
Przerażająco drogie leczenie ratunkiem dla Julki❗️
Cel zbiórki: Diagnostyka i operacja w Niemczech, rehabilitacja, sprzęt medyczny, remont
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Diagnostyka i operacja w Niemczech, rehabilitacja, sprzęt medyczny, remont
Aktualizacje
Julka czeka na rozpoczęcie leczenia w Schoen Klinik w Niemczech
Kochani! Bardzo chcielibyśmy przekazać Wam już dobre wieści, jednak wciąż czekamy... W grudniu wysłaliśmy komplet dokumentów do Schoen Klinik, gdzie Julka ma przejść diagnostykę, a potem – w zależności od wyników badań – dalsze leczenie.
Po rozmowie z niemieckim zespołem dowiedzieliśmy się, że musimy czekać jeszcze kilka tygodni na decyzję, kiedy będziemy mogli się pojawić na miejscu.W międzyczasie działamy tutaj – jeździmy właściwie po całej Polsce, odwiedzając kolejnych specjalistów. Niedawno poznaliśmy kolejną diagnozę – profesor ze Szczecina jako pierwszy wykrył w mózgu Julci dysplazję korową. Wcześniej jako główną przyczynę ataków padaczki lekarze określali torbiele w mózgu (które przykryły dysplazję).
Czekamy ze zniecierpliwieniem na wyjazd do Niemiec, zwłaszcza, że Julia jest w bardzo kiepskim stanie. Wymaga pomocy nawet przy jedzeniu, jest bardzo słaba.
Środki ze zbiórki Julci są zabezpieczone na koncie Fundacji Siepomaga i czekają na opłacenie przede wszystkim diagnostyki i leczenia.
Mamy nadzieję, że kolejne wieści od nas do Was będą już bardziej pozytywne. Prosimy, trzymajcie kciuki! Dziękujemy, że jesteście z Julką, że jesteście z nami!
Sebastian, tata JulkiJesteście niesamowici, jesteście wspaniali... Tak bardzo dziękujemy! 💚
To, co wydarzyło się na zbiórce, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Nie możemy powstrzymać łez. Nie wiemy też, jak mamy Wam dziękować... Zwykłe: "dziękujemy", to po prostu za mało!
Na zbiórce naszej córeczki wydarzyła się magia. To prawdziwy cud. Pasek zazielenił się nadzieją na życie Julki! Nadal nie możemy w to uwierzyć...
Tak naprawdę w głębi serca wiedzieliśmy, że Pan Bóg nam pomoże. Że za sprawą wielu dobrych ludzi wesprze nas w walce o życie naszej Juleczki... I tak się stało!

Dziękujemy wszystkim i każdemu z osobna za każdą wpłatę, dobre słowo, wsparcie, modlitwę. Nie znajdujemy słów, żeby wyrazić naszą wdzięczność.
Dziękujemy Panu Łukaszowi Litewce i jego wspaniałej armii, naszym wolontariuszom, całemu zespołowi Siepomaga, zaprzyjaźnionym rolnikom i wszystkim, którzy trzymali za nas kciuki! Obserwowaliśmy pędzący pasek i ocieraliśmy łzy wzruszenia... Wiemy, że przed nami jeszcze długa droga, ale my się nie poddamy! Będziemy walczyć tak, jak walczyliśmy do tej pory!
Cieszymy się, że nie musimy się już martwić o to, czy wystarczy nam środków na leczenie i wszystkie niezbędne wydatki związane z chorobą Julki.
To wszystko dzięki Wam. Nigdy Was nie zapomnimy...
Rodzice Julki Speiser
___________________
*Zbiórka będzie aktywna jeszcze do 14. grudnia. Później w jej miejscu pojawi się subkonto, które umożliwia dalsze wpłacanie darowizn i przekazywanie 1,5% podatku.
Zrozpaczony tata Julki robi wszystko, by ją ratować❗️Codziennie na targu sprzedaje warzywa, ale to wciąż za mało...
"Stan Julci jest coraz gorszy... Błagam, pomóżcie mi ją ratować, bo ja już nie wiem, co mam robić" – Pan Sebastian jest zrozpaczony.
Robi, co w jego mocy, by zebrać środki najpierw na badania diagnostyczne, a potem na operację Julki w niemieckiej klinice. To jedyna nadzieja na powstrzymanie SETEK ataków padaczki, które torturują jego córkę każdego dnia. Codziennie na targu w Sławnie sprzedaje warzywa, które okoliczni rolnicy pozwalają mu zbierać na swoich polach.
(otwiera nową kartę)Zdjęcia: TVP3
"Julia źle znosi też skutki uboczne przyjmowania silnych leków, ma bóle żołądka, problemy z wątrobą. Pani doktor na poprzedniej wizycie 6. października powiedziała nam, że życie naszej córeczki jest zagrożone, ze względu na ogromną ilość ataków padaczki w ciągu jednego dnia.Jest szansa na leczenie, ale koszty są zbyt duże, żebyśmy dali radę sami. Ustawiliśmy pasek zbiórki. Kwota obejmuje diagnostykę oraz operację mózgu w klinice w Niemczech, jak również dostosowanie łazienki i rehabilitację pooperacyjną Julci. Sama diagnostyka to koszt ok. 250 tysięcy złotych, drugie tyle prawdopodobnie będzie kosztować operacja. Skąd zwykła rodzina ma wziąć takie pieniądze... Skąd...

Dziękujemy wszystkim dobrym ludziom, którzy nam pomagają. Dziękuję za każdą wpłatę, dziękuję rolnikom, którzy pozwalają mi zbierać warzywa ze swoich pól, bym mógł je sprzedawać i zbierać na leczenie Julki.
Jednak sam nigdy nie uzbieram takiej gigantycznej sumy...Coraz częściej ataki są tak silne, że Julcię zabiera pogotowie, bo nie jesteśmy w stanie opanować ich w domu.
Proszę Was wszystkich, ludzi wielkich serc, o pomoc dla Julki. Żebyśmy zdążyli ją uratować, dać jej szansę, nim kolejny atak odbierze jej życie."
Sebastian Speiser – tata Julki
Opis zbiórki
Problemy Julki zaczęły się, gdy córeczka miała 5 lat. Zachorowała na zapalenie opon mózgowych, które rozpoczęło naszą walkę o zdrowie córeczki. Walkę, która trwa do dziś.
Po przebytym zapaleniu pojawiły się komplikacje, które skłoniły nas do przeprowadzenia dalszych badań. Julka miała coraz częstsze napady, przez które trafiliśmy do szpitala. Tam niestety nie otrzymaliśmy pomocy, ale nie poddawaliśmy się. Szukaliśmy dalej.
W końcu trafiliśmy na lekarzy, którzy zdiagnozowali u Julki padaczkę. Od tamtej pory każdego dnia walczymy, by jej codzienność nie była aż tak trudna. Julka ma od 20 do 50 ataków dziennie. Zdarza się również tak, że dostaje jednego, większego ataku, któremu towarzyszą utraty przytomności. Robimy wszystko, by ją ratować, ale brakuje nam już sił.

Córeczka przyjmuje leki, które niestety nie przynoszą żadnej poprawy. Jest coraz gorzej…
Julka ma indywidualny tok nauczania, przez swoje ataki nie może uczyć się razem z rówieśnikami w szkole. Na szczęście pojawiła się nadzieja. Znaleźliśmy rekomendowaną klinikę w Niemczech, która oferuje diagnostykę i skuteczne leczenie. Niestety koszt znacząco przekracza nasze możliwości finansowe. To jednak nie może nas zatrzymać, musimy zrobić wszystko, by zagwarantować Julce odpowiednie leczenie i ulgę w tym niewyobrażalnym cierpieniu.
Czy możemy liczyć na Waszą pomoc? Wiemy, że Wasze ogromne serca są w stanie zdziałać cuda. Prosimy, nam tez podarujcie ten cud. Zdrowie Julki jest dla nas najważniejsze.
Rodzice
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wojtek200 zł
- Piotr50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
❤