Pilne!
Jurand Wojewoda - zdjęcie główne

Proszę, ocal życie mojego męża❗️Nie mogę pozwolić, by GLEJAK mi go odebrał!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dostosowanie pomieszczeń do potrzeb Pana Juranda

Organizator zbiórki:
Jurand Wojewoda, 68 lat
Długołęka, dolnośląskie
Glejak o wysokim stopniu złośliwości G4 dna III komory mózgu, stan po operacji
Rozpoczęcie: 25 lutego 2026
Zakończenie: 25 maja 2026
13 376 zł
WesprzyjWsparło 88 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0935114
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0935114 Jurand

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Jurandowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dostosowanie pomieszczeń do potrzeb Pana Juranda

Organizator zbiórki:
Jurand Wojewoda, 68 lat
Długołęka, dolnośląskie
Glejak o wysokim stopniu złośliwości G4 dna III komory mózgu, stan po operacji
Rozpoczęcie: 25 lutego 2026
Zakończenie: 25 maja 2026

Opis zbiórki

Razem z mężem jeszcze do niedawna wiedliśmy dobre, spokojne życie. Kochamy się szczerze od wielu, wielu lat. W najgorszych koszmarach nie przypuszczałam, że nasze szczęśliwe życie zostanie zmącone przez tak straszną chorobę. Nasz spokój został nam nagle brutalnie odebrany w lutym 2025 roku. 

To wtedy w głowie mojego męża wykryto guza, który doprowadził do wodogłowia. Zrobiono ujście, a później wszczepiono zastawkę – oba rozwiązania pomogły, lecz tylko chwilowo. Kontrolne badanie wykazało, że w ciągu zaledwie czterech miesięcy guz urósł o 30%. Wtedy już nie było wątpliwości – konieczna była operacja. 

To był długi i skomplikowany zabieg, podczas którego pobrano materiał do badania histopatologicznego. Jego wynik zmroził nam krew w żyłach – glejak o wysokim stopniu złośliwości! 

Jurand Wojewoda

Mąż po pobycie w szpitalu nie mógł rozpocząć nawet rehabilitacji. Do tej pory czekamy na chemioterapię i radioterapię. Jego stan jest tragiczny. Chwile między operacjami były bardzo ciężkie. Jurand momentami w ogóle mnie nie poznawał, nie mówił. Po operacji usunięcia guza stał się zupełnie innym człowiekiem. Mylą mu się kierunki świata, nie ma w ogóle orientacji przestrzennej, często się potyka. 

W związku z tym mąż potrzebuje stałej, całodobowej opieki. Musiałam zawiesić własną działalność, by móc codziennie opiekować się mężem. W tym momencie utrzymujemy się wyłącznie z renty męża, która z ledwością starcza na pokrycie bieżących wydatków. Wciąż brakuje nam pieniędzy.

Pojawiła się możliwość leczenia w Niemczech. Poprosiłam o konsultację, ale kwoty, które usłyszałam, zwaliły mnie z nog. Przesłanie wycinku do badania kosztuje ponad 3 tysiące euro! Nie wiem już, co robić. Chwytam się każdej nadziei, która może uratować życie mojemu mężowi. 

Jurand Wojewoda

W naszym domu łazienka, toaleta oraz sypialnia znajdują się na górze. Ze względu na stan zdrowia męża próbowałam z własnych środków urządzić wszystko na parterze. Tak, by ten trudny czas dla Juranda okazał się choć trochę łatwiejszy. By podstawowe czynności nie stanowiły żadnych ograniczeń. Niestety, środki szybko się skończyły, a remont nie jest nawet w połowie ukończony.

Choć mąż jest już na emeryturze, do dnia, w którym los tak drastycznie odebrał mu zdrowie, wykładał geologię na uczelni. Uwielbiał swoją pracę. Miał nawet kilku doktorantów. Razem uprawialiśmy różne sporty – często jeździliśmy na rowerach czy organizowaliśmy wypady na kajaki. Z dnia na dzień wszystko zostało nam odebrane, a my znaleźliśmy się w sytuacji, z którą tak trudno się pogodzić. 

Koszty badań, leczenia i zapewnienia odpowiednich warunków domowych, a także dojazdów są ogromne. Nie jesteśmy w stanie dłużej sprostać takim wydatkom. Dlatego postanowiłam zwrócić się z prośbą o wsparcie. Każdy gest, dobre słowo czy udostępnienie zbiórki to nadzieja na życie mojego męża. Proszę, uratuj go!

Elżbieta, żona

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Mario
    Mario
    Udostępnij
    500 zł

    Jestem z Wami,na pewno będzie lepiej♥️

  • Bogdan S.
    Bogdan S.
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    1000 zł

    Jurand, trzymaj się!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Będzie dobrze