Chwilę po tym, jak urodził mi się drugi syn, usłyszałem diagnozę. Pomóż mi wygrać z rakiem!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 964 osoby
63 719 zł (42,29%)
Brakuje jeszcze 86 920 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Leczenie nowotworu w klinice w Hanowerze

Kamil Dec, 30 lat

Wołomin, mazowieckie

Nowotwór złośliwy przełyku - rak płaskonabłonkowy

Rozpoczęcie: 19 Marca 2021
Zakończenie: 30 Czerwca 2021

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Mam na imię Kamil. Jestem 30-letnim mężem i ojcem. Początek ubiegłego roku był dla mnie niesamowicie szczęśliwy, bowiem urodził się mój drugi syn. Życie bywa jednak w takich momentach przewrotne. Nie było mi dane długo radować się z narodzin dziecka, bo już kilka tygodni później okazało się, że moja przyszłość zawisła na krawędzi, a w naszej zwykłej codzienności pojawił się nieustający strach... 

Kamil Dec

Nie minęło wiele czasu od porodu, kiedy podczas spożywania posiłków zacząłem odczuwać silny ból w klatce piersiowej. Gastroskopia wykazała zwężenie przełyku we wpuście do żołądka. Choć z początku uspokajano mnie, że prawdopodobnie jest to zwykły wrzód, wyniki histopatologiczne wykazały coś znacznie gorszego – rak płaskonabłonkowy przełyku. Nogi się pode mną ugięły, przez głowę przelatywały czarne myśli. W takich momentach zamykałem oczy, żeby zobaczyć moich cudownych synów, którzy czekają, aż tatuś spędzi z nimi czas na zabawie. Nie mogłem się poddać, bo tak bardzo mam dla kogo żyć.

Kamil Dec

Nowotwór zaatakował niespodziewanie, ale niezwłocznie podjąłem z nim walkę. Przeszedłem wiele godzin chemio i radioterapii, po których byłem cieniem dawnego siebie. Nikomu nie życzę, żeby przez to przechodził. Trucizna, która ma zwalczyć komórki nowotworowe, sączy się do żył. Człowiek czuje się, jak ścierka. Na sąsiednich łóżkach leżą towarzysze niedoli. Wszyscy chcą żyć, wszyscy chcą pokonać raka. Nie wszystkim się uda...

Po tej terapii przeprowadzono operację usunięcia części przełyku i żołądka. Choć zabieg niósł za sobą ogromne ryzyko, zakończył się powodzeniem. Kolejne miesiące były dla mnie ogromem wyrzeczeń oraz codziennej pracy nad powrotem do sprawności. Gdy myślałem, że najgorsze mam już za sobą, badania kontrolne wykazały przerzuty na wątrobę i kości.

Szansą na dalszą walkę z nowotworem jest nowatorskie leczenie w klinice w Hanowerze, pol. Choć koszty są ogromne, obiecałem sobie, że diagnoza to nie wyrok, lecz przeszkoda, którą pokonam. Wierzę, że z Państwa wsparciem uda mi się wygrać tę trudną walkę. Motywację mam ogromną - moich wspaniałych synów.

Kamil

---

Możesz pomóc biorąc udział w LICYTACJACH

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 964 osoby
63 719 zł (42,29%)
Brakuje jeszcze 86 920 zł
Wesprzyj Wesprzyj