Zbiórka zakończona
Justyna Parzuchowska - zdjęcie główne

Choroba podstępnie atakowała kolejne narządy❗️Potrzebna pilna operacja❗️

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja endometriozy

Organizator zbiórki:
Justyna Parzuchowska, 39 lat
Kałuszyn, mazowieckie
Endometrioza
Rozpoczęcie: 23 czerwca 2023
Zakończenie: 13 stycznia 2024
41 420 zł(58,26%)
Wsparły 302 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0297176 Justyna

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja endometriozy

Organizator zbiórki:
Justyna Parzuchowska, 39 lat
Kałuszyn, mazowieckie
Endometrioza
Rozpoczęcie: 23 czerwca 2023
Zakończenie: 13 stycznia 2024

Rezultat zbiórki

Z całego serca dziękuję wszystkim za okazaną pomoc i wsparcie!

Dzięki Wam, po długiej 13-godzinnej operacji, po wielu dniach powolnego powrotu do zdrowia i długiej rehabilitacji odzyskałam swoje życie, odzyskałam normalność. Znów mogę się cieszyć z każdego dnia, z długich spacerów z psem, z chwil spędzony z bliskimi bez bólu i strachu o kolejne dni.

Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim!

Justyna

Aktualizacje

  • PILNE! Zwiększamy kwotę zbiórki!

    Kochani!

    Bardzo dziękuję za wszelkie wsparcie, jakie otrzymałam od Was w ostatnim czasie, zarówno to finansowe, jak i za każde słowo wsparcia i otuchy... Jesteście wspaniali!

    Niestety, nie mam dobrych wieści.

    Po ostatniej konsultacji z lekarzem prowadzącym, który ma przeprowadzić operację, dowiedziałam się, że ilość, rozmiar i trudne umiejscowienie zmian endometrialnych na przeponie, uniemożliwia wykonanie za jednym razem zabiegu laparoskopowego!

    Pierwotnie lekarze chcieli usunąć guza z jelita i zmiany umieszczone w dolnej części jamy brzusznej oraz zmiany z przepony podczas jednego zabiegu. Przy endometriozie jak najmniejsza ilość ingerencji w powłoki brzuszne jest bardzo ważna.

    Okazuje się, że musimy zrezygnować z zabiegu laparoskopowego, który byłby dla mnie zbyt ryzykowny. Jedynym sposobem wykonania tak dużego zakresu operacji jest przeprowadzenie jej za pomocą specjalistycznego robota "DaVinci". Co dodatkowo podnosi pierwotną wycenę przedstawioną przez szpital.

    Pomimo kolejnych trudności staram się być dobrej myśli. Wasze wsparcie dodaje mi wiary i siły do dalszej walki.

    Dlatego dziś tym bardziej proszę Was o pomoc! Kwota wzrosła, a czasu mamy coraz mniej. 

Opis zbiórki

Kocham góry, długie spacery z psem, jazdę na rowerze, podróże.... Niby banał, a jednak w ostatnim czasie nie do zrealizowania. Choruję od wielu lat na endometriozę głęboko naciekającą IV stopnia i adenomiozę. Choroba powoli i systematycznie odbiera mi radość z życia.
 
Już od czasów pierwszych miesiączek choroba boleśnie dawała o sobie znać. Bóle towarzyszące okresom uniemożliwiały normalne funkcjonowanie. Z każdym rokiem sytuacja pogarszała się, doprowadzając do tego, że normalne funkcjonowanie w tak zwane „gorsze dni" było niemożliwe. Ból towarzyszący okresowi podnosił najprostsze czynności do rangi niewykonalnych.

Przez wiele lat szukałam właściwej diagnozy i pomocy. Niestety, przez małą wiedzę na temat tej choroby latami odbijałam się od lekarzy, słysząc, że taka jest moja uroda. Że okres ma boleć. Dopiero po wielu latach od kiedy ogólna świadomość zarówno społeczna jak i samych lekarzy wzrosła, zostałam właściwie zdiagnozowana.

Justyna Parzuchowska

Przez ten okres kiedy endometrioza nie była wykryta, choroba zdążyła podstępnie rozsiać się po organizmie. W ostatnich latach przeszłam już 4 operacje, podczas których usunięto ogniska endometriozy. Mimo tego choroba nadal postępuje.

W tym roku miałam wykonane dwa specjalistyczne rezonanse pod kątem dokładnego wykrycia zmian endometrialnych. Badanie wykazało, że zmiany rozprzestrzeniają się i atakują kolejne narządy. Wykryto u mnie niebezpieczny guz na jelicie zwężający jego światło o 90%. Dodatkowo zmiany pojawiły się również na przeponie.

Po konsultacji z lekarzem prowadzącym dowiedziałam się, że niezbędna jest pilna operacja z uwagi na guz na jelicie, który może doprowadzić do całkowitej niedrożności!

Na konsultacje do specjalisty w dziedzinie endometriozy na NFZ, który podjąłby się operacji w takim zakresie, czas oczekiwania jest bardzo długi. Do tego trzeba doliczyć  czas oczekiwania na samą operację. Tego czasu niestety nie mam. Muszę przejść ją jak najszybciej, a zakres operacji może ulec zmianie!

Bardzo proszę o pomoc i wsparcie. W ostatnim czasie poniosłam bardzo duże koszta związane z diagnostyka: rezonanse, badania, konsultacje. Chciałabym w końcu żyć bez bólu i strachu o swoje zdrowie. Szczęśliwie z moją rodziną.

Justyna

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Justyna Parzuchowska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj