13 kwietnia 2023
322 230 zł(100,97%)
Wsparło 9350 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0241638 Julia

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Julia Michalska, 18 lat
Września, wielkopolskie
Osteosarcoma - nowotwór kości
Rozpoczęcie: 27 grudnia 2022
Zakończenie: 13 kwietnia 2023

Rezultat zbiórki

Dzień dobry.
Chciałam Was poinformować, że dnia 03.04.2023 zostałam przyjęta do Kliniki Ortopedii Dziecięcej I Onkologii Narządu Ruchu w Szczecinie. Następnie dnia 05.04.2023 odbyła się operacja, usunięto mi większą część kości udowej lewej i cały staw kolanowy, wszystko zostało zastąpione najlepszymi implantami na świecie – TYTAN. Operacja trwała 3,5h. Operację przeprowadzili najlepsi specjaliści, jestem im bardzo wdzięczna, że podjęli się mnie operować. Dzięki im będę mogła normalnie żyć i funkcjonować, dali z siebie wszystko. Dostałam drugie życie. 
Operacja przebiegła bez żadnych komplikacji. Po operacji zostałam przewieziona na salę wybudzeń, tam byłam monitorowana przez całą noc. Pierwsze słowa które wypowiedziałam brzmiały MAMA, NIE MAM JUŻ RAKA, widziałam u mamy uśmiech i łzy szczęścia.

Julia Michalska

Następnego dnia 06.04.2023 zlecono mi morfologie, miałam spadek hemoglobiny i toczono mi krew, jedną jednostkę 290ml, następnie po dobie zostałam przewieziona na salę gdzie czekała na mnie moja mama. 07.04.2023 znów zlecono mi morfologie, wyniki były słabe i znowu została przetoczona mi krew, dwie jednostki po 290ml. Po trzech jednostkach krwi którą mi przetoczono, nabrałam sił. Po operacji odwiedziła mnie fizjoterapeutka, musiałam wstać na nogi UDAŁO SIĘ DAŁAM RADĘ stanęłam na własnych nogach, ale nie mogłam dłużej ćwiczyć, ponieważ byłam jeszcze bardzo słaba po operacji, więc Pani fizjoterapeutka zleciła trzy ćwiczenia które musiałam wykonywać z mamą.

Był ból i płacz, ale dałam radę, mama bardzo mnie"męczyła" i pochwalę się, że zrobiłam jeszcze parę kroczków o kulach. Ogólnie lekarz zlecił chodzenie bez kul, ale na początek będę musiała je używać. Czuje się już lepiej, dochodzę do siebie. Po 2 tygodniach po operacji będę musiała kontynuować chemię, ale CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI, najważniejsze, że RAK został usunięty.

Dzięki Wam mogę normalnie żyć, czeka mnie ciężka i boląca rehabilitacja. Kochani zdobyłam ZIELONY PASEK na mojej zbiórce, dziękuję za pomoc, za dobre serce, za to że mnie wspieracie i trzymaliście za mnie kciuki. Daliście mi nadzieję na LEPSZE JUTRO. Dziękuję Wam wsztstkin i każdemu z osobna za okazane serce.

NIECH BÓG WAS BŁOGOSŁAWI, DOBRO WRACA.
RAZEM DALIŚMY RADĘ.
DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO. POZDRAWIAM Julia

Aktualizacje

  • Z ostatniej chwili❗️Błagam Was o pomoc!

    Kochani dawno mnie tu nie było, obecnie przebywam w szpitalu, miała bardzo mocny spadek wyników morfologii w tym gorączka, wymioty i ból gardła. Dostaje antybiotyk do 7-dmiu i jestem nawadniana. 

    Nie kwalifikuje się do operacji która miała odbyć się 20.03.23. Operacja została przełożona, daty jeszcze nie znam. Zostały wykonane wszystkie badania podstawowe i miałam toczoną krew, abym mogła dojść do siebie. Byłam bardzo słaba, mój organizm jest już zmęczony chemią.

    Julia Buda-Łabajska

    Chce szybko wrócić do zdrowia, do rodziny, do kolegów. Chce znów skakać, biegać, tańczyć, jak kiedyś przed chorobą. Ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Teraz dochodzę do siebie i z dnia na dzień jest coraz lepiej.

    Teraz czekam cierpliwie za operacją. Dziękuję Wam za to, że mnie wspieracie i jesteście ze mną. Dziękuję za wielkie – Bóg z Wami. Pozdrawiam Was dzielna wojowniczka Julka

  • RATUNKU❗️Ja chcę żyć!

    Tak wygląda walka z rakiem! Takie dramaty to nasza codzienność...

    Żyjemy w strachu! Juleczka miała robioną morfologię, przy pobraniu krwi czuła się dobrze, ale po paru minutach zaczęło robić się Julce gorąco, więc kazałam jej pójść do taty na dwór.

    Patrząc przez okno na korytarzu zauważyłam ludzi którzy stoją i patrzą się w stronę szpitala, troszkę mnie to zaniepokoiło i szłam w kierunku drzwi, usłyszałam wołanie męża Kaśka!! wyskoczyłam i zobaczyłam w ramionach taty Julkę która zemdlała tacie na rękach...

    Julia Buda-Łabajska

    Julka dostała drgawek, zemdlała i zrobiła się sina. Szybko pobiegłam po pomoc, pielęgniarki cudowne kobiety rzuciły się na pomoc choremu dziecku. Lekarz zabrał nas na SOR i zostały zlecone wszystkie badania, od USG RTG, badanie krwi i podano Julce kroplówki.

    Julia Buda-Łabajska

    Przebywałyśmy w szpitalu od godziny 10:00. Lekarz poinformował nas, że niepokoi go jedno badanie, wskazujące na uszkodzenie mięśnia sercowego więc znów pobrali krew do badania. WALCZYMY O LEPSZE JUTRO, BEZ WAS NIE WYGRAMY!

Opis zbiórki

Mam na imię Julia i chciałabym przybliżyć Wam moją historię. We wrześniu 2022 roku skończyłam 15 lat. Miesiąc później tj. 19-stego października moje dotychczasowe życie stanęło mi przed oczami... Mój świat, beztroski świat wesołej nastolatki runął jak domek z kart.

Julia Michalska

Wszystko zaczęło się w drugiej połowie wakacji. Wraz z kuzynką i koleżanką spałyśmy w domu u cioci. Świetnie się razem bawiłyśmy, wygłupiałyśmy się i pech a może raczej fart chciał, że uderzyłam się o rant łóżka w lewą nogę. Po uderzeniu noga nie przestawała boleć. Zasypiałam z bólem, a na drugi dzień rano wróciłam do domu. Mama dała mi tabletkę przeciwbólową i posmarowała obolałą nogę maścią na urazy i stłuczenia. Następnego dnia udałam się z mamą do lekarza rodzinnego i pani doktor skierowała nas do ortopedy dziecięcego. Termin u ortopedy miałyśmy już po dwóch dnia. Na wizycie u ortopedy zostało wykonane USG kolana, po czym ortopeda przepisał leki i skierował nas na rezonans magnetyczny, ponieważ w kolanie był stan zapalny. Po kilku dniach noga przestała boleć co w wówczas wydawało się czymś zwyczajnym, uderzyłam się, pobolało i przeszło... Jednak nie na długo.

Po dwóch tygodniach ból powrócił. Po kilku dniach od powrotu bólu noga zaczęła dziwnie puchnąć. Zaniepokoiło nas to. Razem z mamą pojechaliśmy na SOR we Wrześni. Pani doktor przyjęła nas, zbadała nogę i zleciła RTG. Po otrzymaniu płyty z wynikiem wróciłyśmy do pani doktor i usłyszałyśmy od niej, że pilnie mamy udać się do ortopedy.

Następnego dnia razem z mamą udało nam się dostać do ortopedy, który wcześniej zlecił nam rezonans. Nie miałyśmy żadnego skierowania, ale moja mama była mocno zaniepokojona całą sytuacją, próbując zarazem nakłonić ortopedę, aby spojrzał na wyniki. Lekarz widząc to poświęcił nam "dwie minuty". Po zbadaniu moje nogi i odczytu z rezonansu ortopedę jakby zamurowało. Oznajmił nam, że widzi tutaj guza kości...

Julia Michalska

Ortopeda skontaktował się z lekarzem z MSWiA w Poznaniu i jeszcze tego samego dnia udaliśmy się na spotkanie ze specjalistą. Po przekazaniu płyt z wynikami czekaliśmy na wieści od lekarzy. Pan doktor zaprosi nas do gabinetu i powiedział, że nie ma dobrych wieści. Diagnoza była jednoznaczna - 2-centymetrowy nowotwór kości.

Byłam zrozpaczona po tym, co usłyszałam. Lekarz z MSWiA po konsultacji z profesorem ze Szczecina umówił i zaproponował wizytę w Klinice Ortopedii Dziecięcej i Onkologii Narządu Ruchu w Szczecin. 26 października udaliśmy się na wcześniej umówioną wizytę. Po rozmowie z profesorem zostałam przyjęta na oddział. Profesor zlecił wszystkie niezbędne badania do przeprowadzenia biopsji. 29 października lekarze przeprowadzili biopsję. Lekarz po wykonaniu biopsji otwartej guza okolicy przynasady dalszej kości udowej lewej przekazał mamie, że najprawdopodobniej jest to osteosarcoma. Po dwóch tygodniach wynik z biopsji potwierdził podejrzenia lekarzy – kostniakomięsak nowotwór złośliwy kości.

Julia Michalska

Następnie 23 listopada zostałam przyjęta do Kliniki Pediatrii, Onkologii i Immunologii Dziecięcej. Zlecono mi szereg badań wraz z dodatkowym badaniem PET, aby wykluczyć ewentualne przerzuty. Aktualnie jestem już po pierwszym cyklu leczenia cytotoksycznego. Niedługo stracę włosy. Kolejnym krokiem będzie operacja mająca na celu usunięcie ogniwa i zastąpienie protezą. Następnie rehabilitacja, ciąg dalszy leczenia cytotoksycznego (chemia) i radioterapia. Będę wdzięczna za każdą okazaną pomoc, która pozwoli mi wygrać z chorobą nowotworową!

Julia

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Julia Michalska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj