Kajcia Staszkiewicz - zdjęcie główne

Kajcia Staszkiewicz, 8 lat

Kajcia Staszkiewicz, 8 lat
Kwidzyn, pomorskie
Nowotwór złośliwy kości i chrząstki stawowej kończyn - osteosarcoma
Wspieraj jednorazowo lub co miesiąc
Wybierz kwotę wsparcia.
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0457192
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0457192 Kaja
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Kai poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji.
Kajcia Staszkiewicz, 8 lat
Kwidzyn, pomorskie
Nowotwór złośliwy kości i chrząstki stawowej kończyn - osteosarcoma

Rak próbuje odebrać życie Kai! Nie pozwólmy Kai przegrać tej walki! Pomóż!

Historia Kai zaczyna się niepozornie, jak wielu innych dzieci. Kaja w 2023 roku od czasu do czasu uskarżała się na ból lewej rączki, postanowiliśmy więc skonsultować się z lekarzem. Przez 10 tygodni Kaja była leczona na złamanie kości i dopiero po wielu badaniach okazało się, że kość pękła samoistnie od nacisku guza, który umiejscowiony był bezpośrednio przy pęknięciu! Po przeszło 4 miesiącach bólu i prób błędnego leczenia złamania, u córeczki zdiagnozowano mięsaka Ewinga, złośliwego raka kości.

Od 4 stycznia 2024 roku Kaja nieprzerwanie toczy swoją nierówną walkę o zdrowie i życie, które odbiera jej nowotwór. Córka przeszła szereg cykli wyniszczającej chemii, która przyniosła niezliczone i trudne do pokonania powikłania. 20 czerwca 2024 roku Kaja przeszła jedną z pierwszych operacji – udaną, choć guza usunięto z większą częścią kości ramiennej, a ją samą zastąpiono metalowym prętem, tzw. spacerem. Po 8 tygodniach miała odbyć się kolejna operacja, podczas której miała zostać wszczepiona tytanowa endoproteza. Niestety, do zabiegu nie doszło.

Kaja przyjmowała kolejne cykle chemii pooperacyjnej i czekała na swoją szansę. Leczenie zakłada kolejne operacje wymuszone wiekiem i cyklem wzrostu dziecka. Niestety, ręka, w której znajdował się guz, nie rośnie, ponieważ kość ramienna nie istnieje – rączka z miesiąca na miesiąc staje się krótsza od drugiej. Pręt zastępujący kość bardzo ogranicza jej ruchomość, co dodatkowo utrudnia Kai funkcjonowanie. Endoproteza nie poprawi tego stanu, jednak godzimy się na to, ponieważ nie mamy wyjścia – od początku walczymy o to, by ręka nie została amputowana. Wybieramy mniejsze zło.

Pozostaje nam leczyć się nadal zgodnie z zaleceniami oraz odbudowywać mięśnie ręki i zregenerować całe ciało wyniszczone chemią. Skupiamy się także na skutkach przyjmowania chemii, takich jak osłabienie serca, neuropatia czy uszkodzenie nerek. Intensywna rehabilitacja i ćwiczenia są niezbędne, aby zachować jakąkolwiek sprawność ręki i przygotować ciało na kolejne etapy leczenia.

Zebrane tutaj fundusze otwierają nam szereg możliwości, dzięki którym nie tracimy czasu, ustawiając się w kolejkach i nie narażając Kai na niebezpieczeństwo. Możemy pokryć koszty dojazdów, leków, sprzętów rehabilitacyjnych i innych potrzeb. Nadejdzie moment, kiedy nasz koszmar się w końcu skończy. A mnie pozostaje powiedzieć Wam po prostu: DZIĘKUJĘ!

Mama Kai

Wybierz zakładkę
Sortuj według