

Choroba zadała TRAGICZNY CIOS❗️Proszę, pomóż mi wstać...
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Moja walka ciągle trwa!
Kochani, niestety nie mam dobrych wieści... Po kolejnym rzucie w grudniu 2023 r. rehabilituję się na nowo.
Wszystko idzie do przodu, ale jeszcze długa praca przede mną.

Wierzę, że pomożecie mi osiągnąć cel. Bardzo dziękuję, że jesteście ze mną, wspieracie, pamiętacie i udostępniacie! Każda wpłata to krok w stronę mojego zdrowia!
Justyna
Robię postępy! Ale dalej potrzebuję Waszej pomocy...
Dziękuję wszystkim za dotychczasowe wsparcie! Dzięki Wam już we wrześniu jadę na kolejną intensywną rehabilitację! Walka trwa, dlatego proszę o dalsze wsparcie!
Na szczęście, udaje mi się osiągać postępy! Potrafię już chodzić o chodziku z ortezami, stawać samodzielnie przy blacie. Wierzę, że dalsza rehabilitacja pozwoli mi chodzić bez tych akcesoriów.
Z całego serca dziękuję, że jesteście ze mną! Wiem, że dzięki Waszej pomocy będę coraz bardziej sprawna! To niesamowite, że dla tak wielu osób mój los nie jest obojętny!
Justyna
Opis zbiórki
Nie pamiętam już, jak to jest... Budzić się rano, martwić drobnostkami, stawać na nogi, szykować do pracy, spędzać dzień wśród znajomych, wśród ludzi. Nie wiem, jak to jest planować, marzyć...
Od 10 lat choruję na NMOSD (Zespół Devica) to choroba uszkadzająca nerwy wzrokowe i rdzeń kręgowy. Sterydy we wlewach pomagały, wyciszały paraliże, byłam spokojniejsza. Niestety, jednego dnia wszystko się skończyło...
Niepozorne, chwilowe niedowłady zamieniły się w paraliż od pasa w dół. Z dnia na dzień trafiłam na wózek.

Pracowałam w firmie, w której się spełniałam, miałam wielu znajomych i poza trudnościami ze wzrokiem, które również są skutkiem choroby — nie miałam większych problemów. Byłam samodzielna. Dziś we wszystkim pomaga mi mój mąż i syn.
Od września zeszłego roku jestem po silnym rzucie choroby i walczę o sprawność. Po przebytych rehabilitacjach państwowych jest poprawa, ale to niestety nie wystarcza.
Na moją chorobę nie ma leku. Mogę jedynie spróbować wywalczyć swoją dalszą przyszłość rehabilitacją. Prywatne godziny u specjalistów, wyjazdy na turnusy czy do specjalistycznych klinik, to ogromne koszty. Będąc od roku na wózku, nie miałam możliwości odłożenia środków na walkę o zdrowie...
Proszę, najmniejsza pomoc z Twojej strony, to dla mnie kolejny ‚‚krok" w walce o lepsze życie...
Twoja pomoc jest dla mnie na wagę złota!
Justyna
- Krystyna50 zł
- Kasia100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Trzymamy kciuki
- Justyna50 zł
Walcz!
- X zł
- Wpłata anonimowa100 zł