Kamil Rupiński - zdjęcie główne

W KARAMBOLU pod Gdańskiem zginęły jego dzieci❗️Wciąż walczymy o życie Kamila❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kamil Rupiński, 40 lat
Gdańsk, pomorskie
Stan po wypadku - niewydolność oddechowa i krążeniowa, liczne złamania, krwawienia wewnątrzczaszkowe, oparzenia stopnia II i III
Rozpoczęcie: 5 grudnia 2024
Zakończenie: 6 lutego 2025
243 102 zł(28,56%)
Wsparło 3320 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kamil Rupiński, 40 lat
Gdańsk, pomorskie
Stan po wypadku - niewydolność oddechowa i krążeniowa, liczne złamania, krwawienia wewnątrzczaszkowe, oparzenia stopnia II i III
Rozpoczęcie: 5 grudnia 2024
Zakończenie: 6 lutego 2025

Opis zbiórki

Są w życiu takie chwile, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć, które spadają na nas niczym cios i bezpowrotnie zmieniają nasze życie. Nigdy nie podejrzewaliśmy, że naszą rodzinę dotknie tak potworna tragedia. 18 października pełen życia i radości Kamil wraz ze swoimi dziećmi wybrał się na mecz ukochanej drużyny do Gdańska. Niestety w drodze powrotnej doszło do tragicznego wypadku.

Auto, którym podróżowali stanęło w ogniu w wyniku karambolu na drodze S7 pod Gdańskiem. W jednej chwili Kamil stracił wszystko, co miał najcenniejszego – swoje dzieci Elizę i Tomka. Otoczony bólem i cierpieniem dziś wciąż walczy o własne życie. 

Brat w ostatniej chwili został wyciągnięty z płonącego samochodu, przez co doznał rozległych oparzeń obejmujących około 30% powierzchni ciała. W ciężkim stanie przez dobę przebywał w Szpitalu Copernicus w Gdańsku. Po tym czasie został przetransportowany do Zachodniopomorskiego Centrum Leczenia Ciężkich Oparzeń w Gryficach, w którym przebywa do dzisiaj. 

Kamil Rupiński

Jego stan jest bardzo ciężki. Ma liczne urazy kości, uraz kręgosłupa oraz rozległe poparzenia, które wymagały przeszczepu. Niestety po zabiegu doszło u Kamila do zatrzymania oddechu w wyniku czego nastąpiło niedotlenienie mózgu. 

Nie jest w stanie poruszać się, jeść, mówić, do tej pory nie powróciły funkcje poznawcze. Brat przestał reagować na najbliższe osoby, a także na polecenia lekarzy. Karmiony jest sondą. Na ten moment lekarze nie są w stanie określić, ile czasu taki stan będzie trwał. Dobrą informacją jest, że oparzenia i przeszczepy goją się dość dobrze. 

Dzięki wykonaniu zabiegu tracheotomii Kamil został odłączony od respiratora. Czeka go bardzo długa i kosztowna rehabilitacja obarczona ciężką pracą. Liczy się czas. Każdy dzień jest dla Kamila bardzo ważny.

Im szybciej rozpocznie rehabilitację, tym więcej funkcji uda się przywrócić i jest szansa na samodzielność. Każda przekazana złotówka przybliży Kamila do zdrowia. Przekazana kwota pomoże pokryć koszty leczenia i rehabilitacji oraz zapewni mu najlepszą możliwą opiekę.

Pękły nam serca po stracie dzieci, ale pozostała przed nami walka o zdrowie ich kochanego taty. Razem możemy zdziałać cuda. Prosimy o wsparcie i udostępnianie.

Rodzina

Wybierz zakładkę
Sortuj według