

Okrutna choroba stawia przed Kacperkiem kolejne przeszkody!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Nigdy nie usłyszę z ust mojego dziecka słowa „mama”! Kacperek nie mówi i nigdy nie będzie mówił! To takie bolesne, że choroba może tak wiele odebrać! To jednak niejedyny z wielu problemów zdrowotnych synka! Dlatego tak bardzo potrzebna jest Twoja pomoc!
Kacperek urodził się pozornie zdrowy. Niestety niedługo później zaczęły się pojawiać pierwsze niepokojące sygnały. Pozornie niegroźna alergia, podejrzenie padaczki, nieprawidłowe napięcie mięśni – tego było coraz więcej! Ku mojemu przerażeniu, synek także nie mówił i nie chodził! To łamało mi serce…
Wtedy postawiono diagnozę, która na zawsze zmieniła naszą codzienność. Okazało się, że Kacper choruje na bardzo rzadki zespół Angelmana, czego konsekwencją jest opóźnienie w rozwoju psychoruchowym. Jakby tego było mało, synek zmaga się również z padaczką lekooporną. Niestety, mimo podjętego leczenia, ataki cały czas się pojawiają!

Jednym ze skutków jego chorób jest ogromny problem z komunikacją – synek nigdy nie będzie mówił! Może się porozumiewać tylko poprzez gesty i mimikę. Do tej pory domyślałam się i próbowałam odczytywać jego potrzeby, jednak z czasem okazało się, że to nie wystarczy! Dlatego kilka miesięcy temu podjęłam decyzję, że Kacperek musi rozpocząć naukę komunikacji alternatywnej. Liczę, że dzięki temu nasza codzienność będzie przynajmniej odrobinę łatwiejsza!
Zrozumiałam, że życie mojego dziecka będzie związane z nieustanną walką o zdrowie. Dlatego gdy tylko widzę nawet najmniejszą poprawę w rozwoju Kacperka, to traktuję ją jak największy sukces! Tak też się stało, gdy skończył 5 lat i zaczął chodzić! To było niesamowite! Najpierw stawiał pojedyncze i niestabilne kroki, które stopniowo zamieniały się w coraz dłuższe dystanse! Do pełni szczęścia jednak jeszcze daleko i synek wciąż potrzebuje mojej stałej opieki.

Staram się wesprzeć Kacperka, najlepiej jak potrafię. Synek jest pod opieką wielu specjalistów, przyjmuje leki i kontynuuje rehabilitację. Staramy się także jeździć na turnusy, po których widać największe efekty! To również dzięki Waszej dotychczasowej pomocy, mogliśmy kontynuować leczenie! Nigdy o tym nie zapomnę! Niestety nasze zmagania z chorobą wciąż trwają, a ich koszty nieustannie rosną!
Już raz otworzyliście swoje serca przed moim dzieckiem. Jestem ogromnie wdzięczna za Waszą dobroć! Dlatego ponownie zwracam się do Was z prośbą o pomoc! Błagam, nie zostawiajcie nas teraz!
Mama Kacperka
- Agnieszka Kozyczak35 zł
- Agnieszka Kozyczak40 zł
- Paulina Krasuska50 zł
- Małgorzata Szynkaruk20 zł
Bombka
- ReniaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł