Pilne!
Kamil Karnowski - zdjęcie główne

NOWOTWÓR z niszczycielską siłą zaatakował mój organizm. Pomóż mi❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kamil Karnowski, 37 lat
Gdańsk, pomorskie
Rozsiana choroba nowotworowa, wyniszczenie, niedokrwistość w przebiegu choroby
Rozpoczęcie: 26 sierpnia 2025
Zakończenie: 28 maja 2026
986 zł(9,27%)
Brakuje 9653 zł
WesprzyjWsparło 26 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0815878
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0815878 Kamil

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Kamilowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kamil Karnowski, 37 lat
Gdańsk, pomorskie
Rozsiana choroba nowotworowa, wyniszczenie, niedokrwistość w przebiegu choroby
Rozpoczęcie: 26 sierpnia 2025
Zakończenie: 28 maja 2026

Opis zbiórki

Mam 36 lat i w maju 2025 roku usłyszałem najtrudniejszą diagnozę w moim życiu. Diagnoza przyszła nagle, niespodziewanie, odbierając mi wszystko, co kochałem, a przede wszystkim powoli zabierając mi życie. Nikt nie jest w stanie przygotować się na taki cios od losu. 

Zemdlałem na wizycie w urzędzie. Zabrała mnie karetka. Wylądowałem w szpitalu. Wcześniej wydawało mi się, że mam przepuklinę. Badania jednak wykazały coś znacznie groźniejszego. 

Rozsiana, złośliwa choroba nowotworowa. Guz jądra lewego, liczne przerzuty do wątroby i płuc. Duży guz w przestrzeni zaotrzewnowej, naciekający na dwunastnicę, aortę, nerkę… Rak wszedł w moje ciało brutalnie i bezlitośnie.

Jeszcze kilka miesięcy temu żyłem normalnie. Miałem plany, marzenia, zwykłe codzienne sprawy. Spędzałem aktywnie wolny czas, uprawiałem sport. Miałem w sobie mnóstwo energii, a w głowie same pozytywne myśli. Dziś moją codziennością są szpitale, chemioterapia paliatywna, walka z bólem i strach przed tym, co będzie jutro.

Przez prawie trzy miesiące przebywałem w szpitalu i hospicjum. Leczenie wciąż trwa. Przechodzę ciężką chemioterapię. Przede mną dalsze badania, w tym radioskopia i prawdopodobnie operacja, która może dać mi szansę na dalsze życie. 

Niestety, wiele kosztów muszę pokrywać sam. Leki, leczenie poza szpitalem, specjalistyczne konsultacje, prywatna opieka i wsparcie po wyjściu ze szpitala – to wszystko przekracza moje możliwości finansowe. Dlatego dziś proszę o pomoc. Nie o litość. O szansę. Każda złotówka, każde udostępnienie może sprawić, że ktoś jeszcze mnie usłyszy. Nie chcę się poddawać. Nie teraz. Proszę, pomóż mi!

Kamil

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Agatka
    Agatka
    Udostępnij
    X zł

    3m się Kamilos ;)

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Zdrówka!
    Zdrówka!
    Udostępnij
    50 zł