

Pomóż pokonać bariery! To cierpienie trwa już zbyt długo...
Cel zbiórki: Nierefundowana operacja ortopedyczna lewej nogi
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Nierefundowana operacja ortopedyczna lewej nogi
Aktualizacje
Julek nadal walczy o sprawność! Przeczytaj jego apel i POMÓŻ❗️
Drodzy Darczyńcy,
trudno jest opisać, co oznacza przejście przez 17 zabiegów chirurgicznych i to, co ze sobą niosą. Każdy z nich wiąże się z bólem, strachem i długą rehabilitacją...
Ostatnia, bardzo skomplikowana operacja miała na celu plastykę skóry, tkanek miękkich i części kości udowej, a także osteotomię i wydłużenie kości udowej. A było co wydłużać! Różnica między długością kończyn wynosiła wówczas blisko 9 cm! Przez ponad 4 miesiące przebywałem w Warszawie, by kontrolować ranę pooperacyjną, a następnie korzystać z intensywnej rehabilitacji!

Co udało się uzyskać w ciągu tych czterech miesięcy i jednego tygodnia? Wydłużenie nogi ponad 7,5 cm, brak przykurczów, w miarę sprawnie działającą masę mięśniową operowanej kończyny. Niestety po zaprzestaniu wydłużania nastąpił bardzo długi okres zrastania się przeciętej kości udowej. Wiedziałem, że dopóki nie nastąpi całkowity zrost, nie mam nawet co marzyć o wyjęciu magnetycznego gwoździa śródszpikowego PRECICE. Całkowite zrośnięcie się kości nastąpiło dopiero parę miesięcy temu.
Czego zrobić mi się nie udało? Nie udało mi się podejść do matury, ponieważ długie miesiące leczenia i rehabilitacji nie pozwoliły mi na regularną naukę. Obecnie kształcę się w szkole policealnej na kierunku Archiwista, by zdobyć zawód dostosowany do moich możliwości. Jednocześnie kontynuuję intensywną rehabilitację, by przygotować się do kolejnego, niezwykle ważnego zabiegu.
Niestety, przede mną kolejna, osiemnasta operacja, której bardzo się obawiam i od której zależy moje dorosłe życie… Będzie ona wieloetapowa, rozległa i bolesna, a rehabilitacja po niej zajmie mi wiele miesięcy. Dużo o tym myślę i chciałbym mieć to wszystko już za sobą…

Brutalna prawda jest taka, że mając problemy z poruszaniem się, mam znacznie mniejsze szanse na zatrudnienie, także na nawiązywanie relacji z rówieśnikami. Mam tu na myśli fizyczne bariery, które to utrudniają i sprzyjają izolacji. I wiem, że ta przedłużająca się sytuacja zaważy na całym moim życiu. Co prawda różnica w kończynach obu nóg wynosi tylko ok. 2 cm i mogę już poruszać się o jednej kuli, ale o wielokilometrowym spacerze nie ma mowy ze względu na ból i zmęczenie, no i … znów muszę przesiąść się na wózek…
Moi rodzice robią, co mogą, by zdobyć kolejny raz potrzebną kwotę, ale nawet żyjąc bardzo oszczędnie, nie są w stanie pokryć całości wydatków. Bez niej stracę możliwość, by dalej walczyć o samodzielność... Dlatego wszystkim Darczyńcom z serca stokrotnie dziękuję za każdą nawet drobną sumę.
Juliusz
Julek po pierwszej operacji❗️Walka o możliwość chodzenia trwa – pomóż!
Julek jest po pierwszym etapie leczenia. Dzięki operacyjnemu umieszczeniu specjalnego pręta udało się wydłużyć nogę na tyle, że różnica wynosi trochę ponad trzy centymetry! To ogromny sukces!
Cały czas Julek był równocześnie rehabilitowany w celu wzmocnienia stawu i nogi. Plan dalszego leczenia wygląda następująco.: te ponad trzy centymetry różnicy będą zniwelowane dopiero za rok, po zrośnięciu się przeciętej kości biodrowej. Wtedy nie będzie już wydłużania kości biodrowej, lecz rozluźniania tkanki miękkiej lewego biodra – jest wyżej akurat o te trzy centymetry. Wtedy różnicę się zniwelujemy do zera!

Niestety, będą to nowe koszty... Operacja wyjęcie pręta z kości jest jeszcze wliczona do obecnego kosztorysu, ale rozluźnianie tkanki miękkiej już nie...
Julek prawdopodobnie będzie musiał mieć także wszczepioną endoprotezę, by uzyskać pełny zakres ruchu. Niestety lekarze nie są w stanie nam teraz określić, ile kolejne operacje będą kosztowały. Na pewno niemało...

Obecnie co miesiąc jeździmy z synem na kontrole do Warszawy. Jeśli kość się zrośnie, za kilka miesięcy może lekarze pozwolą synowi częściej chodzić bez kul!
Tego właśnie pragniemy najbardziej – raz na zawsze pożegnać kule i wózek inwalidzki. O to walczymy! Proszę, pomóżcie nam...
Sylwester, tata Julka
Opis zbiórki
Ta historia ma w sobie mnóstwo bólu i cierpienia… Trudno w kilku zdaniach streścić strach i przerażenie, które towarzyszy nam od lat. Pukaliśmy do wielu drzwi prosząc o pomoc, ale przeprowadzone działania okazały się niewystarczające!
Julek ma dzisiaj 18 lat. By w końcu uwolnić się od wózka, potrzebuje operacji. Niestety – jej cena jest olbrzymia. Prosimy Cię o pomoc! To dla Julka ostatnia nadzieja...

Kiedy dowiedzieliśmy się o diagnozie byliśmy zmartwieni, ale wtedy nie wiedzieliśmy, że właśnie przekraczamy bramy piekła. Walkę prowadzimy od lat, podporządkowaliśmy jej całe życie, niestety efekty wciąż są odwrotne do oczekiwanych… Juliusz porusza się głównie na wózku, dysplazja biodra lewego oraz dysproporcja w długości nóg uniemożliwia mu sprawne poruszanie za pomocą kul na dłuższych odległościach. Została nam ostatnia szansa, by zawalczyć o przyszłość i życie bez bólu!
W pewnym momencie liczba wykonanych zabiegów i operacji zaczyna się mylić. Juliusz już kilkanaście razy lądował na stole operacyjnym. Kiedy przyszedł na świat stwierdzono różnicę długości kończyn około 3 centymetrów. Po nieudanej próbie wydłużania kończyny zakończonej wypadnięciem panewki stawowej, po kolejno następujących - również zakończonych niepowodzeniem - operacjach repozycji stawu biodrowego - różnica w długości nóg wynosi obecnie ponad 10 centymetrów! Potrafisz sobie wyobrazić funkcjonowanie z taką wadą?

Rehabilitacja po operacjach, zajęcia ze specjalistami, konsultacje i niepewność – tak wygląda rzeczywistość naszego syna. Poszukiwaliśmy rozwiązania problemu w kilku szpitalach ortopedycznych w Polsce, poświęciliśmy wszystko, by walczyć o jego przyszłość… Julek od 5 roku życia niemal każde wakacje spędzał w szpitalu. Jesteśmy przerażeni, bo dopiero w momencie, gdy w grudniu 2021 roku trafiliśmy na konsultację do kliniki specjalizującej się w leczeniu podobnych przypadków, dowiedzieliśmy się, jak poważna jest sytuacja. Biodro i kości lewej nogi są w dramatycznym stanie!
Lekarze z kliniki dali nam nadzieję w momencie, gdy zaczęliśmy ją tracić… Teraz musimy postawić wszystko na jedną kartę! Musimy walczyć o tę jedyną szansę… Lekarze widzą możliwości znacznego zmniejszenia dysproporcji w długości nóg - zmiana może zostać zmniejszona o 8 centymetrów, a to dla nas jak cud!
Niestety, na ten moment operacja jest zupełnie poza naszym zasięgiem. Koszty są ogromne, a my bez wsparcia nie mamy najmniejszych szans na pokrycie ogromnego rachunku. Ta kwota to okup za zdrowie i sprawność mojego syna. Każda, najmniejsza wpłata, to szansa dla Juliusza i całej naszej rodziny na zakończenie koszmaru, który trwa od lat.

Proszę, podaj nam pomocną dłoń! Tej szansy nie możemy zmarnować! Julek wkroczył w tym roku w dorosłość – razem możemy mu podarować najpiękniejszy prezent!
Tak bardzo chciałbym dać Julkowi możliwość poruszania się kroków bez bólu, bez ograniczeń. Móc go zapewnić, że ten koszmar wreszcie się skończy, a my całą rodziną zaczniemy po prostu żyć.
Mama Julka

- ESobocha200 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa40 zł
Julku trzymaj się , wszystkiego dobrego!
- Wpłata anonimowa55 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
Wszystkiego dobrego Juliuszu, trzymaj się!
- Wpłata anonimowa200 zł