
Kamil walczy z GLEJAKIEM IV STOPNIA❗️Błagamy, ratuj jego życie!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu rehabilitacyjnego
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu rehabilitacyjnego
Aktualizacje
Przeczytaj wzruszającą prośbę Kamila❗️
Mam dopiero 24 lata. Choruję na glejaka IV stopnia i każdego dnia toczę walkę o swoje życie i sprawność.
Jestem uwięziony we własnym ciele, a moje ręce i nogi są bezwładne. Nie mogę już samodzielnie wstać, chodzić ani wykonywać najprostszych czynności, które kiedyś były dla mnie czymś zupełnie oczywistym.

Wiem jednak, że nie mogę się poddać i dziękuję Bogu za każdy kolejny dzień. Dziś mam już tylko jedno marzenie – stanąć jeszcze na własnych nogach, znowu móc się poruszać i być choć trochę samodzielnym. Marzę o tym, żeby pewnego dnia samodzielnie usiąść przy stole, wziąć do ręki sztućce i zjeść obiad.
Prywatna rehabilitacja naprawdę bardzo mi pomaga. Widzę, że dzięki niej moje ciało dostaje kolejne szanse. Niestety, intensywna rehabilitacja wiąże się z ogromnymi kosztami, a zbiórka niestety idzie bardzo powoli... Do tego dochodzą wydatki na lekarstwa i dalsze leczenie.

Dlatego dziś zwracam się do Was z ogromną prośbą. Jeśli możecie – pomóżcie mi dalej walczyć. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma dla mnie ogromne znaczenie! Proszę, nie pozwólcie, żeby zabrakło mi środków na tę walkę. Pomóżcie mi zrobić kolejny krok.
Z całego serca dziękuję każdej osobie, która już mnie wsparła, udostępniła zbiórkę, napisała dobre słowo albo po prostu o mnie pamięta!
Kamil
Opis zbiórki
Kamil nagle dostał ataku padaczkowego. To był pierwszy sygnał, że w jego organizmie dzieje się coś bardzo złego. Po serii specjalistycznych badań lekarze przekazali druzgocącą diagnozę – rozległe guzy mózgu w lewej półkuli. Badania potwierdziły glejaka IV stopnia – bardzo agresywny nowotwór mózgu.
W październiku 2025 roku Kamil przeszedł poważną operację usunięcia guzów mózgu. Niestety, w całości udało się usunąć tylko jeden – niezłośliwy. 20% guza złośliwego wciąż zagraża Kamilowi.
W konsekwencji operacji Kamil zmaga się z niedowładem, problemami z mową, zaburzeniami widzenia oraz napadami padaczkowymi. Choroba postępuje w zastraszającym tempie. Kamil jest obecnie osobą leżącą. Wymaga szczególnej pomocy w codziennym funkcjonowaniu: myciu, przebieraniu, podawaniu lekarstw, zastrzyków karmieniu i pojeniu.

Operacja to jednak dopiero początek jego walki. Przed nim długie i bardzo trudne leczenie onkologiczne – radioterapia, chemioterapia oraz intensywna rehabilitacja, które są szansą na dalsze życie i powrót do sprawności.
Sytuacja naszej rodziny jest bardzo trudna. Mama Kamila musiała zrezygnować z pracy, ponieważ syn wymaga całodobowej opieki. Choroba ograniczyła jego sprawność i pozbawiła niezależności. Każdy dzień to walka z chorobą, leczeniem i ogromnym strachem o przyszłość.
Potrzebujemy środków przede wszystkim na pokrycie kosztów leczenia, rehabilitację oraz sprzęt rehabilitacyjny. Bez ćwiczeń Kamil nie ma szans na powrót do dawnego życia. Bardzo prosimy – nie przechodźcie obojętnie obok naszej tragedii!
Rodzina Kamila
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- *****50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł