Kamil Matoszka - zdjęcie główne

Złośliwy guz mózgu chce odebrać najukochańszego tatę dzieciom❗️Błagam o pomoc!

Cel zbiórki: Operacja neurochirurgiczna, leczenie onkologiczne i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kamil Matoszka, 38 lat
Lublin, lubelskie
Nowotwór złośliwy mózgu - glejak płata czołowego wznowa, padaczka
Rozpoczęcie: 29 września 2023
Zakończenie: 9 października 2023
222 812 zł(104,72%)
Wsparły 5244 osoby

Cel zbiórki: Operacja neurochirurgiczna, leczenie onkologiczne i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kamil Matoszka, 38 lat
Lublin, lubelskie
Nowotwór złośliwy mózgu - glejak płata czołowego wznowa, padaczka
Rozpoczęcie: 29 września 2023
Zakończenie: 9 października 2023

Aktualizacje

  • 100% na zbiórce – wciąż można pomóc Kamilowi!

    Kochani, dziękujemy Wam za całą pomoc, która pozwoliła zazielenić pasek zbiórki! Mamy środki na operację wycięcia guza mózgu, a część kwoty zabezpieczy dalsze leczenie i rehabilitację! 

    Kamil Matoszka

    Wciąż można pomóc Kamilowi – zbiórka celowa potrwa do 9 października. Po tym czasie zastąpi ją subkonto – tutaj będzie można wspierać Kamila bezterminowo. 

    Każda wpłata to dla nas ogromne wsparcie w walce z tym koszmarnie trudnym przeciwnikiem. Za każdą pomoc z całego serca Wam dziękujemy. Bez Was to by się nie udało! 

Opis zbiórki

W miejscu, gdzie po wielu trudnych przeżyciach w końcu mieliśmy “żyć długo i szczęśliwie”, w naszym życiu pojawił się złośliwy nowotwór! Guz mózgu chce zabrać mi ukochanego narzeczonego, wspaniałego tatę dla naszych dzieci… Prosimy o pomoc, bo nie mamy wiele czasu!

Mam na imię Gosia… Jestem mamą cudownej trójki dzieci i narzeczoną wspaniałego człowieka, u którego zdiagnozowano złośliwego guza mózgu – glajaka wielopostaciowego IV stopnia… Trwa dramatyczna walka o życie, a nam została ostatnia nadzieja – nierefundowana operacja, by wyciąć jak najwięcej guza, by Kamil dostał więcej czasu na tym świecie, z nami!

Mój Kamil to cudowny, zaledwie 38-letni mężczyzna, który swoim śmiechem potrafi rozweselić każdego ponuraka. Od kiedy pamiętam, zawsze dbał o swoje zdrowie, był bardzo aktywny fizycznie, miał swoje sportowe pasje… To osoba, która 5 minut nie usiedzi w miejscu.

Kamil Matoszka

Jego walka o zdrowie zaczęła się w 2011 roku. Wtedy pojawiły się u Kamila pierwsze ataki padaczki... Wykonane badania nie wykryły żadnej zmiany na mózgu.

3 lata później Kamil trafia na SOR. Po rezonansie zapadła dramatyczna diagnoza – guz mózgu, gwiażdziak włókienkowy II stopnia!

Zakwalifikowano go do operacji:  guz wycięty i rok spokoju... Tylko rok, bo już w 2015 wykryto ponownie guza, którego trzeba było operować. Dla lepszego efektu skierowano Kamila na radioterapię.

Narzeczony czuł się świetnie, badania kontrolne wykonywane co 3 miesiące nie wykazywały żadnej zmiany. Wydawało się, że najgorsze za nim.

Z Kamilem znamy się od lat, ale to rok 2017 nas do siebie zbliżył. Ja byłam po rozwodzie... Z poprzedniego związku mam dwoje cudownych dzieci: 14-letnią córkę i 11-letniego syna. Dzieci bardzo pokochały Kamila, spędzają z nim mnóstwo czasu, a on dał im to, czego nigdy nie mogły doświadczyć od biologicznego ojca – miłość i poczucie bezpieczeństwa. W 2020 roku przywitaliśmy na świecie wspólną, upragnioną córeczkę.

Wspólne życie... Już teraz w piątkę – było tym, czym tak bardzo pragnęliśmy! Spędzaliśmy mnóstwo czasu razem, byliśmy szczęśliwi, nierozłączni.

Nasza sielanka trwała tylko do 2021 roku… Tylko rok od pojawienia się córki…

Kamil po silnym ataku padaczki zostaje zabrany karetką na SOR. Wykonano rezonans. Widoczna zmiana w mózgu, konieczna pilna operacja! Po 2 tygodniach dostajemy wyniki histopatologiczne. Nasz świat się wali…

Kamil Matoszka

Glejak wielopostaciowy IV stopnia. Najgorszego…

Kamil szczęśliwie bez skutków ubocznych przeszedł radio- i chemioterapię. Byliśmy pewni, że ten potwór szybko nie wróci, że będziemy cieszyć się życiem jak najdłużej i razem będziemy patrzeć, jak dorastają nasze dzieci!

Przyszedł jednak wrzesień 2023 roku. Najgorszy w naszym życiu… Kontrolny rezonans wykazuje progresję guza – ma już 5 cm! Od lekarza słyszymy, że jest nieoperacyjny. “Guz jest w innym miejscu, zbyt duże ryzyko porażenia. Kamil może zostać “warzywem””.

Świat się zawalił… Co robić?! Przecież nie możemy się poddać, czekając na najgorsze! jak mamy powiedzieć dzieciom, że taty może niedługo nie być?!

Rozpaczliwie szukając ratunku trafiliśmy na doktora Witolda Libionkę. Nie zostawi nas samych na pastwę guza, czekających na śmierć! Doktor podejmuje się z sukcesem ryzykownych operacji. Zoperuje Kamila, dając szansę na wycięcia nawet 80% guza!

Operacja będzie wykonana z wykorzystaniem najnowocześniejszych metod. W jej trakcie Kamil będzie wybudzany, aby uniknąć uszkodzeń neurologicznych!

Ciężko jest prosić o pomoc, ale nie mamy wyjścia… Operacja nie jest refundowana. Jej koszt to 90 tysięcy złotych, a do tego dochodzą koszty dojazdów do szpitali, leków, suplementów, zabiegów i rehabilitacji. To przekracza możliwości finansowe naszej rodziny…

Kamil musi się zgłosić do szpitala jak najszybciej, już za 2 tygodni! Guz niepowstrzymany rośnie, zabierając życie! Nie mamy czasu, nie możemy czekać!

BŁAGAM Was, w imieniu moim, Kamila i naszych dzieci... POMÓŻCIE NAM...

Gosia, narzeczona Kamila

Wybierz zakładkę
Sortuj według