Julita Chachaj - zdjęcie główne

Julita doznała krwotoku śródmózgowego w wieku 13 lat❗️Trwa walka o jej sprawność! Pomóż!

Cel zbiórki: Turnusy rehabilitacyjne, intensywna rehabilitacja, leczenie

Organizator zbiórki:
Julita Chachaj, 14 lat
Radymno, podkarpackie
Niedowład spastyczny czterokończynowy, stan po masywnym krwawieniu śródmózgowym z malformacji, stan po implantacji zastawki komorowej, stan po kraniotomii, stan po zapaleniu otrzewnej i sepsie, PEG
Rozpoczęcie: 9 września 2026
Zakończenie: 9 grudnia 2026
38 649 zł(24,22%)
Brakuje 120 926 zł
WesprzyjWsparło 857 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0769810
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0769810 Julita

Stała pomoc

8 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Julicie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już rok i 7 miesięcy
  • kawulkaewa
    kawulkaewawspiera już rok i 6 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 11 miesięcy

Cel zbiórki: Turnusy rehabilitacyjne, intensywna rehabilitacja, leczenie

Organizator zbiórki:
Julita Chachaj, 14 lat
Radymno, podkarpackie
Niedowład spastyczny czterokończynowy, stan po masywnym krwawieniu śródmózgowym z malformacji, stan po implantacji zastawki komorowej, stan po kraniotomii, stan po zapaleniu otrzewnej i sepsie, PEG
Rozpoczęcie: 9 września 2026
Zakończenie: 9 grudnia 2026

Opis zbiórki

Julita kochała sport, była aktywną i uśmiechniętą dziewczyną. Miała tylko 13 lat, gdy jej życie po raz pierwszy zwisło na włosku. 22 lipca 2024 roku wybrała się na rower, jednak po chwili zadzwoniła do mnie i z przerażeniem w głosie powiedziała: „Mamo, coś jest nie tak. Źle się czuję i kręci mi się w głowie.". Gdy dotarłam na miejsce, leżała już nieprzytomna na ziemi.

Pogotowie przetransportowało ją do najbliższego szpitala, a badania wykazały KRWOTOK ŚRÓDMÓZGOWY! Nigdy w życiu nie byłam tak przerażona, jak wtedy! W głowie krążyły mi tysiące pytań bez odpowiedzi. Córka musiała przejść operację neurochirurgiczną ratującą życie. Została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną i przez 6 tygodni przebywała na OIOM-ie podpięta do respiratora. Z czasem lekarze założyli jej rurkę tracheostomijną, była taka bezbronna... Widok Julitki w ciężkim stanie, podłączonej do maszyn podtrzymujących życie, pozostanie ze mną na zawsze. 

Julita Chachaj

Wylew krwi do mózgu spowodował dramatyczne konsekwencje. Córka cierpi z powodu niedowładu czterokończynowego, ma wzmożone napięcie mięśniowe i jest żywiona dojelitowo. Nie siedzi i nie stoi samodzielnie, nie jest w stanie na dłuższy czas utrzymać głowy. Oprócz tego kontakt z Julitą jest bardzo ograniczony, ponieważ nie mówi i nie wszystko rozumie. Choroba odebrała jej niemal wszystko. 

Po kilku tygodniach walki na intensywnej terapii, lekarze zdecydowali o przeniesieniu córki na oddział rehabilitacyjny, by mogła rozpocząć walkę o sprawność. Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by pomóc jej odzyskać to, co choroba tak nagle i brutalnie jej odebrała. W kwietniu 2025 roku nastąpił pierwszy przełom – udało nam się pozbyć rurki tracheostomijnej. Następnie Julita przeszła poważną operację plastyki czaszki ze względu na duży ubytek kości.

Julita Chachaj

We wrześniu wydarzyła się kolejna tragedia. Historia zatoczyła koło. Julita w trybie pilnym trafiła do szpitala z powodu ostrego zapalenia otrzewnej i SEPSY! Okazało się, że to przez dysfunkcję i nieprawidłowe położenie gastrostomii. Lekarze operowali córkę aż 3 razy, z czego 2 razy otwierali jej brzuch... Była kilka razy intubowana. Potem konieczna była operacja neurochirurgiczna wymiany drenu w zastawce.  

Ale to nie koniec! Stwierdzono również niewydolność oddechową w przebiegu zapalenia płuc. Ze względu na groźne spadki saturacji specjaliści zdecydowali o zaintubowaniu Julity na dłużej. Córka spędziła swoje urodziny 14. w szpitalu, kolejny raz walcząc o życie. Nigdy nie zapomnę tego dnia i żalu, jaki czułam… Myślałam tylko o tym, żeby przeżyła.

Julita Chachaj

Pobyt na OIOM-ie bardzo osłabił córkę i sprawił, że pogorszył się jej stan logopedyczny. Pojawiły się zaburzenia połykania. Dziś nasze życie kręci się wokół rehabilitacji – nie ma dnia bez ćwiczeń. Julita intensywnie trenuje w domu z nami, a także ze specjalistami, którzy ją odwiedzają. Niestety wiąże się to z ogromnymi kosztami, bo są to terapie prywatne. Wyjeżdżamy również bardzo często na turnusy rehabilitacyjne, które odbywają się w specjalistycznym prywatnym ośrodku. Koszty turnusu są ogromne, a córka musi je odbywać regularnie.

Dzięki nim ma okazję korzystać ze specjalistycznych sprzętów, których nie mamy w domu, a także z wielu specjalistycznych terapii.  Najważniejsze są zajęcia neurologopedyczne, pionizacja na stole Erigo, terapia metodą Vojty oraz terapia z wykorzystaniem cyberoka. Widzimy postępy, nie możemy się zatrzymać i musimy walczyć dalej. 

Moim największym marzeniem jest zobaczyć na twarzy córki uśmiech, usłyszeć jej głos i widzieć powrót do zdrowia. Wierzę, że to możliwe. Pragnę, by mogła znów cieszyć się życiem. Choroba odebrała jej całą młodość. Niedawno koleżanki Julitki wybierały szkołę średnią, a w tym samym czasie ona walczyła podczas kolejnych godzin rehabilitacji o choćby jeden mały postęp... Z całego serca proszę Was, w imieniu swoim i całej rodziny, pomóżcie nam zebrać środki na dalszą walkę. Wiemy, że będzie ona długa i bardzo trudna, ale nigdy się nie poddamy! Dziękujemy za okazane serce.

mama Julitki z rodziną

Julita Chachaj

Wybierz zakładkę
Sortuj według