Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wierzę, że jeszcze nadejdzie moment, w którym powiem "Jestem zdrowa"!

Justyna Glapińska

Wierzę, że jeszcze nadejdzie moment, w którym powiem "Jestem zdrowa"!

297 674,00 zł ( 61,6% )
Brakuje: 185 488,00 zł
Wsparło 5930 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0065409
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0065409 Justyna
Cel zbiórki:

Dwie operacje nogi w Paley European Institute

Justyna Glapińska, 30 lat
Szadek, łódzkie
Skrócenie lewej nogi
Rozpoczęcie: 30 Marca 2020
Zakończenie: 30 Listopada 2021

Aktualizacje

Otrzymałam kolejny cios❗️Proszę, pomóż mi w walce o przyszłość

Kiedy kolejny krok na drodze do sprawności zdawał się być na wyciągnięcie ręki, otrzymałam kolejny bolesny cios. W takich momentach, kiedy brakuje sił, a wsparcie potrzebne jest podwójnie.

Dramatyczna walka z czasem, poszukiwanie środków, mobilizacja najbliższych przed wyznaczonym terminem operacji. Ogromny stres… a chwilę później informacja, że zabieg musi został odwołany. Po raz kolejny. Znów musiałam mierzyć się z poczuciem, że mimo ogromnego zaangażowania i poświęconej energii, moje marzenie wciąż pozostanie tylko marzeniem.

Justyna Glapińska

Termin kolejnej operacji wyznaczono na maj. Wiem, że po tym zabiegu szybko mogą być potrzebne następne, na które w tym momencie zabraknie środków. Proszę, pomóż mi zapełnić pasek zbiórki, bym nie musiała już dłużej żyć w pułapce wady, która niszczy mi życie i powoduje ogromne cierpienie. 

Pomóż mi się rozprawić z chorobą raz, a dobrze. Cel jest w zasięgu, jeśli okażesz swoje dobre serce... 

Nowe wyniki są przerażające❗️Bez ciebie nie mam szans na walkę

To miała być ostatnia wizyta u specjalistów przed konsultacją. Czysta formalność, potwierdzenie wiadomości, które znalam od miesięcy.

Niestety, nowe wyniki sprawiły, że znów się boję. Jestem przerażona! Prawdopodobnie będzie potrzebna jeszcze jedna operacja oraz orteza, której koszt waha się pomiędzy kilka a kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie udało mi się jeszcze uzbierać na pierwszą operację, zaplanowaną na tydzień, a muszę przygotowywać się na znacznie większe koszty… 

Sprawność od zawsze była moim marzeniem. Chciałam być jak inni, mieć tę swobodę tańczyć, biegać, chodzić z niewymuszoną lekkością. Teraz kiedy wydawało się, że przy Waszej pomocy, uda mi się wreszcie pewnie stanąć na nogach, trafiam na kolejne przeszkody. 

Nie mam pewności, czy endoprotezę biodra uda się wymienić podczas zaplanowanej operacji, czy niebawem znów wyląduję na stole operacyjnym. Na chwilę obecną wiem, że przede mną wieloetapowe, długie leczenie, bolesna rehabilitacja i ogromne koszty. Boję się, że klinika zwiększy kwotę, że komplikacje spowodują, że możliwość chodzenia pozostanie na zawsze tylko wizją nie do spełnienia...

Na drodze do sprawności los wciąż stawia mi nowe wyzwania. Bez odpowiedniego zabezpieczenia i wsparcia specjalistów nie mam szans na samodzielność, nie mam szansa na życie bez cierpienia. Proszę, pomóż mi w tej walce. Bez ciebie jestem na straconej pozycji!

Operacja coraz bliżej... Na tym etapie nie mogę się wycofać ❗️Pomocy

Walka trwa! Dziękuję Wam za zaangażowanie i pomoc, którą otrzymuję! 

Najbliższa operacja planowana jest na grudzień. Nie mamy jeszcze całej kwoty, ale nie poddam się teraz bez walki. Mam cel, mam Was, tym razem to musi się udać! 

Czas płynie nieubłaganie... Niebawem skończę 30 lat. Przeszłam 26 operacji. Przede mną kolejne. Każda z nich to nadzieja na sprawność i życie bez ograniczeń, ale też ogromne obciążenie dla organizmu i zwiększające się ryzyko powikłań. 

Justyna Glapińska

Suma, której potrzebuję jest ogromna, ale jeśli uda się uzbierać na pierwszą operację, którą zaplanowano na listopad, będę o krok bliżej tego, na co czekam od zawsze! Brakuje prawie 100 tysięcy, potrzebujemy pełnej mobilizacji!

Justyna Glapińska

Proszę, nie pozbawiaj mnie tej szansy i nadziei! Tak bardzo chcę pożegnać ból, pokonać bariery. Chciałabym zacząć życie na nowo, a kiedy to możliwe nie mogę się poddać. 

Podasz mi pomocną dłoń? Moja przyszłość zależy również od ciebie! 

Justyna

Opis zbiórki

O życiu w zamknięciu wiem wszystko. Choroba wydała na mnie wyrok, przez który od dziecka, wiele dni i miesięcy spędzałam sam na sam z własnymi myślami. Otoczona najbliższymi, którzy zrobili wszystko, by mnie ratować. Niestety, w obliczu mojej walki każde poświęcenie to za mało… 

Wszystko zaczęło się tuż po moich narodzinach. To wtedy zaczęła się trudna droga, którą kroczę do dziś. W latach 90. medycyna była na zupełnie innym poziomie, ale już wtedy każda kolejna wizyta odkrywała przed moimi rodzicami oblicze okrutnej choroby. Początkowo stwierdzono lewej stronie cechy niewielkiej dysplazji zaokrąglone brzegi kostne, oraz potwierdzono wadę wrodzoną. Kolejne wizyty potwierdziły brak stawu biodrowego, w którego miejsce pojawił się staw rzekomy. 

Justyna Glapińska

W moim przypadku medycyna zrobiła wszystko, na leczeniu, operacjach i rehabilitacji spędziłam znaczną część życia. Mimo poświęcenia lekarzy, pielęgniarek, moich rodziców i wszystkich, którzy przez te wszystkie lata towarzyszyli mi w walce, ból towarzyszy mi do dziś. Wciąż też nie mogę zginać kolana, noga jest całkowicie usztywniona. Dokumentacja medyczna pęka w szwach, operacje, zabiegi, poprawki, usprawnianie, wydłużanie nogi. Komplikacje, poprawki, lekarze, którzy z zaangażowaniem planowali dalsze leczenie. Po każdej z kilkunastu operacji spędzałam mnóstwo czasu na rehabilitacji. To było moje życie, nie miałam znajomych, ciekawych przygód, nikt nie proponował mi biwaków ani dalekich podróży. Moim najdalszymi podróżami były te najmniejsze. Teraz wciąż wycieczka rowerowa pozostaje marzeniem, podobnie jak sprawne wchodzenie po schodach. Najgorsze jest to, że choroba utrudnia mi nawet podstawowe czynności, takie jak kąpiel czy zakładanie butów. Czasem jednak to przeszkoda nie tylko dla mnie, ale także przypadkowych ludzi. W wąskich korytarzach brak możliwości zgięcia nogi jest bardzo problematyczny. Szczególnie kiedy ktoś przypadkiem mnie potrąci lub kopnie. To ból, który powala...

Justyna Glapińska

Przeszłam tak długą drogę, z której nie mogę już zawrócić. W momencie, gdy już prawie straciłam nadzieję na to, że może być lepiej, kiedy wszyscy odmówili pomocy w obawie o powikłania trafiłam do kliniki, gdzie usłyszałam, że jest nadzieja na sprawność. Jej cena jest ogromna, to prawie pół miliona… Właśnie tyle kosztować będą dwie operacje umożliwiające powrót do sprawności, przekonanie się jak wygląda życie z zupełnie innej perspektywy. Człowieka, który na każdym kroku nie potyka się o bariery stawiane na drodze przez chorobę. Na początku wydawało mi się, że chcę prosić o niemożliwe. Ale w mojej sytuacji niemożliwe nie istnieje, a ja muszę kolejny raz stanąć do walki. Mam przy sobie fantastycznych ludzi, ale to do tego starcia potrzebna jest cała armia dobrych ludzi, którzy zechcą mi pomóc w dążeniu do celu. Możesz być jednym z nich. 

Dla ciebie kąpiel, zakładanie butów czy siedzenie przez wiele godzin w podobnej pozycji to żaden problem, prawda? Dla mnie to wyzwania, z którymi borykam się każdego dnia. Chciałabym tylko mieć możliwość tak jak inni, wyjść na spacer, usiąść na ławce, nie myśleć o tym, że to za daleko, że będzie bolało. Jeśli jest na to szansa to warto o nią zawalczyć, prawda? Jestem pewna, że na moim miejscu zrobiłbyś dokładnie to samo. 

Nadzieja na samodzielność po wielu latach dłużącego się w nieskończoność oczekiwania jest dla mnie niesamowita. Boję się, że uwierzę za mocno, że któregoś dnia obudzę się z myślą, że to był tylko sen. To rzeczywistość. Trudna, bo moja sprawność zależy również od Ciebie! Nie mogę teraz przegrać! Nie w momencie, kiedy na szali jest wszystko, a innej opcji zwyczajnie nie będzie. Jeśli możesz, proszę pomóż. 

_____

Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach: Zbieramy dla Justy! Aukcje charytatywne dla Justyny Glapińskiej :)

Walkę o sprawność można śledzić na stronie:  Zbieramy dla Dżasty

_____

Media o walce Justyny:

Tylko operacja pomoże jej samodzielnie żyć

Justyna Glapińska


 

297 674,00 zł ( 61,6% )
Brakuje: 185 488,00 zł
Wsparło 5930 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0065409
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0065409 Justyna

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki