Zbiórka zakończona
Julia Nowosielska - zdjęcie główne

Zabrać Julii ten okropny ból...

Cel zbiórki: zabieg tenotomii ścięgien achillesa w klinice w Wiedniu

Organizator zbiórki:
Julia Nowosielska, 9 lat
Józefów, mazowieckie
stopy końsko-szpotawe (wada wrodzona)
Rozpoczęcie: 26 lutego 2018
Zakończenie: 19 marca 2018
11 740 zł(79,88%)
Wsparło 731 osób

Cel zbiórki: zabieg tenotomii ścięgien achillesa w klinice w Wiedniu

Organizator zbiórki:
Julia Nowosielska, 9 lat
Józefów, mazowieckie
stopy końsko-szpotawe (wada wrodzona)
Rozpoczęcie: 26 lutego 2018
Zakończenie: 19 marca 2018

Opis zbiórki

Ból - tylko z tym mojej córeczce kojarzy się dzieciństwo. Jestem jej tatą i robię co w mojej mocy, by go zabrać, by moje dziecko mogło być szczęśliwe… Bezradność - to jest najgorsze. Gdy widzę łzy spływające po jej policzkach, słyszę krzyk rozdzierający serce i powtarzam cicho - wytrzymaj jeszcze córeczko, tylko wytrzymaj…

Operacja już za kilka dni, a mnie nie stać, żeby za nią zapłacić. Kwota jest dla naszej rodziny gigantyczna - znaleźliśmy się w trudnej sytuacji życiowej i finansowej. Razem z żoną robimy co w naszej mocy, ale to nadal za mało... Nie poddajemy się jednak, bo dla naszych dzieci zrobimy wszystko. Julka na jeszcze młodszego braciszka, który potrzebuje uwagi, miłości i spokoju. A tymczasem w naszej rodzinie pierwsze skrzypce gra lęk o zdrowie Julki i tak już od wielu lat… Ale teraz pojawiła się szansa! Nadzieja, że córeczka już nie będzie płakać, że nóżki będą zoperowane! Operacja w Wiedniu to dzisiaj jedyna szansa Julki. Proszę, pomóżcie mi ją wykorzystać…

 

Trudno mi, ojcu, prosić o pomoc, bo całe życie radziłem sobie sam. Ale nie mam innego wyjścia… Wstydem jest kraść, a nie prosić o pomoc - tak mówią mądrzy ludzie, a ja postanowiłem ich posłuchać. Julka urodziła się z wadą stóp - nogami końsko-szpotawymi. Z pozoru wada do wyleczenia, miało pójść sprawnie… Leczyliśmy córkę od urodzenia w Polsce, ale z kuracji na kurację było coraz gorzej. Płacz, ból, cierpienie - to towarzyszyło Julce od chwili narodzin. Musieliśmy szukać innego ratunku…

Postanowiłem skonsultować córeczkę u doktora Ridlera w Wiedniu. Rozmawiałem z wieloma osobami, którym leczenie w wiedeńskiej klinice uratowało zdrowie i wiedziałem, że to właśnie tam moje dziecko może dostać swoją szansę. Pierwsza konsultacja odbyła się 23 stycznia, a już 13 lutego Julka miała założone pierwsze gipsy. Terapia cały czas trwa i chociaż nie jest przyjemna, już przyniosła dużą poprawę. Ale to nie koniec…

 

By cała terapia zakończyła się sukcesem, a Julka mogła chodzić bez bólu na prostych nóżkach, konieczna jest operacja pod narkozą ogólną. To niestety dodatkowy, bardzo duży koszt - blisko 4 tysiące euro. Wszystko bym oddał, byle tylko córeczka w końcu mogła żyć bez bólu, ale nie jestem w stanie w tak krótkim czasie zdobyć ogromnej dla mnie kwoty… Bardzo proszę o pomoc dla mojej córeczki, byśmy mogli wykorzystać szansę, którą dał nam los...

Za każdą formę wsparcia z góry dziękuję.

Dawid Nowosielski z rodziną

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj