

Dziś mam tylko jedno marzenie – żeby moja mama żyła❗️Poruszający apel syna❗️
Cel zbiórki: Pogłębiona diagnostyka
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Pogłębiona diagnostyka
Opis zbiórki
Jeszcze kilka tygodni temu mieliśmy nadzieję, że to wszystko da się jakoś wytłumaczyć i że nie usłyszymy najgorszego. Niestety dziś wiemy to na pewno: moja mama choruje na nowotwór złośliwy!
Mama jest kobietą o ogromnym sercu, która przez całe życie dawała więcej innym niż sobie. Zawsze była tą silną. Tą, która „da radę”. Niestety teraz to ona potrzebuje pomocy! W ciągu ostatniego miesiąca jej stan zdrowia bardzo się pogorszył. Dwa razy trafiła do szpitala z powodu wody w płucach, zmaga się również z zapaleniem serca, a Święta Bożego Narodzenia spędziła w szpitalu, zamiast w domu z rodziną.

Zmiany w płucach wydawały się lekarzom podejrzane, dlatego wykonali kolejne badania. Wyniki nie pozostawiają już złudzeń... W płynie z jamy opłucnej wykryto komórki raka gruczołowego, co oznacza jedno – nowotwór złośliwy jest potwierdzony. Teraz trwa najtrudniejszy etap, czyli ustalenie, skąd dokładnie pochodzi choroba, bo od tego zależy dalsze leczenie.

Mama ma liczne mięśniaki, w tym dwa bardzo duże: 6 cm i 10 cm, oraz wiele mniejszych. Na ten moment nikt nie jest w stanie powiedzieć jednoznacznie, co jest przyczyną nowotworu. Przed mamą dwie operacje: najpierw zabieg VATS, aby pobrać wycinek z płuca i postawić dokładną diagnozę, a później operacja usunięcia macicy wraz z jajnikami. To jednak dopiero początek długiej i bardzo trudnej drogi.
W tej sytuacji czas ma ogromne znaczenie, dlatego potrzebna jest szybka diagnostyka, dodatkowe badania, konsultacje i leczenie, często także prywatnie. Jeśli zostaną jakiekolwiek niewykorzystane środki, przeznaczymy je na rehabilitację, leki i dalsze leczenie.

Największą pasją mamy jest rower. Potrafiła przemierzać całą Polskę, kilometr po kilometrze, z uśmiechem i wiatrem we włosach. Druga miłość to gotowanie – i nie jest to zwykłe gotowanie. Mama ma dar. Jej potrawy zawsze łączyły ludzi przy stole, dawały poczucie domu i bezpieczeństwa. Jeśli kiedyś sytuacja na to pozwoli, otworzymy razem małą restaurację tylko z jej przepisami, nazwaną jej śmiesznymi, charakterystycznymi powiedzonkami, które zna każdy, kto ją kocha.
Dziś jednak, zamiast planów na przyszłość, walczymy o tu i teraz. Dziś mam tylko jedno marzenie: żeby moja mama żyła. Proszę, jeśli tylko możecie – pomóżcie. Każda wpłata i każde udostępnienie ma znaczenie i daje mamie szansę w walce z najtrudniejszym przeciwnikiem. Dziękuję z całego serca!
Igor, syn Justyny
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Paweł20 zł
- Marta100 zł
Będzie dobrze
- Wpłata anonimowa10 zł
- Tomek100 zł