
Z chorobą dziecka nie można się pogodzić - z nią trzeba walczyć❗️Na ratunek Kajtusiowi!
Cel zbiórki: Leczenie białaczki nierefundowanym lekiem
Cel zbiórki: Leczenie białaczki nierefundowanym lekiem
Aktualizacje
Kajtuś wciąż w szpitalu... Jego stan jest ciężki. Potrzebna pomoc!
Z chorobą Kajtusia z przerwami walczymy od marca zeszłego roku. Nasz synek nie zna innego życia niż szpitalna sala i łóżeczko...
Od 11 listopada przebywamy non stop w szpitalu. Stan jego zdrowia nie pozwala na to, żeby nasz synek wyszedł nawet na kilkudniową przepustkę. Brak odporności po chemioterapii powoduje ciągłą walkę z infekcjami...

Codziennie drżymy o jego zdrowie i życie. Kajtuś swoje drugie urodziny spędził w szpitalu. Także Święta. My ten czas również spędziliśmy w szpitalnych ścianach, choć mógł z nami w tym szczególnym czasie być tata Kajtusia – na co dzień bardzo za nim tęsknimy... Naszą drugą rodziną powoli stają się pielęgniarki i lekarze z oddziału.
Bardzo prosimy o wsparcie – pomóżcie nam wyrwać Kajtusia ze szponów brutalnej choroby!
Opis zbiórki
Mogłam tylko podejrzewać, co czeka mojego synka – pracowałam wcześniej z niepełnosprawnymi dziećmi i znałam realia. Kajtek urodził się z Zespołem Downa w marcu 2019 roku. Jednak sam dodatkowy chromosom nie był najgorszą wiadomością... Znacznie gorszym wyrokiem okazała się białaczka! Walczymy z nią bez wytchnienia i bardzo prosimy o wsparcie! Kajtuś potrzebuje drogiego leku, by żyć!

Już po narodzinach zaczął walczyć o życie. Miał kłopoty z oddychaniem i leżał dwa miesiące na intensywnej terapii. Dokładne badania ujawniły inną, straszliwą diagnozę – odczyn białaczkowy! Nasz nowo narodzony synek musiał zostać poddany chemioterapii. Nasze serca pękały na myśl, ile cierpień doświadcza Kajtuś...
Na szczęście chemia pomogła, udało się zahamować chorobę. Ale nie na długo... Kiedy zdawało się, że udało nam się pokonać ten koszmar i kiedy nieśmiało zaczęliśmy odbudowywać nadzieję na lepszą przyszłość - białaczka zaatakowała kolejny raz! Niestety tuż przed drugimi urodzinami znowu trafiliśmy do szpitala i usłyszeliśmy przerażającą diagnozą: "ostra białaczka szpikowa". Nasz świat się zawalił...

Z małymi przerwami ciągle przebywamy w szpitalu. To jest właściwie nasz drugi dom, przerażająca codzienność naszego synka... Po trzech cyklach chemii już myśleliśmy, że już będzie lepiej, że naszemu synkowi udało się pokonać nowotwór. Niestety po dwóch miesiącach nastąpiła wznowa!
Lekarze podjęli decyzję o nowatorskim leczeniu, które niestety jest kosztowne i nierefundowane. Nasza codzienność przepełniona jest strachem o życie Kajtusia, naszego dzielnego wojownika. Po raz kolejny stajemy przed Wami z prośbą o pomoc, o ratunek. Nadzieja nie umiera, tak długo będziemy walczyć, jak długo starczy nam sił. Kajtuś zasłużył na zdrowie i szczęście...
Agnieszka, mama Kajtka
➡️ Licytacje dla Kajtusia Nowakowskiego (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa40 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Mamerska Patrycja65 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Kajtusia Nowakowskiego
- Jagoda Latuska Puzzle Mapa60 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Kajtusia Nowakowskiego
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Kajtusia Nowakowskiego
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Kajtusia Nowakowskiego