
Julek mierzy się z podstępną chorobą i walczy o sprawność! Pomóż chłopcu!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, specjalistyczne obuwie
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
2 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 8 miesięcy
- Serduszko branzoletkiwspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, specjalistyczne obuwie
Aktualizacje
Zmiana pod łopatką ma 0,5 cm❗️Juliuszka czeka wizyta na onkolgii!
Kochani,
przychodzimy do Was z nowymi informacjami na temat stanu zdrowia naszego Juliuszka. Każdego dnia, mimo skutków choroby, dzielnie uczestniczy w zajęciach rehabilitacyjnych!
Obecnie intensywnie korzystamy z metody Vojty, dlatego musieliśmy odłożyć lokomat. Pozostaliśmy również przy zwykłej rehabilitacji oraz integracji sensorycznej. Każdego dnia Juliusz wykonuje wiele bolesnych ćwiczeń. Mimo to wciąż pozostaje uśmiechniętym chłopcem.

Ostatnie badania potwierdziły, że zmiana pod łopatką nadal istnieje. Ma około 0,5 cm i wymaga dalszej obserwacji. Jesteśmy już po pobycie na onkologii i wykonaniu rezonansów magnetycznych. Przed nami kolejna wizyta na onkologii. Każdy taki wyjazd jest dla nas ogromnym wyzwaniem pod względem emocjonalnym i fizycznym. To długie godziny podróży, stresu i niepewności. Mimo wszystko walczymy każdego dnia. Dla Juliusza.
Zostały również napisane dwie książki mojego autorstwa: „Dziewczynka z marzeniami” oraz „Super Bohaterowie ". Cały dochód trafia na zbiórkę Juliusza. Dziękujemy, że jesteście z nami i wspieracie nas całym sercem!
Rodzice
Choroba jest nieprzewidywalna... Ale Julek dzielnie walczy!
Kochani,
przez ostatnie tygodnie intensywnie korzystaliśmy z lokomatu, a od stycznia planujemy zwiększyć liczbę sesji, by dać Juliuszkowi jeszcze więcej szans na postępy.
Juliusz ćwiczy dzielnie. Nie poddaje się, mimo że jego choroba – nerwiakowłókniakowatość – wymaga od nas ogromu badań i ciągłej czujności. Przed nami kolejna wizyta u onkologa, zaplanowana na 26 listopada, a już teraz mamy wyznaczone kolejne pobyty szpitalne na wiosnę przyszłego roku. Obok licznych badań jest też rehabilitacja i fizjoterapia – zarówno ta na NFZ, jak i płatna, która często jest trudna, bolesna i bardzo wymagająca.
Mimo wszystko Juliusz idzie do przodu, krok po kroku, z siłą, której może pozazdrościć niejeden dorosły. Chcielibyśmy powiedzieć więcej, ale choroba genetyczna, z którą mierzy się Juliusz, jest nieprzewidywalna i nieuleczalna. Wiemy jedno – nie zatrzymujemy się i robimy wszystko, aby zapewnić mu jak najlepszą przyszłość.
Dlatego prosimy Was o dalsze wsparcie naszej zbiórki. Każda wpłata realnie wpiera walkę Julka!
Rodzice
Opis zbiórki
Julek jest małym chłopcem, a już toczy najtrudniejszą walkę – z nerwiakowłókniakowatością typu 1 (NF1) oraz porażeniem mózgowym. Choroba odbiera mu siły, równowagę i możliwość normalnego dzieciństwa. Każdy dzień to walka o to, by nie tracił tego, co udało się wypracować dzięki ciężkiej rehabilitacji.
Nerwiakowłókniakowatość typu 1 to rzadka, genetyczna i bardzo nieprzewidywalna choroba, która powoduje powstawanie guzów wzdłuż nerwów w całym ciele. Nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy pojawi się kolejny guz ani jak bardzo zagrozi zdrowiu czy życiu. NF1 może powodować ból, zaburzenia neurologiczne, trudności w nauce, choroby nowotworowe. To ogromna niewiadoma, z którą Juliusz i my jako jego rodzina musimy żyć każdego dnia.
Dodatkowo Julek zmaga się z porażeniem mózgowym, które utrudnia mu poruszanie się, powoduje częste upadki i sprawia, że każdy krok wymaga ogromnego wysiłku. Do codziennych czynności, takich jak ubieranie się czy zabawa, potrzebuje wsparcia dorosłych.

Potrzeby Julka są coraz większe, a nasze możliwości finansowe nie pozwalają już na opłacenie wszystkiego samodzielnie. Synek wymaga regularnej rehabilitacji i fizjoterapii, które są dla niego jedyną drogą do samodzielności oraz sprzętu rehabilitacyjnego i specjalistycznego obuwia, bez których Juliusz nie jest w stanie ćwiczyć ani uczyć się chodzić.
Co więcej, Julek potrzebuje sesji na lokomacie, które są ostatnią szansą, by wzmocnić jego organizm, i żeby synek miał szansę na sprawność. Z uwagi na częste kontrole i badania związane z nerwiakowłókniakowatością musimy dojeżdżać do Krakowa. Przed nami wizyta w poradni onkologicznej w listopadzie, a później prawdopodobnie dłuższy pobyt w szpitalu na przełomie marca i kwietnia 2026 roku.
Każdy dzień bez rehabilitacji to dla Juliusza krok wstecz. Dlatego prosimy o pomoc – o każdą wpłatę, która pozwoli mu stanąć na nogi i zawalczyć o lepsze jutro. Wasze wsparcie jest na wagę złota i daje nam nadzieję na przyszłość. Dziękujemy!
Rodzice Julka
- Jozue20 zł
Jezus powiedział: "Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, proście o cokolwiek byście chcieli, stanie się wam."(Ew. św. Jana 15,7)
- Adam5 zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Anna20 zł
- Marcowa mamusia ❤️100 zł