Zbiórka zakończona
Jurij Pyndus - zdjęcie główne

W moim kraju jest wojna… Ja też walczę, ale z rakiem, który nie odpuszcza!

Cel zbiórki: 6 wlewów chemioterapii

Organizator zbiórki:
Jurij Pyndus, 52 lata
Iwano-Frankiwsk
Rak prostaty
Rozpoczęcie: 17 maja 2022
Zakończenie: 17 czerwca 2025
790 zł(1,78%)
Wsparły 22 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0204271 Jurij

Cel zbiórki: 6 wlewów chemioterapii

Organizator zbiórki:
Jurij Pyndus, 52 lata
Iwano-Frankiwsk
Rak prostaty
Rozpoczęcie: 17 maja 2022
Zakończenie: 17 czerwca 2025

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy! Z całego serca dziękuję za wsparcie, którym mnie otoczyliście. Jestem Wam bardzo wdzięczny za każdą, nawet najmniejszą wpłatę, która wsparła moją walkę z nowotworem. Proszę, trzymajcie za mnie nadal kciuki! 💚

Jurij 

Opis zbiórki

Bardzo ciężko przeszedłem zachorowanie na COVID-19. Kiedy w końcu wyzdrowiałem, byłem pewien, że najgorsze już za mną. Wróciłem do domu i liczyłem, że szybko wrócę także do normalnego życia… Chwilę później pojawił się u mnie nowy, wcześniej nieodczuwalny, silny ból. Myślałem, że przejdzie, że to jakieś powikłania. Niestety okazało się zupełnie inaczej, śmiertelnie poważniej... 

Gdy ból stawał się już naprawdę nie do zniesienia, zwróciłem się do urologa. Po przeprowadzeniu wielu badań, po konsultacjach u innych lekarzy, w końcu usłyszałem przerażającą diagnozę. Okazało się, że mam nowotwór prostaty, który dał już przerzuty do kręgosłupa i w okolice pęcherza moczowego... Byłem przerażony!

Trudno mi opisać co wtedy czułem. Dopiero dostałem nowe życie, a już słyszę o śmiertelnej chorobie… Wiele razy żałowałem osób, które dotknęła tak poważna choroba jak nowotwór… Ale nigdy nie spodziewałem się, że sam mogę być na ich miejscu. 

Jurij Pyndus

W przypadku raka nie ma czasu na zastanawianie się, czy planowanie. Trzeba po prostu działać! Natychmiast poddałem się wielu badaniom i klasyfikacjom. Ostatecznie nadzieja pojawiła się w Turcji.

To bardzo niesprawiedliwe uczucie, gdy na drodze do zdrowia stoi ściana w postaci braku pieniędzy. Chęci i motywacji do życia mam wiele, mam dla kogo walczyć. Tymczasem za chwilę może się okazać, że nie mam za co… 

Zdaje sobie sprawę, że jest na świecie wielu potrzebujących. Dodatkowo nowotwór brzmi z reguły jak wyrok. W moim kraju jest wojna, ludzie zdrowi giną, walcząc za ojczyznę. W porównaniu z nimi jestem w bezpiecznym miejscu… Ale ja też codziennie boję się, że umrę. 

Jestem przekonany, że mam siły do walki. Nie chce się jeszcze nigdzie wybierać. Po prostu chcę tu zostać i żyć!

Obecnie jestem już po 2 dawkach chemioterapii, przede mną kolejne 6. Już wiem, że po zakończeniu cyklu, czeka mnie przynajmniej jedna, dodatkowa seria. Dlatego zwracam się z ogromną prośbą o pomoc. Twoje wsparcie może uratować mi życie. Dosłownie… 

Nie mam czasu. Nowotwór nie czeka!

Jurij

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj