Justyna Szczypińska - zdjęcie główne

Obrażenia Madzi nie były poważne... Jej mama nie miała tyle szczęścia❗️Pomocy❗️

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Justyna Szczypińska, 42 lata
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Stan po wypadku - uraz wielonarządowy, liczne złamania kości, całkowita utrata wzroku
Rozpoczęcie: 14 października 2024
Zakończenie: 9 grudnia 2024
43 650 zł(24,34%)
Wsparło 350 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Justyna Szczypińska, 42 lata
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Stan po wypadku - uraz wielonarządowy, liczne złamania kości, całkowita utrata wzroku
Rozpoczęcie: 14 października 2024
Zakończenie: 9 grudnia 2024

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Justyny. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

18 sierpnia 2024 roku. Data, która odcisnęła na naszym życiu wciąż krwawiące piętno. Wtedy wydarzył się wypadek.

Justyna wraz z 11-letnią córką Madzią wracały od swojej mamy i babci. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zderzyły się czołowo z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem. Trwało to kilka sekund, ale te sekundy wystarczyły, by zmienić życie naszej rodziny w koszmar.

Madzia pamięta całość zdarzenia. Po obserwacji w szpitalu okazało się, że na szczęście nie doszło do większych obrażeń. Ale Justyna nie miała tyle szczęścia.

Justyna Szczypińska

Śmigłowiec zabrał ją do szpitala w Bydgoszczy. Tam otrzymaliśmy diagnozę, która sprawiła, że z naszego i tak chwiejnego świata zostały już zgliszcza – liczne złamania kończyn i żeber i obrzęk mózgu, który uwięził Justynę w stanie śpiączki, w której przebywa do dzisiaj…

Wiemy już, że Justyna będzie musiała trafić do specjalistycznego ośrodka rehabilitacyjnego, gdzie czeka ją intensywna i bardzo kosztowna terapia. Niezwykle trudno nam wszystkim pogodzić się z takim stanem rzeczy... A najbardziej ze wszystkich odczuwa to Madzia, która codziennie tęskni za mamą. Razem z nią realizowała swoje pasje, były nierozłączne, zawsze razem w każdym aspekcie.

Justyna Szczypińska

Teraz każde ich spotkanie jest jednostronne. Umysł Justyny jest gdzieś daleko, ale wierzymy, że walczy z całych sił, by powrócić do swojej Madzi.

Justyna była bardzo aktywna. Brała udział w wielu zawodach strzeleckich, zwiedzaniach fortyfikacji, wolontariatach i życiu zawodowym w OWC… Teraz to wszystko legło w gruzach. Ale mamy nadzieję, że do nas wróci.

Trzymamy się tej nadziei desperacko i ze wszystkich sił. Ale każdego dnia boimy się, że po prostu zabraknie nam pieniędzy na dalszą walkę o sprawność. Dlatego bardzo, z całego serca prosimy o Wasze wsparcie.

Bliscy Justyny

Wpłaty

Sortuj według