Kamil Hrycajewski - zdjęcie główne

Wystarczyła chwila, by doszło do tragedii... Pomimo złamanego kręgosłupa – Kamil podjął decyzję, że się nie podda❗️Pomóż mu odzyskać sprawność❗️

Cel zbiórki: Rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, turnusy rehabilitacyjne, zakup windy

Organizator zbiórki:
Kamil Hrycajewski, 29 lat
Sepolno Krajenskie
Stan po wypadku - porażenie kończyn dolnych i niedowład górnych z powodu złamania trzonu i łuków w zakresie poziomu C6 oraz łuku trzonu C5 po stronie prawej
Rozpoczęcie: 28 lipca 2026
Zakończenie: 28 października 2026
31 140 zł(14,64%)
Brakuje 181 626 zł
WesprzyjWsparło 168 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0896282
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0896282 Kamil

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Kamilowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, turnusy rehabilitacyjne, zakup windy

Organizator zbiórki:
Kamil Hrycajewski, 29 lat
Sepolno Krajenskie
Stan po wypadku - porażenie kończyn dolnych i niedowład górnych z powodu złamania trzonu i łuków w zakresie poziomu C6 oraz łuku trzonu C5 po stronie prawej
Rozpoczęcie: 28 lipca 2026
Zakończenie: 28 października 2026

Opis zbiórki

Jedna chwila wystarczyła, aby życie mojego brata Kamila rozpadło się w jednej sekundzie. Ale nie tylko jego – od tamtego momentu zmieniło się wszystko w naszym domu, w naszej codzienności, w naszych myślach i sercach.

15 sierpnia nasze życie zatrzymało się nagle. W piękne, słoneczne popołudnie miało być jak zawsze: spotkanie ze znajomymi, śmiech, odpoczynek nad wodą. Jeden skok… jeden niefortunny ruch… i nasz świat się zawalił. Kamil skoczył do jeziora, uderzył głową o dno i w jednej chwili jego życie zupełnie się odmieniło.

Zamiast beztroski – dramatyczna diagnoza: złamane kręgi C5 i C6, operacja usunięcia fragmentów, wstawienie protezy i metalowych stabilizatorów. Od tamtej chwili Kamil żyje z paraliżem palców, dłoni i nóg. To był jeden moment. Jeden dzień jak każdy inny. Bo któż z nas nie spędza lata nad jeziorem, nie skacze do wody z przyjaciółmi? To, co miało być chwilą radości, stało się tragedią na całe życie.

Kamil Hrycajewski

Widziałam, jak zgasło w nim światło. Jak codziennie walczy z bólem, z bezsilnością, ze sobą samym. Widziałam też moją mamę, która próbuje być silna – choć wiem, że psychicznie i fizycznie jest na granicy. Ja również. Bo nie śpię po nocach, zastanawiając się tylko nad tym, co będzie dalej. Czy Kamil znajdzie w sobie siłę do walki? Czy mama udźwignie ten ciężar? Czy ja dam radę ich wspierać, kiedy sama pękam od środka?

Ale jako siostra – obiecałam. Obiecałam, że zrobię wszystko, by mu pomóc. I choć nie mogę cofnąć czasu ani zmienić tego, co się stało, mogę zawalczyć o jego drugą szansę. Kamil wybudził się ze śpiączki i został przeniesiony na oddział rehabilitacji, gdzie walczył o sprawność, ale także – a może przede wszystkimo sens, cel i motywację do życia.

Kamil Hrycajewski

Najważniejsze jest to, że Kamil chce walczyć. Mimo bólu i trudności, mimo tego, że czeka go długa i ciężka droga – podjął decyzję, że się nie podda. Rehabilitacja to jego najważniejszy krok w stronę odzyskania siebie. Od momentu wypadku udało się osiągnąć już naprawdę wiele. Choć początkowo Kamil nie miał czucia od szyi w dół, dziś czuje już mięśnie brzucha! To daje nam ogromną motywację i nadzieję na to, że uda się wywalczyć jeszcze więcej. Że czucie od pasa w dół też może się pojawić!

Każdego dnia walczymy o samodzielność Kamila. Nasza mama robi się coraz starsza i z każdym kolejnym rokiem będzie miała mniej sił, by nosić, pielęgnować i opiekować się bratem. Dlatego musimy zrobić wszystko, co tylko możliwe, by odzyskał choć część dawnej sprawności. 

Kamil Hrycajewski

Sam Kamil ma w sobie ogromną wolę walki. Wiele osób załamałoby się po takim wypadku – on jednak się nie poddaje. Codziennie jest dla nas inspiracją. Brat nie tylko daje z siebie 100% na rehabilitacji, ale także nagłaśnia swój przypadek, by ostrzec innych młodych ludzi przed niebezpieczeństwem związanym ze skokami do wody. 

Dlatego proszę… pomóżcie mi dotrzymać danej obietnicy. Każdy gest, darowizna, udostępnienie zbiórki, dobre słowo – ma ogromne znaczenie. Dzięki Wam mój brat może otrzymać szansę, by zawalczyć o siebie, dla siebie, dla nas. A najbardziej dla naszej mamy.

W rodzinie można się nie zgadzać. Można mieć różne charaktery i zdania. Ale gdy przychodzi prawdziwa próba, trzeba stanąć za sobą murem. To właśnie teraz jest ten moment, kiedy Kamil najbardziej potrzebuje naszej wspólnej siły. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc. Wierzę, że razem możemy sprawić, by ta walka miała sens i by Kamil miał szansę wrócić do życia.

Z całego serca dziękujemy
siostra Agnieszka, Patrycja i Mama Kamila

Kamil Hrycajewski

➡️ 1000 kilometrów na rowerze z miłości do brata! – akcja siostry Kamila w TVP Polonia (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według