
Covid-19, powikłania, sepsa, porażenie nerwów obwodowych, wózek inwalidzki – Kamil walczy o sprawność! Pomóż!
Cel zbiórki: Rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Karol ze szpitala :)wspiera już rok
Cel zbiórki: Rehabilitacja
Opis zbiórki
Mam na imię Kamil i od lat walczę o zdrowie i sprawność. 10 listopada 2020 roku trafiłem na oddział covidowy. Pojawiły się bardzo poważne powikłania jelitowe oraz ostre zakażenie bakterią Clostridium, które wielokrotnie nawracało. Do tego doszło zakażenie gronkowcem i sepsa. Walczyłem o życie.
Kiedy w połowie grudnia 2020 roku udało mi się pokonać Covid-19, byłem już skrajnie wyczerpany. Trafiłem na neurologię, nie byłem w stanie samodzielnie usiąść, wstać, a nawet podnieść butelki z wodą. Diagnoza była druzgocąca: ostra, przewlekła polineuropatia powodująca porażenie nerwów obwodowych.

Z dnia na dzień straciłem sprawność. W styczniu 2021 roku trafiłem na rehabilitację do Tarnowskich Gór, gdzie pod okiem specjalistów walczyłem o każdy, nawet najmniejszy ruch. Ten czas był okupiony łzami i potwornym zmęczeniem. Udało mi się częściowo odzyskać siłę w rękach, ale niestety dolna część ciała pozostała niemal całkowicie sparaliżowana.
15 kwietnia wróciłem do domu. Wierzyłem, że najgorsze już za mną, ale radość szybko została stłumiona przez kolejny dramat... Po jednym dniu mój stan znowu się pogorszył, więc musiałem wrócić do szpitala. Ten jeden dzień w domu dał mi jednak coś bezcennego: nadzieję i siłę, by dalej walczyć.

Od tamtej pory minęło już 5 lat. Niestety nie udało mi się odzyskać sprawności – jestem skazany na wózek. Niestety od 2024 roku nie mam dostępu do rehabilitacji, która jest dla mnie kluczowa. Wszystkie oszczędności, które kiedyś udało mi się zebrać, przeznaczyłem na wózek. Bez niego w ogóle nie jestem w stanie funkcjonować.
Zmagam się również z cukrzycą typu 1, która niesie za sobą kolejne powikłania. Z tego powodu przeszedłem operację urologiczną, a każdy dzień to walka z bardzo wysokim poziomem cukru i wzmożonym pragnieniem. Do szpitala trafiam średnio co pół roku, ponieważ poziom cukru bardzo często przekracza 500 mg/dl. Niestety nie stać mnie na pompę insulinową, która mogłaby znacząco poprawić moje życie.

Mam obok siebie wspaniałą dziewczynę, która mnie wspiera i pomaga mi w codziennym funkcjonowaniu. Mimo to wiele rzeczy wciąż jest dla mnie ogromnym wyzwaniem. Wynajmuję mieszkanie dostosowane do moich potrzeb, jako osoby poruszającej się na wózku. Pracuję zdalnie na dwa etaty, ale mimo to ledwo wiążę koniec z końcem, a koszty życia i leczenia stale rosną. Do tego dochodzą leki, sensory, dojazdy do specjalistów.
Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Każda wpłata to dla mnie szansa na rehabilitację, którą musiałem wcześniej odłożyć na drugi plan. Dziś wiem, że bez niej odzyskanie choć części sprawności jest niemożliwe. Chcę walczyć, ale sam nie dam rady. Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Każda złotówka ma dla mnie ogromne znaczenie. Dziękuję z całego serca za każdą formę wsparcia.
Kamil
- Wpłata anonimowa100 zł
Jan Żachowski5 zł- Edyta2000 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Powodzenia w zbiorce